Jak tłumaczy "Rz", powódka w ramach darowizny przekazała dalszym krewnym nieruchomość. Po pewnym czasie stwierdziła jednak, że są oni wobec niej rażąco niewdzięczni i zapragnęła odzyskać nieruchomość. Skierowała sprawę do sądu, jednak najpierw sąd okręgowy, a następnie apelacyjny, uznały, że jeszcze przed wytoczeniem powództwa pozwani zbyli darowaną nieruchomość w formie darowizny.
Sąd Najwyższy podtrzymał tę opinię i wskazał na art. 409 w zw. z art. 898 par. 2 Kodeksu cywilnego: obowiązek zwrotu nie powstaje, gdy w chwili niewdzięczności obdarowany nie jest już wzbogacony. Dlatego SN odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej.
DLA CIEBIEWolność czy pieniądze? Zawsze płacisz jakąś cenę - Alina Sztoch II Pierwsza Praca #2
Co przesądziło o rozstrzygnięciu
Jak podaje "Rzeczpospolita", najważniejsze dla podjętej decyzji było to, że w dniu złożenia pozwu obdarowani nie byli już właścicielami nieruchomości, więc nakazanie im przeniesienia własności byłoby niewykonalne.
Sędzia SN Marta Romańska podkreśliła, że wobec prawidłowej oceny prawnej sądu apelacyjnego rozważanie przesłanek "rażącej niewdzięczności" stało się zbędne.
Źródło: rp.pl