Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRO
|

"Piątka dla zwierząt" wejdzie w życie? Minister odpowiada

44
Podziel się:

Choć jeszcze we wrześniu 2020 roku wydawało się, że Jarosław Kaczyński i PiS przepchną "piątkę dla zwierząt" za wszelką cenę, to jednak dziś ustawa jest coraz dalej od wejścia w życie. - Nie wiem, jakie będą jej dalsze losy - mówi minister rolnictwa Grzegorz Puda.

"Piątka dla zwierząt" wejdzie w życie? Minister odpowiada
"Piątka dla zwierząt" to pomysł wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego. (Getty Images, Sean Gallup)

- W przypadku "piątki dla zwierząt" sytuacja bardzo się zmieniła. Jeżeli chodzi o fermy zwierząt futerkowych, teraz mamy do czynienia z zagrożeniem zdrowia. Nie ma więc już mowy o dobrostanie czy ekonomii, bo przecież chodzi o życie ludzi - powiedział Puda w Polskim Radiu 24.

- Jest też sprawą oczywistą dla nas, że wobec sytuacji pandemii kwestia "piątki dla zwierząt" została odsunięta na dalszy plan - dodawał szef resortu rolnictwa.

Minister odniósł się również do zapowiedzianej konferencji prasowej Konfederacji, która przekonuje, że rząd chce wprowadzić "piątkę dla zwierząt" "tylnymi drzwiami". Polityk wyjaśnił, że nad kwestią uboju rytualnego pochyliła się Bruksela.

Zobacz także: W Milanówku wycięto 60 dębów. "Takie działania inwestorskie należy potępić. To też patodeweloperka"

- MSWIA tworzy ustawę regulującą kwestię emerytur dla zwierząt w służbach mundurowych, kwestia uboju rytualnego staje się dyrektywą unijną, w związku z tym, że toczą się rozmowy nad rozszerzeniem definicji dobrostanu, do którego będzie się zaliczać również sposób uboju - opowiadał Grzegorz Puda.

- Ja sam nie wiem, jakie będą jej dalsze losy. Wielu polityków próbuje na "piątce dla zwierząt" zbijać kapitał polityczny - tak samo jest z Konfederacją. Straszy rolników nieprawdziwymi informacjami - kontrował minister. - Trzeba zapytać, czy Konfederacja weźmie odpowiedzialność za śmierć ludzi i nowy wybuch pandemii w przypadku, jeżeli zignorujemy groźbę zakażeń od norek - dodał.

- Taki cynizm polityków Konfederacji jest porażający. I pomyśleć, że do niedawna, tak naprawdę to oni krzyczeli, atakując "piątkę dla zwierząt", że nie można przedkładać zwierząt wyżej ludzi, a tu proszę, teraz sami zwierzęta uznają za ważniejsze od człowieka - powiedział Puda.

We wrześniu 2020 roku Sejm uchwalił nowelizację ustawy o ochronie zwierząt, która została nazwana przez polityków PiS "piątką dla zwierząt". Nowe zapisy powstały w odpowiedzi na reportaż Onetu o sytuacji norek w hodowlach z przeznaczeniem na futra.

Pomysł miał wyjść od samego Jarosława Kaczyńskiego, przewodniczącego partii. Swój sprzeciw - także w głosowaniu nad projektem noweli - wyraziła cała Solidarna Polska. Natomiast posłowie Porozumienia w większości wstrzymali się od głosu.

Ustawa ta wywołała wstrząs w Zjednoczonej Prawicy, który finalnie zakończył się rekonstrukcją rządu i nową umową koalicyjną.

Senat natomiast wprowadził do niej szereg poprawek, w tym wykreślającą ograniczenia dotyczące uboju rytualnego drobiu, a także przewidującą, że hodowla zwierząt na futra może być prowadzona do 1 lipca 2023 roku, a ubój rytualny do 31 grudnia 2025 roku. Sejm nie rozpatrzył dotąd poprawek Senatu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(44)
Zuzia
rok temu
Woda i wszystkie inne zasoby sa marnowane, ad odatkowo bogaci się na tym mała grupka ludzi
Maryśka
rok temu
Woda to jedno, ale na fermach futerkowych naprawde sporo się marnuje zasobów takich jak woda czy zyzna gleba
Grażyna
rok temu
no po prostu nie wierze! Jedyną rzecz którą dobrze by zrobił polski rzad to piatka dla zwierząt, wiecie ile marnuje się wody na fermach futerkowych ?
Janina
rok temu
Wg mnie to tez powinno wejsc w zycie, przeciez mieso z uboju rytualnego to syf z bakteriami ecoli a ludzie to jedza.
Józek
rok temu
fakt, zobaczcie tylko jak na fermach futerkowych covid szaleje, dziwie sie ze ludzie tego nie widza :D
...
Następna strona