Odmrażanie gospodarki. "Nawet pełny lokal jest w połowie pusty"
- Gdy ludzie wracali do restauracji, to chcieli się ściskać z kelnerami - opowiada Piotr Popiński, warszawski restaurator. - Ściskać się jednak nie mogli, ale łzy wzruszenia były - dodaje. W branży są jednak też łzy smutku. Jedne lokale się zamykają, inne toną w długach.
Źródło zdjęć: © Piotr Popiński