Odpowiedzialność karna firm. Biznes chce złagodzenia przepisów

Przyjęty przez rząd w styczniu projekt ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych trafił już do Sejmu. Przepisy umożliwiają ściganie samych firm, niezależnie od kierujących nimi osób. Biznes alarmuje, że część przepisów jest zbyt radykalna i apeluje o ich złagodzenie.

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i wiceminister Marcin Warchoł, który nadzorował prace nad projektem.
Źródło zdjęć: © Andrzej Iwańczuk/REPORTER
Jacek Bereźnicki

Ministerstwo Sprawiedliwości obiecuje skuteczną walkę z nieuczciwymi firmami, które "oszukują zwyczajnych Polaków i narażają na straty polskie państwo". Temu ma służyć ustawa o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, która wprowadza istotne nowości do polskiego porządku prawnego.

Największą nowością jest wprowadzenie zasady, że prokurator nie będzie musiał czekać na zakończenie procesu osoby fizycznej, a nawet wskazywać konkretnej osoby, która ma być winna przestępstwa, by wytoczyć proces karny podmiotowi zbiorowemu, czyli najczęściej po prostu firmie.

Nowe prawo jest realizacją koncepcji "winy anonimowej". Według resortu sprawiedliwości dotychczasowe przepisy miały znikomą skuteczność, a maksymalna zasądzona kara to 12 tys. zł. Nowa ustawa przewiduje kary od 30 tys. do 30 mln zł niezależnie od osiągniętego przez firmę przychodu.

- Ustawa jest bardzo potrzebna, bo dotychczasowe rozwiązania prawne nie zdały egzaminu - mówił na konferencji prasowej minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

Projekt ustawy został przyjęty przez rząd 8 stycznia, a teraz trafił do Sejmu. Przyjęcia tego projektu bez istotnych zmian obawiają się organizacje biznesowe, które, choć chwalą resort za chęć zwalczania przestępczości gospodarczej, wskazują, że przygotowane przepisy stanowią wielkie zagrożenie także dla uczciwych firm.

"Projekt zakłada odpowiedzialność podmiotów zbiorowych, gdy czyn zabroniony dokonany zostaje wskutek działania lub zaniechania jej organu, bez przesłanki umyślności" - podkreśla Związek Związek Pracodawców Polskich, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Z kolei według Konfederacji Lewiatan wątpliwości budzi także wiele szczegółowych rozwiązań, które mają m.in. naruszać zasadę niedziałania prawa wstecz. Organizacja mówi też m.in. o niedookreśloności kar i braku jasnych dyrektyw ich wymierzania, braku precyzji w określeniu czynu zabronionego i podstaw jego ścigania.

Ustawa wprowadza obowiązek sprawowania stałego i bieżącego nadzoru nad wszystkimi pracownikami i podwykonawcami, aby zapobiec popełnieniu przez nich czynów zabronionych, ale według Konfederacji Lewiatan jest to w praktyce niemożliwe do osiągnięcia, podobnie jak państwo nie potrafi zapobiec przestępstwom swych obywateli.

- Tylko w tradycyjnych zakładach zarządzający mają pełną kontrolę nad wykonywaniem pracy. We współczesnej gospodarcze wiele przedsiębiorstw działa w rozproszonych strukturach i korzystając z outsourcingu - mówi Grzegorz Lang, dyrektor ds. prawnych Federacji Przedsiębiorców Polskich.

Ustawę wcześniej krytykowali poproszeni przez money.pl o komentarz eksperci. - Trzeba przyznać, że resort właściwie rozpoznaje problem małej skuteczności dotychczasowych przepisów, ale środki, które proponuje, mogą okazać się bardzo niebezpieczne dla przedsiębiorstw - oceniła dr Katarzyna Witkowska-Moździerz, adwokat z Crido Legal.

Ekspertka przyznała, że część uwag krytycznych do projektu nowej ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych, zgłaszanych zarówno przez przedstawicieli biznesu, jak i podmioty publiczne, w tym Sąd Najwyższy, została przez resort sprawiedliwości uwzględniona, ale ostrzega, że "wciąż mamy do czynienia z przepisami, które mogą stanowić bardzo duże zagrożenie dla firm".

Dr Witkowska-Moździerz wskazuje, że wprawdzie wprowadzono konieczność uzyskania przez prokuraturę zgody sądu na zastosowanie zarządu przymusowego czy innego z wielu możliwych środków zapobiegawczych, od zakazu reklamy po zakaz ubiegania się o zamówienia publiczne, ale podkreśla, że gwarancja ta nie jest doskonała.

- Praktyka, chociażby w zakresie stosowania tymczasowego aresztowania, wskazuje, że sądy stosunkowo często przychylają się do wniosków prokuratur, dlatego trudno tutaj mówić o całkowitym zażegnaniu ryzyka niesłusznego zastosowania środków zapobiegawczych - wskazuje ekspertka.

- Istnieje obawa, że w przypadku bezpodstawnego posądzenia firmy o działanie niezgodne z prawem, już zastosowanie środków zapobiegawczych w toku postępowania przygotowawczego może doprowadzić ją do kłopotów finansowych, których skutki mogą być trudne do odwrócenia nawet w przypadku późniejszego oczyszczenia jej z zarzutów - ostrzega.

Katarzyna Witkowska-Moździerz zwraca też uwagę, że projekt zawiera także szereg nieostrych przepisów, które stwarzają ryzyko uznaniowego stosowania ich w praktyce. Taki problem pojawia się chociażby w przypadku wystąpienia przesłanki interesu społecznego, uzasadniającej - poza podejrzeniem popełnienia przestępstwa - wszczęcie postępowania przeciwko spółce.

- Niewątpliwie oddzielenie odpowiedzialności spółki od odpowiedzialności karnej jej reprezentantów spowoduje konieczność wprowadzenia bardziej rygorystycznych procedur rekrutacyjnych na stanowiska kierownicze, a zarazem wywoła potrzebę uszczelnienia nadzoru nad organami zarządzającymi - stwierdza ekspertka. - W praktyce jednak całkowite zabezpieczenie firmy przed zastosowaniem przepisów projektowanej ustawy może okazać się bardzo trudne - ocenia mec. Witkowska-Moździerz.

Z kolei adw. Radosław Płonka, ekspert prawny BCC, wskazywał na liczne pułapki, które w ustawie czyhają na uczciwie działającą firmę. - Spółka odpowie za czyn zabroniony popełniony przez swojego pracownika, a nawet podwykonawcę, jeśli chociażby pośrednio osiągnie z ich czynu korzyść majątkową np. otrzyma zapłatę za wykonaną usługę - mówił prawnik. Warunkiem odpowiedzialności spółki będzie brak należytej staranności w wyborze pracownika czy podwykonawcy lub w nadzorze nad nimi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
350 mln zł strat. Śledztwo ws. Zondacrypto
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Trump podziękował Iranowi. Jest reakcja na rynku ropy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Śledztwo ws. Zondacrypto. Żurek: oszustwa i pranie pieniędzy
Jest decyzja Iranu ws. statków handlowych w cieśninie Ormuz
Jest decyzja Iranu ws. statków handlowych w cieśninie Ormuz
"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
"Czarny dzień". Koordynator służb specjalnych komentuje utrzymanie weta ws. rynku krypto
Tusk o Zondacrypto. Nawet 30 tysięcy osób poszkodowanych
Tusk o Zondacrypto. Nawet 30 tysięcy osób poszkodowanych
Weto blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Domański mówi o skutkach dla klientów
Weto blokuje nadzór nad rynkiem krypto. Domański mówi o skutkach dla klientów
Władza mówi o przełomie. Koreański tankowiec ominął cieśninę Ormuz
Władza mówi o przełomie. Koreański tankowiec ominął cieśninę Ormuz
Sejm zdecydował ws. pożyczek z ARP dla JSW i Grupy Azoty. Nietypowa zgodność
Sejm zdecydował ws. pożyczek z ARP dla JSW i Grupy Azoty. Nietypowa zgodność
Zwrot ws. rurociągu Przyjaźń. Peter Magyar zabiera głos
Zwrot ws. rurociągu Przyjaźń. Peter Magyar zabiera głos
Widmo zwolnień w polskiej fabryce broni. Tusk zabiera głos
Widmo zwolnień w polskiej fabryce broni. Tusk zabiera głos
Sejm przyjął ustawę o KROPiK. Będzie obowiązkowe czipowanie psów i kotów
Sejm przyjął ustawę o KROPiK. Będzie obowiązkowe czipowanie psów i kotów