Obniżka PIT do 17 proc. BCC: duże koszty dla budżetu i samorządów

- Większą wagę przywiązuje się do pozyskania kolejnych wyborców niż stymulowania polskiej gospodarki czy zachęcania firm do inwestowania - tak zmiany w PIT komentuje Business Centre Club. Organizacja podkreśla, że na niższej stawce stracą samorządy.

Od października Polacy zapłacą niższy PIT
Źródło zdjęć: © WP.PL
Jakub Ceglarz

"Zmiany w zdecydowanej większości przysłużą się najmniej zarabiającym, tj. osobom, których dochody nie przekraczają w skali roku 85 528,00 zł. Pewne korzyści osiągną także osoby piastujące funkcje korporacyjne, a więc zasadniczo zaliczane do grupy bardziej zamożnej" - czytamy w stanowisku Business Centre Club.

Przedsiębiorcy podkreślają, że chodzi o członków zarządów oraz osoby zatrudnoine na kontraktach menedżerskich.

Business Centre Club zauważa też jednak negatywne skutki obniżki.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

"Niepokojące jest to, że zmiany nie są adresowane do przedsiębiorców i osób dających zatrudnienie. Większą wagę przywiązuje się więc do pozyskania kolejnych wyborców niż stymulowania polskiej gospodarki czy zachęcania firm do inwestowania" - pisze organizacja.

Zwraca uwagę, że koszty są stosunkowo wysokie i wynoszą prawie 10 mld zł. Za to zapłacą więc wszyscy podatnicy.

"Zmiana uderzy także w samorządy terytorialne, a lakoniczna treść uzasadnienia projektu ustawy zmieniającej nie wskazuje, w jaki sposób rząd zrekompensuje jednostkom samorządu terytorialnego mniejsze wpływy z podatków" - zauważa BCC.

Przypomnijmy, że od października Polacy zapłacą mniejszy PIT. Rząd na wtorkowym posiedzeniu zatwierdził projekt ustawy zakładający obniżkę PIT-u z 18 proc. na 17 proc. Zmieni się również koszt uzyskania przychodu i to na korzyść pracownika.

Wpływ zmian odczuje większość Polaków, ponieważ według szacunków skorzysta z nich ok. 25 mln podatników. Zmiany obejmą wszystkich zarabiających do 85 528 zł rocznie. Z kolei dla osób z wyższą pensją stawka PIT nie ulegnie zmianie i nadal będzie wynosiła 32 proc.

Projekt ma na celu zmniejszenie klina podatkowego, czyli różnicy pomiędzy tym, co pracownik otrzymuje "na rękę", a tym, co pracodawca musi opłacić w ramach jego zatrudnienia.

"Celem tych zmian jest sprawiedliwe obniżenie obciążeń podatkowych dla wszystkich podatników na skali podatkowej oraz pozostawienie do dyspozycji podatników większej ilości środków pieniężnych" – wytłumaczył rząd.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie