Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Opłata za niewykorzystaną wizytę lekarską. Minister zdrowia nie mówi "nie"

504
Podziel się:

Minister zdrowia Łukasz Szumowski nie jest przeciwnikiem wprowadzenia opłaty dla pacjentów, którzy mieli zaplanowaną wizytę i się na niej nie stawili. - Analizujemy tę sytuację, to faktycznie ogromny problem - ocenia szef resortu zdrowia.

Łukasz Szumowski podkreślił, że ministerstwo zdrowia "analizuje" sytuację wizyt, które nie doszły do skutku.
Łukasz Szumowski podkreślił, że ministerstwo zdrowia "analizuje" sytuację wizyt, które nie doszły do skutku. (East News, Jan Bielecki/East News)
bEJVBFYR

- To jest postulat tak naprawdę dyrektorów szpitali i ekspertów z ochrony zdrowia. Bo jeżeli popatrzymy na liczbę osób, które się umówiły na wizytę, a potem nie przyszły, to w skali kraju mamy około 17 mln takich wizyt rocznie, nieodwołanych i bez pacjenta. To oznacza, że moglibyśmy 17 mln więcej Polaków przyjąć, gdyby ktoś odwołał wizytę - wyliczał Szumowski na antenie Radia Zet, cytowany przez PAP.

Minister zastanawiał się, czy taka opłata byłaby w stanie zmobilizować pacjentów. Szumowski podkreślił, że wraz z pracownikami resortu "analizują tę sytuację”.

- Nie mówię nie. Dlatego, że faktycznie jest to ogromny problem. W jednym z Instytutów ilość niezgłoszonych się osób w ciągu roku na ortopedię i traumatologię to jest 150 tys., a 90 tys. na kardiologię. To jest ok. 20 proc. wizyt lekarskich – wskazywał Szumowski.

bEJVBFYT
Zobacz także: Zobacz też: Sieć onkologiczna. Minister zdrowia: zamiast 2 miesięcy czeka się 2 dni

Gdyby jednak ministerstwo zdecydowało się na wprowadzenie opłaty, to musiałaby być ona ustalona centralnie.

bEJVBFYZ

- Przyjmować ją powinien szpital, czy przychodnia. To jest taka trochę forma niewypełnienia umowy pomiędzy pacjentem a jednostką. Wtedy jednostka zabezpiecza środki na wizytę tego pacjenta, a pacjent po prostu sobie nie przychodzi - tłumaczył szef MZ.

Temat pojawił się na agendzie w czwartek, po doniesieniach "Faktu". Dziennik wskazał, że w 2019 roku na swoich wizytach nie stawiło się 17 mln pacjentów, przez co zablokowali oni szpitale i specjalistów.

bEJVBFZa

Gazeta, powołując się na wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego, podała, że placówki medyczne zgłaszają ten problem resortowi, co polityk miał przyznać dziennikarzom "Faktu". Stąd właśnie pomysł opłaty za niestawienie się na umówionej wizycie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bEJVBFZu
KOMENTARZE
(504)
ilonka
2 lata temu
trzeba wprowadzić system online i wtedy można karać, bo królewny nie odbierają nigdy celowo
Andrew
2 lata temu
Nie problemem są pacjenci którzy zapominają lub myą długie terminy na wizyty lekarski, lecz problemem są ministrowie którzy wydumują bzdurne rzeczy które zamiast poprawiać sytuację w służbie zdrowia i poprawiać obsługę pacjentów , robi się tylko gorzej. Oni ( ministrowie i nawet posłowie ) myślą że antydotum na wszystkie bolączki sytuacji ekonomicznej, politycznej , handlowej , nauce , sztuce, służbie zdrowia , wojski policji itd to karanie Polaków za coś czego nie zrobią. To jakiś obłęd . Zróbcie tak żeby wizyty były za tydzień lub za miesiąc , a nie za rok czy za trzy lata. Jak wy będziecie nas karać , to my nie będziemy was wybierać i wtedy WY tak samo jak MY będziecie stali o godzinie 6:30 rano w kolejce , aby zarejestrować się do lekarza rodzinnego, który powinien przyjmować od 8, a przychodzi o 9-tej.
logika
2 lata temu
najlepiej przepisac kazdemu cyjanek bedzie tylko raz w przychodni tak ? to kto bedzie te kliniki wasze utrzymywal?
bEJVBFZv
xyz
2 lata temu
A jakie odszkodowanie dostaną pacjenci z wszczepioną wadliwą endoprotezą stawu biodrowego? Nikt ich nie informuje że polskie szpitale, kliniki, NFZ zakupili wadliwe endoprotezy...jaki jest rządowy program naprawczy, odszkodowania, leczenie itd - czyżby eugenika ? Czyżby administracyjna eutanazja ?
Edek
2 lata temu
Pacjent po prostu sobie nie przychodzi bo ten system jest tak beznadziejny że pacjent często nie dożywa do wizyty.
...
Następna strona