WAŻNE
TERAZ

Sensacja w Paryżu! Sabalenka odpada z Rolanda Garrosa

Opłaty za śmieci. Jak są za niskie, to będzie kontrola

Inspekcja ochrony środowiska będzie sprawdzać te gminy, w których opłaty za wywóz śmieci są jej zdaniem za... niskie. Ma to pomóc w likwidacji szarej strefy.

Jeśli opłaty za wywóz odpadów są zbyt niskie, gmina może spodziewać się kontroli
Źródło zdjęć: © East News | Piotr Kamionka/REPORTER
Jakub Ceglarz

Mieszkańcy setek polskich gmin narzekają na zbyt wysokie opłaty za wywóz śmieci. Te od przyszłego roku mają wzrosnąć nawet kilkukrotnie.

Tak jak w Gdyni, o której pisaliśmy na łamach naszych serwisów kilka dni temu. Tam mieszkańcy postanowili protestować, a pod petycją podpisało się już 2,5 tys. mieszkańców.

Tymczasem jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", podwyżek może być jeszcze więcej.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

- Nowe kryterium do kontroli - w postaci zaniżanych stawek opłat - generujące zagrożenia nielegalnego pozbywania się odpadów komunalnych wynika m.in. z problemów zgłaszanych przez branżę - tłumaczy Agnieszka Borowska, rzecznik prasowy GIOŚ.

To znaczy, że w wielu gminach odpady trafiają nielegalnie do instalacji przetwarzających odpady, na przykład spalarni. I wtedy opłaty dla mieszkańców pozostają na niezmienionym poziomie. Takie instalacje jednak również mają być kontrolowane.

"Inspekcja Ochrony Środowiska chce zbadać czy zbyt niskie ceny za odbiór odpadów w stosunku do kosztów ich zagospodarowania, nie są spowodowane tym, że firmy odbierające nie dowożą odpadów do instalacji przetwarzających, a porzucają je na dzikich wysypiskach" - informuje money.pl GIOŚ.

"Samorządy często nie wymagają, aby firmy odbierające odpady miały własne instalacje do przetwarzania lub zawarły stosowne umowy z firmami, które mają takie instalacje ( np. składowiska lub zakłady recyklingowe)" - czytamy w oświadczeniu, przesłanym do naszej redakcji.

- System musi być uszczelniony w taki sposób, aby kosztów nie przerzucać na obywatela, bo nikt nie chce płacić za niesprawny i niewydolny sposób gospodarki odpadami, ale trzeba także przewidywać zagrożenia zastosowanych rozwiązań - mówi money.pl Agnieszka Borowska, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Jak pisze "DGP", w wielu miastach, szczególnie tych większych, magistrat musi sporo dopłacać do gospodarowania odpadami.

Na przykład Wrocław i Białystok musiały dodatkowo wyłożyć ponad 3,5 mln zł na ten cel. Uszczelnienie szarej strefy i podniesienie opłat ma spowodować, że takie dziury będą znacznie mniejsze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie