Oszustwo "na wypadek". Dwudziestolatka ukradła emerytowi prawie 60 tys. zł

Policjanci zatrzymali dwudziestolatkę, która oszukała seniora z Tarnowa na blisko 60 tys. zł. Skradzionych pieniędzy nie udało się odzyskać.

emeryciSenior z Tarnowa osobiście przekazał młodej dziewczynie 57 tys. zł.
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski

Kilka tygodni trwały poszukiwania dwudziestolatki z Dolnego Śląska, która wyłudziła od 81-latka prawie 60 tys. zł. Po zatrzymaniu przez policjantów z Komendy Miejskiej w Tarnowie kobieta trafi na trzy miesiące trafiła do aresztu.

Zuchwałe oszustwo polegało na przekonaniu seniora w czasie rozmowy telefonicznej, że doszło do wypadku samochodowego z udziałem jego krewnych. Kobieta następnie podała kwotę, którą trzeba wpłacić, by zatrzymany mógł odpowiadać przed sądem z wolnej stopy.

Mimo zatrzymania oszustki pieniędzy nie udało się odzyskać.

Głodowe emerytury gwiazd. "Składki trzeba odprowadzać od wszystkich zarobków"

Jak natomiast doprecyzowuje tarnowska policja, w maju br. senior z Tarnowa osobiście przekazał młodej dziewczynie 57 tys. zł. Szybko zorientował się, że padł ofiarą oszustwa i poinformował o zajściu policję.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością przeciwko Mieniu KMP w Tarnowie wytypowali osobę odpowiedzialną za oszustwo. 20-letnia mieszkanka Dolnego Śląska, została zatrzymana w zeszłym tygodniu w Częstochowie.

Kobieta przyznała się do wprowadzenia w błąd 81-latka i usłyszała zarzut oszustwa, za co grozi jej nawet do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Komendy Miejskiej w Tarnowie nadal gromadzą dowody, które być może pozwolą na przedstawienie zatrzymanej kolejnych zarzutów lub ustalenie sprawców innych tego typu oszustw - podaje Polska Agencja Prasowa.

Wybrane dla Ciebie