Okęcie. Protest kontrolerów lotów, blokada wieży. PAŻP: "Nieprawdą jest, jakoby wieża miała być okupowana"

Kontrolerzy lotów na Okęciu protestują. Wskazują, że pracują pod ciągłym stresem, a stan ten może mieć negatywny wpływ na bezpieczeństwo ruchu lotniczego. Demonstranci donoszą, że w poniedziałek miało dość do próby zwolnienia prezesa związku zawodowego, a także do szarpaniny. Inaczej widzi to Polska Agencja Żeglugi Powietrznej.

Na Lotnisku Okęcie gorąco. Związkowcy wchodzą w spór z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY | Vampir2011

Prawnik Związku Zawodowego Kontrolerów Lotnika Warszawa Piotr Wujec w rozmowie z TVN Warszawa wskazał, że spór zbiorowy istnieje od środy. Protestujący jednak do tej pory nie zdecydowali się na nagłośnienie sprawy.

– Sytuacja na warszawskiej wieży jest bardzo napięta z przyczyn niezależnych od kontrolerów ruchu lotniczego. Kilka miesięcy temu jako kierownika warszawskiej wieży prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej ustanowił kontrolera ze zbliżania, czyli innej jednostki organizacyjnej. Ten kierownik w ciągu kilku miesięcy wygenerował wiele stresu po stronie kontrolerów ruchu lotniczego – powiedział Wujec.

Według informacji podanych przez Wujca, kontrolerzy 27 listopada przedstawili swoje żądania prezesowi PAŻP. Liczyli na dyskusję o problemie – jednak do niej nigdy nie doszło. Dlatego też o konflikcie zostali poinformowani premier Mateusz Morawiecki oraz minister rodziny, pracy i polityki społecznej Marlena Maląg.

Obejrzyj: Jakubas o ratowaniu CD Projektu: poprosili o 14,5 mln w dwa dni

Związkowcy donoszą, że w poniedziałek miało dojść do próby zwolnienia Marcina Jaracza, szefa związku. Natomiast w samej wieży kontroli lotów miało dojść do szarpaniny.

– Lękamy się o dwie rzeczy. Pierwsza to bezpieczeństwo, na które wpływa stres kontrolerów ruchu lotniczego i złe zarządzanie przez pana kierownika - powiedział Wujec. Drugą z kolei jest zmiana w organizacji dyżurów kontrolerów. Protestujący podkreślają, że nie chodzi im pieniądze.

Skontaktowaliśmy się z rzecznikiem Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej Pawłem Łukaszewiczem. Zapewnił nas, że wieża pracuje prawidłowo, a płynność ruchu i bezpieczeństwo są zachowane. Poniżej publikujemy jego oświadczenie:

"Nieprawdą jest, jakoby wieża miała być okupowana. W PAŻP działa 14 związków zawodowych i każdy z organizacji ma zapewnione pomieszczenie do działalności związkowej. Pracownicy zrzeszeni w ZZKLW spotkali się w pokoju wypoczynkowym kontrolerów wieży warszawskiej. Nie była to jednak żadna okupacja" - przekonuje rzecznik.

"Zaprzeczam też doniesieniom o rzekomo wręczanych w poniedziałek zwolnieniach przez pracodawcę. Nikt nie został zwolniony z Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Pracodawca nie złożył żadnemu pracownikowi oświadczenia o rozwiązaniu umowy o pracę za wypowiedzeniem lub o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia" - podkreślił rzecznik PAŻP.

Jak zaznaczył jednak: "Natomiast w zeszłą środę do Pracodawcy wpłynęły oświadczenia 33 pracowników z wieży warszawskiej, w którym wyrazili wolę rezygnacji z pełnionych stanowisk. Są to osoby zatrudnione na stanowiskach Senior Kontrolera Ruchu Lotniczego, Aserora oraz Instruktora. W opinii tak prawników PAŻP, jak też prawników zewnętrznej kancelarii specjalizującej się w prawie pracy złożone oświadczenia należy rozumieć jako oświadczenia o rozwiązaniu umowy o prace za wypowiedzeniem przez samych pracowników. W poniedziałek pracodawca spotkał się bezpośrednio z dwoma spośród tych pracowników w celu wyjaśnienia konsekwencji prawnych złożonych przez nich oświadczeń. Ponadto pracodawca zwolnił te dwie osoby z obowiązku świadczenia pracy z zachowaniem wynagrodzenia w okresie wypowiedzenia. Należy podkreślić, że inicjatywa rozwiązania umów o pracę wyszła od samych pracowników a nie pracodawcy, nie można więc mówić o zwolnieniu ich z pracy przez pracodawcę".

"Nie było również żadnej szarpaniny czy przepychanek. Jedna z osób, którym została przekazana informacja o przyjęciu ich oświadczenia, które będzie skutkowało rozwiązaniem umowy o pracę w przyszłości, zareagowała nerwowo w nieodpowiedni sposób. Natomiast nie było takiej sytuacji, żeby ktokolwiek tę osobę szarpał" - przekonuje.

"Jesteśmy gotowi do podjęcia dalszych rozmów, które w dniu wczorajszym bezzasadnie zostały przerwane przez pełnomocnika związku zawodowego. Jeszcze w dniu wczorajszym strony uzgodniły termin następnego spotkania, na dzień 5 grudnia 2019 roku. Pracodawca będzie obecny na tym spotkaniu w wyznaczonym miejscu. Chcielibyśmy również porozmawiać ze wszystkimi osobami, które złożyły nam wspomniane oświadczenia. Każdy przypadek chcemy analizować osobno, indywidualnie. Jesteśmy gotowi do rozmów i wypracowania wspólnego stanowiska w tej sprawie" - zapewnia.

Natomiast na pytanie o możliwość przywrócenia dwóch pracowników, którzy otrzymali zgody, rzecznik odparł: "Myślę, że gdybyśmy zasiedli przy stole wspólnie – z jednej strony przedstawiciele firmy, a z drugiej strona społeczna – moglibyśmy zacząć dyskusję o różnych żądaniach strony społecznej i wtedy na pewno doszlibyśmy do kompromisu. Należy przy tym podkreślić, że wszystkie działania muszą być zgodne z prawem, nie tylko przepisami prawa powszechnego, ale także zakładowego obowiązującego w PAŻP".

Prezes PAŻP Janusz Janiszewski w poniedziałkowy wieczór zaprosił związkowców na rozmowy. Agencja wystosowała specjalne oświadczenie, w którym podkreśla, że "bezpieczeństwo operacji na lotniskach w Polsce, w tym na Lotnisku im. F. Chopina w Warszawie, jest zapewnione przez kontrolerów ruchu lotniczego PAŻP".

PAŻP poinformowała, że kiedy tylko dotarły do niej listy z żądaniami związkowców, "pracodawca zgodnie z obowiązującymi przepisami natychmiast zgłosił spór do Państwowej Inspekcji Pracy oraz zaprosił tę organizację związkową do rozmów na dzień 9 grudnia 2019 roku".

Agencja zaprzeczyła natomiast, żeby próbowała kogokolwiek zwolnić. Wskazała natomiast, że pod koniec listopada "pewna liczba pracowników" złożyła oświadczenia o rozwiązaniu umów o pracę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Obama gratuluje Węgrom. Wspomina o Polsce
Obama gratuluje Węgrom. Wspomina o Polsce
Teraz chcą likwidować. Tak PiS zachwalał KSeF, gdy rządził
Teraz chcą likwidować. Tak PiS zachwalał KSeF, gdy rządził
Grozi nam paraliż budowlany? Branża szykuje falę pozwów
Grozi nam paraliż budowlany? Branża szykuje falę pozwów
Tak urośnie polska gospodarka? Jest najnowsza prognoza
Tak urośnie polska gospodarka? Jest najnowsza prognoza
Mniej pieniędzy z podatku Belki. Ministerstwo Finansów pokazuje skalę spadku
Mniej pieniędzy z podatku Belki. Ministerstwo Finansów pokazuje skalę spadku
Nowa prognoza: zwycięstwo Tiszy umocni forinta i węgierską giełdę
Nowa prognoza: zwycięstwo Tiszy umocni forinta i węgierską giełdę
Bohater wielkiej afery w Polsce stanie przed sądem w Wlk. Brytanii
Bohater wielkiej afery w Polsce stanie przed sądem w Wlk. Brytanii
900 mln zł na remonty dróg w dwa lata. Ambitny plan GDDKiA
900 mln zł na remonty dróg w dwa lata. Ambitny plan GDDKiA
Jeszcze niedawno Węgry drżały o koszt długu. Zmianę widać gołym okiem
Jeszcze niedawno Węgry drżały o koszt długu. Zmianę widać gołym okiem
Premier Tusk w Korei Płd. Oto cel polskiego rządu
Premier Tusk w Korei Płd. Oto cel polskiego rządu
Natychmiastowa reakcja na porażkę Orbana. Tak zmienił się kurs forinta
Natychmiastowa reakcja na porażkę Orbana. Tak zmienił się kurs forinta
Zarobki nawet o 2 tys. zł wyższe. Eksperci nie mają wątpliwości
Zarobki nawet o 2 tys. zł wyższe. Eksperci nie mają wątpliwości