Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Krystian Rosiński
Krystian Rosiński
|
aktualizacja

Płacisz za żywność grosze, lecz nie wiesz, co dostaniesz. Sprawdziliśmy, co się znajduje w paczkach

88
Podziel się:

Żywność blisko terminu przydatności spożycia w cenie znacznie niższej niż normalna? Można ją znaleźć nie tylko na sklepowych półkach z wyprzedażami, ale też w internetowych aplikacjach. Swoje paczki wystawiają tam takie sieci jak: Biedronka, Carrefour i Auchan. Oto co można w nich dostać.

Płacisz za żywność grosze, lecz nie wiesz, co dostaniesz. Sprawdziliśmy, co się znajduje w paczkach
Oto produkty, które udało nam się zdobyć za jedną trzecią ceny w popularnych sieciach handlowych (money.pl, Tomasz Hirkyj, Tomasz Sąsiada)

Too Good To Go i Foodsi to aplikacje stworzone do przeciwdziałania marnowaniu jedzenia. Sklepy, lokale gastronomiczne, kawiarnie, cukiernie, piekarnie, a nawet stacje benzynowe oferują za pośrednictwem tych aplikacji mocno przecenione paczki z produktami, których data ważności zbliża się do końca.

Haczyk? Nigdy nie wiesz, co dokładnie znajdziesz w środku. Po paczkę-niespodziankę trzeba się też wybrać samemu, i to w określonym przez sprzedającego czasie. Nie ma możliwości, by przywiózł ją kurier.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Szczyt dynamiki wzrostu cen żywności. "Sałatka jarzynowa droższa, bo cenę podbija majonez"

Udane łowy w Piasecznie

Zamawiam paczki zaoferowane przez Auchan i BP w Piasecznie. Na miejsce docieram po godzinie 18. Sklepy dały mi kilkanaście godzin na odbiór obu zamówień, ale zdarza się, że niektóre punkty gwarantują znacznie mniej czasu. Piekarnie często wystawiają towar przed zamknięciem i umożliwiają odbiór na przykład tylko przez godzinę, między 18 a 19.

Najpierw kieruję się na stację paliw. W paczce, za którą zapłaciłem 14,99 zł, dostaję: kawę mrożoną w kartonie, sałatkę jajeczną, opakowanie pikantnych polędwiczek, gotowy zestaw obiadowy z kotletem schabowym i chleb żytni. Według paragonu dostałem 33,16 zł rabatu, bo powinienem zapłacić 48,15 zł. To nawet więcej, niż BP zadeklarowało w aplikacji, gdzie wyceniło pierwotną wartość paczki na 45 zł.

Termin przydatności do spożycia niemal wszystkich produktów kończy się już następnego dnia – z wyjątkiem kawy, którą powinno się wypić jeszcze w dniu odbioru paczki. BP mnie pozytywnie zaskakuje, więc czym prędzej ruszam do Auchan. Tam jednak nie odbiorę zamówienia przy kasie – muszę pobrać numerek jak na poczcie i poczekać, aż wywoła mnie punkt informacji.

W zestawie znajduję: nuggetsy, dwa opakowania mielonki wieprzowej, pieczeń góralską, kiełbasę podwawelską, parówki winerki i serek z kawałkami czekolady. Cena? Również 14,99 zł zamiast 44,99 zł. Na paragonie jednak wydrukowane były już ceny promocyjne, więc nie mogę ustalić rzeczywistej przeceny.

Lepiej niż w BP jest z terminami przydatności do spożycia. Mam dobę na zjedzenie nuggetsów i aż trzy dni na: mielonki, pieczeń i kiełbasę i cztery na serek oraz parówki. Obie paczki zamówiłem w Too Good To Go.

Co dają we Wrocławiu i w Krakowie

Jedną z paczek zamawiamy też przez Too Good To Go w Biedronce niedaleko wrocławskiego zoo. Cena – 11,99 zł – jest obniżona z regularnej 38,85 zł. W środku znajdujemy: danie gotowe (kurczak tikka masala z ryżem białym i dzikim), sałatkę z makaronem orzo, szynką, ogórkiem i kukurydzą, opakowanie świeżej rukoli i dwie paczki schabu wędzonego na wiśniowo.

Jedynie jednej z paczek schabu termin przydatności do spożycia kończył się 18 stycznia czyli w dniu, w którym zrobiliśmy zakupy. Sałatka była ważna do 19, kurczak z ryżem – do 20, rukola – do 21, a drugie opakowanie schabu – do 23 stycznia.

We Wrocławiu testujemy też rezerwację jedzenia z Foodsi. W jednym z lokali gastronomicznych zamawiamy paczkę za 19,99 zł, przecenioną z niecałych 40 zł. Za tę cenę dostajemy: zupę krem, drugie danie składające się z dwóch gołąbków z grzybami, słodkich ziemniaków i surówki z pomidorów, a także kawałek ciasta na deser. Przy kolejnej wizycie za 19,99 zł lokal oferuje: zupę grzybową, placki ziemniaczane z surówką i drożdżówkę z wiśniami.

W Krakowie natomiast kierujemy się do Carrefoura. W paczce przecenionej z 39,74 zł na 11,99 zł, którą odbieramy 17 stycznia, znajdujemy: medaliony drobiowe z szynką i serem (ważne do 18 stycznia), pieczarki brunatne, filety śledziowe w śmietanie (18 stycznia), kiełbasę francuską suchą (18 stycznia), jogurt (17 stycznia), dużą mozzarellę (17 stycznia) i paprykę żółtą.

Kolejna paczka pochodzi z Auchana w Krakowie, a odbieramy ją 21 stycznia. Płacimy za nią 14,99 zł. W środku znajdujemy: cztery sałatki (jarzynowe i z jajkiem) ważne do 22 stycznia, szynkę z wędzarni (ważną do 22 stycznia), parówki (25 stycznia), mielonkę w galarecie (22 stycznia), salceson (23 stycznia) i czekoladę (10 lutego).

Firmom też się to opłaca

Jak na obecności w takich aplikacjach korzystają sprzedawcy? W październiku 2022 r. w programie "Money.pl" wytłumaczyła to Magdalena Marzec z Too Good To Go.

Nasi klienci kupują to jedzenie za jedną trzecią ceny oryginalnej. Jest to okazja do tego, by rzeczywiście zaoszczędzić, a zarazem biznesy mogą zarobić na jedzeniu, które w innych okolicznościach musiałyby wyrzucić i zapłacić za jego utylizację – mówiła Magdalena Marzec.

Zdarzają się jednak przedsiębiorcy, którzy uważają, że zwietrzyli okazję do bezpłatnej promocji na zasięgach generowanych przez aplikacje. Na kilku grupkach facebookowych, które odwiedziliśmy, zetknęliśmy się z postami, w których ludzie alarmowali, że restauracje sprzedają np. zestawy obiadowe w cenie identycznej lub tylko minimalnie zaniżonej niż ta z menu (choć trzeba pamiętać przy tym, że płacą one jeszcze prowizję pośredniczącej aplikacji). Zdarzają się też paczki, które zdaniem kupujących są znacznie przeszacowane, jeżeli chodzi o ich pierwotną wartość.

Zapytaliśmy biura prasowe obu firm, jak sobie radzą z takimi praktykami. Anna Kurnatowska z Too Good To Go podkreśla, że partnerzy są przeszkalani z tego, co może znaleźć się w paczkach i jak ustalać ich cenę. Jeżeli jednak klient ma wątpliwości co do zawartości paczki, to powinien zgłosić się do pośredniczącej firmy.

Jeśli zgłoszenie jest zasadne – cena paczki nie stanowi jednej trzeciej ceny produktów, które wchodzą w jej skład – użytkownik może liczyć na rekompensatę. Jednocześnie rozmawiamy z partnerem i przypominamy zasady. Oczywiście ze względu na dużą liczbę użytkowników – aktualnie blisko 2,5 miliona Polaków – obecność w aplikacji wiąże się z dodatkową reklamą, co dla wielu przedsiębiorców jest kuszące. Wierzymy jednak, że łączy nas podstawowy cel, czyli wspólne działanie przeciwko marnowaniu jedzenia – podkreśla w rozmowie z money.pl Anna Kurnatowska.

– Ideą aplikacji jest ratowanie jedzenia, które jest bliskie końca terminu przydatności w niższej cenie. Tego się trzymamy i staramy się weryfikować dostępne w Foodsi oferty – deklaruje w rozmowie z money.pl Mateusz Kowalczyk, CEO i współzałożyciel Foodsi.

Szkolimy menedżerów lokali, śledzimy uważnie ratingi ocen jedzenia, które wystawiają użytkownicy, a także aktywnie prowadzimy obsługę klienta. Staramy się, żeby satysfakcja wszystkich stron była na coraz wyższym poziomie, więc intensywnie pracujemy nad procesami. Z każdym miesiącem jest sporo zmian na lepsze – zapewnia.

Marnujemy żywność na potęgę

W Polsce rocznie marnuje się blisko 5 mln ton żywności. Obie aplikacje przede wszystkim ratują ją przed utylizacją przez restauracje i handel, które odpowiadają odpowiednio za nieco ponad 1 proc. i niecałe 7 proc. powyższej wartości. Najwięcej, bo aż 60 proc., Polacy nadal marnują w domu.

W 2019 r. Polski Instytut Ekonomiczny szacował, że Polska jest na piątym miejscu w Unii Europejskiej, jeżeli chodzi o marnowanie żywności. Cała UE zresztą więcej jedzenia marnuje, niż go importuje. Z raportu Feedback EU "No Time To Waste", na który powołuje się portal teraz-srodowisko.pl, wynika, że rocznie państwa członkowskie wyrzucają 153,5 mln ton żywności. W 2021 r. natomiast import Unii wyniósł prawie 138 mln ton produktów rolnych.

W odpowiedzi na nasze pytania biuro prasowe Too Good To Go przekazało, że w Polsce udało się uratować 5,5 mln paczek. Foodsi z kolei szacuje, że wspólnie z partnerami uratowało około 600 ton jedzenia.

Krystian Rosiński, dziennikarz i wydawca money.pl (współpraca: Tomasz Sąsiada, Tomasz Hirkyj)

Jeśli chcesz być na bieżąco z najnowszymi wydarzeniami ekonomicznymi i biznesowymi, skorzystaj z naszego Chatbota, klikając tutaj.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(88)
Gazda
2 miesiące temu
DAta waznosci nie jest tak dokladna. Wiekszosc produktow bedzie dobra wiele dni. Jak kielbasy, wedliny, ser zolty , jazyny. Kupuj od solidnych. Sproboj raz i zak dobrze to kontynuuj. Oplaca sie
typ1
7 miesięcy temu
W Białymstoku to jest tak że termin ważności kończy się w dniu odbioru paczki (rzadko później). Lepsze i bardziej świeże paczki rozbierają pracownicy lub ich rodzina i znajomi. W Auchanie możliwość zakupu ograniczona do paru minut (w różnych godzinach jest wystawiana).
Bill
12 miesięcy temu
Kupowałem dużo paczek w różnych miejscach i w dużo krajach, szczególnie Hiszpania uratowałem ponad 500 paczek. Tak naprawdę widzę bardziej biznes w tym niż ratowanie jedzenia bo dużo razy próbują wsadzić jak najmniej a i tak jak nikt nie kupi kolejnej paczki to jedzenie się wyrzuca dużo razy mailem tak że ostatni byłem żeby odebrać w ostatniej minucie. Większości produktów które dają data się kończy tego samego dnia. Zaczynam używać foodsi ale jakoś nie podoba mi się to że nie ma opinię żadnych, pierwsza paczka to stacja benzynowa cyrkle k i dostałem 4 puszki piwa i jakąś małą bułka za 15 zł a cena 35 złotych chyba ta niby realna do tego żadny paragon. Trzeba uważać na to co się dostaje nie wszystko jest świeże, czasem niektóre restauracje próbują wsadzić stare jedzenie do wyrzucenia które nawet śmierdzi. I też widzę że dużo lokali co miało too good to go to już nie ma ich nie wiem dla czego już nie opłaca się? Lepiej wyrzucić? Ludzie mniej kupują?
dd2wqs
rok temu
Janusze niech zaczną obniżać ceny kilka dni przed terminem a nie próbuja sprzedawać produkty nadające się za chwilę na śmietnik. Nie kupujcie tego.
nie sciemniac
rok temu
nie grosze, a tysiace groszy, np 14,99zl to prawie poltorej tysiaca groszy wiec bardzo drogo, grosze to sa do 100gr bo potem sa zlotowki
...
Następna strona