Ogromne kary dla polskiej elektrociepłowni. "Poziom sankcji może budzić wątpliwości"
Ministerstwo Klimatu i Środowiska informuje, że sięgające setek milionów złotych kary w ramach systemu ETS, z którymi mierzy się Elektrociepłownia w Będzinie, mogą budzić wątpliwości. GIOŚ nałożył 248,9 mln zł kary na zarządcę obiektu za brak rozliczenia emisji CO2 za 2020 r., a łączna kwota kar sięga 740 mln zł.
Główny Inspektorat Ochrony Środowiska utrzymał karę wobec elektrociepłowni w Będzinie, korygując ją nieznacznie w górę, do poziomu 248,8 mln zł za niewłaściwe rozliczenie systemu emisji dwutlenku węgla za 2020 rok. Na etapie wojewódzkiego inspektoratu są podobne decyzje z lat 2021 i 2022 r., sankcjonujące śląską elektrociepłownię kolejnymi karami - 262 mln zł i 233 mln zł. Łączny ciężar kar sięga 740 mln zł.
Zapytaliśmy resort klimatu o komentarz do takiego obrotu spraw. Urzędnicy przyznają, że w sankcje wymierzone w elektrociepłownię nie uwzględniają realiów gospodarczych.
MKiŚ dostrzega, że obecny poziom sankcji przewidzianych w ramach systemu EU ETS może w praktyce budzić wątpliwości co do proporcjonalności w stosunku do skali naruszeń. Choć wysokość kar została ustalona na poziomie unijnym w celu zapewnienia skuteczności mechanizmu redukcji emisji, resort stoi na stanowisku, że system powinien uwzględniać realia gospodarcze oraz okoliczności dodatkowe, wpływające na powstanie naruszenia - informuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska
Strategia PGE na najbliższe 10 lat. "Nakłady inwestycyjne na poziomie 235 mld. zł."
Ministerstwo: chcemy bardziej elastycznego ETS
Sławomir Wołyniec, prezes EC Zagłębie Dąbrowskie i Grupy Altum (właściciela ECZD) ocenił dla money.pl, że takie kary mogą doprowadzić do wstrzymania dostaw ciepła do Sosnowca, Będzina i Czeladzi. - Ta kara stanowi ok. 160 proc. przychodów za 2020 r., które wynosiły wówczas ok.150 mln zł. (...) Spółka nie dysponuje taką kwotą i nigdy jej mieć nie będzie - mówił nam Wołyniec.
Ministerstwo dodaje, że na 2026 rok planowane jest rozpoczęcie prac na szczeblu europejskim nad rewizją dyrektywy 2003/87/WE, definiującej funkcjonowanie systemu ETS w państwach UE. Przypomnijmy - obecnie normy emisyjne nałożone są na przemysł, a UE planuje opóźnić rozszerzenie mechanizmu na transport i budownictwo na 2028 rok.
MKiŚ będzie aktywnie uczestniczyć w tym procesie i zamierza wnioskować o bardziej elastyczne podejście do nakładania i egzekwowania sankcji, tak aby w uzasadnionych przypadkach były one mniej dotkliwe dla uczestników systemu EU ETS, przy jednoczesnym zachowaniu skuteczności tego systemu w realizacji celów klimatycznych - informuje resort.
Ws. kary nałożonej przez GIOŚ zarządca elektrociepłowni w Będzinie złożył zażalenie do wojewódzkiego sądu administracyjnego z wnioskiem o wstrzymanie wykonalności decyzji. Wskazał na systemowy charakter problemu, przywołując inne przypadki w branży ciepłowniczej oraz wspomniane wyżej prace deregulacyjne dotyczące kar unijnym systemie ETS.