Oferowali 100 tys. zł miesięcznie. Szpital nie mógł znaleźć lekarza miesiącami

Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej proponował lekarzom stawki od 260 do 450 zł za godzinę pracy na SOR. Mimo atrakcyjnego wynagrodzenia rekrutacja trwała od sierpnia do listopada, a chętnych brakowało - informuje "Gazeta Wyborcza".

Lekarze zarabiają krocieLekarze zarabiają krocie
Źródło zdjęć: © Pexels
Robert Kędzierski

Ogłoszenie o pracy dla lekarzy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym pojawiło się w sierpniu i wywołało poruszenie w całym mieście. Szpital Wojewódzki w Bielsku-Białej oferował różne formy zatrudnienia, w tym umowę o pracę, zlecenie czy kontrakt. Proponowane wynagrodzenie uzależnione było od formy współpracy, liczby przepracowanych godzin oraz posiadanej specjalizacji.

Stawki wynosiły od 260 do 450 zł za godzinę, co przy pełnym etacie mogłoby oznaczać zarobki od 72 240 zł do 108 tys. zł miesięcznie brutto. Placówka oferowała również możliwość skorzystania z mieszkania służbowego. Informacje o ofercie opisywała Gazeta Wyborcza, a ogłoszenie wzbudziło falę komentarzy w mediach społecznościowych.

Biznes na franczyzie. Mówi, na ile może liczyć franczyzobiorca

Długi proces rekrutacji i problemy kadrowe

Pierwszy konkurs ofert przyniósł jedynie czterech chętnych, którzy zadeklarowali łącznie 172 godziny dostępności miesięcznie. Była to jedynie niewielka część potrzeb szpitala, a większość dyżurów pozostawała nieobsadzona. Dopiero 13 listopada rozstrzygnięto kolejny konkurs, w którym wybrano dziewięć z trzynastu złożonych ofert.

Anna Szafrańska, rzeczniczka Szpitala Wojewódzkiego, poinformowała "Gazetę Wyborczą", że zgłosili się lekarze z Rudy Śląskiej, Tarnowskich Gór, Krakowa i Warszawy. Na SOR w bielskim szpitalu potrzeba czterech lekarzy przez całą dobę, co miesięcznie daje prawie 3 tys. godzin pracy oddziału. Rzeczniczka wyraziła nadzieję, że teraz uda się obsadzić wszystkie dyżury, o ile nie wystąpią nieprzewidziane okoliczności.

Część lekarzy SOR zapowiedziała, że nie będzie pracować bez zapewnienia odpowiedniego zabezpieczenia w postaci dwóch lekarzy na części chirurgicznej i dwóch na internistycznej. W grudniowym grafiku nieobsadzonych było prawie 1000 godzin pracy. Zawieszenie pracy SOR byłoby kryzysem dla całego regionu, ponieważ jest to jedyny taki oddział w okolicy. Ostatecznie udało się znaleźć nowego kierownika oddziału.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"