Burza po spocie reklamującym tarczę dla gastronomii. Menadżerka oskarża o brak pomocy. PFR pokazuje liczby

Polski Fundusz Rozwoju kilka dni temu wypuścił spot reklamowy, w którym chwali się, że ratuje polską gastronomię. W sieci wybuchła burza – przedstawiciele branży zarzucają PFR-owi mijanie się z prawdą, lokal, w którym kręcono spot, odcina się od treści reklamy.

Branża dość krytycznie oceniła spot PFR, pokazujący skalę pomocy dla gastronomii.Branża dość krytycznie oceniła spot PFR, pokazujący skalę pomocy dla gastronomii.
Źródło zdjęć: © YouTube.com
oprac.  KBB

Spot PFR stał się słynny z kilku powodów. Najbardziej prozaicznym – ale bardzo szybko wychwyconym przez branżę gastronomiczną – jest solidny błąd w sztuce. Na filmie kucharz ostrzy nóż – ale nie ostrze, lecz jego grzbiet. Druga sprawa to miejsce, w którym kręcono reklamę. Obserwatorzy szybko ustalili, że akcja spotu toczy się w warszawskiej restauracji Stalowa 52.

Administratorzy facebookowego profilu MLH zapytali w restauracji o reklamę. Odpowiedziała im menedżerka lokalu. Z jej słów wynika, że restauracja po prostu wynajęła przestrzeń agencji kręcącej reklamę, w spocie nie wystąpili pracownicy, ani właściciele. Nie mieli oni też wpływu na treść spotu. Treść reklamy nazywa "kompletną fikcją".

Gastronomia spotyka się z rządem. "To jak rozmowy niewidomego z głuchym"

Na post MLH zdecydowali się zareagować przedstawiciele PFR. Paweł Borys informuje, że ta restauracja otrzymała 297 tys. zł wiosną oraz 546 tys. zł obecnie - łącznie 843 tys. zł wsparcia. Wiadomo też, że restauracja korzystała z umorzeń składek ZUS.

Szef PFR nie dodał jednak, że pierwsza kwota wsparcia jest tzw. zaliczką zwrotną. Jej ostateczne umorzenie jest zależne od wielu czynników.

W oficjalnym oświadczeniu Polskiego Funduszu Rozwoju na Twitterze wskazano, że "scenariusz spotu był od początku znany przez właścicieli restauracji Artbistro Stalowa 52".

Dodano, że w ramach Tarczy Finansowej 2.0 od początku roku 15 592 restauracje, placówki gastronomiczne i firmy cateringowe otrzymały w sumie 2,4 mld zł.

Tymczasem według Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej z rynku zniknęło już 5-6 tysięcy firm z tej branży. W Polsce przed wybuchem pandemii - w roku 2019 - działało ok. 72 tys. lokali gastronomicznych.

Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"