Podatek od prepaidów. "Czemu rząd nie zabierze punktów z Żabki albo znaczków?"

Coraz więcej sygnałów wskazuje na to, że rząd faktycznie zamierza zabrać operatorom telekomunikacyjnym niewykorzystane przez klientów środki z kont pre-paid. Ale może się zawieść – w walce o miliony może dostać grosze.

PiS szykuje nowy parapodatek. Będzie dotyczył telefonów na kartęPiS szykuje nowy parapodatek. Będzie dotyczył telefonów na kartę
Źródło zdjęć: © Unsplash.com
Konrad Bagiński

A na dodatek zostanie oskarżony o działanie wedle niejasnych reguł.

- Niby dlaczego rząd chce zabrać niewykorzystane środki z właśnie z pre-paidów? Równie dobrze mógłby zbierać punkty z Żabki albo Orlenu. To też są środki, które często klientom przepadają. Albo stare znaczki pocztowe, karnety na siłownię albo niewykorzystane bilety – mówi w rozmowie z money.pl przedstawiciel jednego z operatorów telekomunikacyjnych.

Zastrzegł anonimowość – firmy z branży niechętnie wypowiadają się na temat najnowszego pomysłu rządu, który ma przynieść miliony do budżetu.

Ekspert wyjaśnia czym jest system Pegasus. ''Służy do hakowania smartfonów i szpiegowania użytkownika''

- Nie są znane jeszcze szczegóły proponowanego rozwiązania, stąd możemy jedynie odnieść się do idei przekazywania do Skarbu Państwa części przychodów z tytułu telekomunikacyjnych usług przedpłaconych – zastrzega w rozmowie z money.pl Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego sieci Play.

Jak pisaliśmy w money.pl, od połowy 2020 r. trwają prace nad ustawą o nazwie Prawo komunikacji elektronicznej. Zgodnie z projektem jeśli klient przez pół roku nie zwróci się do telekomu z żądaniem zwrotu środków z karty przedpłaconej, operator będzie musiał przekazać te pieniądze rządowi – na Fundusz Szerokopasmowy.

"Aktualnie środki, które nie są wykorzystane przez użytkowników, są przejmowane przez operatorów. Chcemy to zmienić, aby te środki były wkładem w inwestycje publiczne - dla nas wszystkich" – czytamy w uzasadnieniu na twitterowym profilu promującym "Polski Ład".

Niewykorzystane środki na kontach klientów telekomów dzielą się obecnie na dwa rodzaje – te powyżej 20 złotych, których odzyskiwanie ma sens, oraz poniżej 20 złotych, które de facto przechodzą na konto operatora telekomunikacyjnego - bo 20 zł to opłata manipulacyjna, jaką pobiera firma za zwrot niewykorzystanych środków.

Na plan rządu spadła krytyka, ale przedstawiciele partii rządzącej bronią pomysłu. Na twitterowym profilu kancelarii premiera pojawił się nawet cytat z ministra Janusza Cieszyńskiego, który miał stwierdzić, iż operatorzy czerpali z niewykorzystanych prepaidów "wielomilionowe środki".

Ile rząd może dostać z pre-paidów?

W Polsce jest obecnie ok. 15 mln telefonicznych kart przedpłaconych. Jak mówi w rozmowie z money.pl Konrad Mróz z T-Mobile, pewna ich liczba wygasa. Są kupowane przez obcokrajowców na wycieczkę po Polsce, ludzie kupują je tylko do konkretnych zadań - np. aby mieć osobny numer podany w ogłoszeniu o sprzedaży domu czy samochodu. Część traci ważność, część jest gubiona.

Poza tym - jak dodaje Mróz z T-Mobile - większość kart tego operatora z niewykorzystanymi środkami ma obecnie wartość groszy lub pojedynczych złotych.

Reasumując - łączna wartość tego typu "resztek" na kontach jest trudna do oszacowania, ale nawet biorąc pod uwagę wszystkich 4 operatorów trudno mówić o dziesiątkach milionów złotych.

To nie wszystko. W trakcie negocjacji z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów większość operatorów zobowiązała się do zwracania środków ze starych prepaidów od wiosny tego roku. Biorąc pod uwagę, że termin zwrotu określono na 6 miesięcy po wygaśnięciu ważności karty, takich przypadków jest obecnie jak na lekarstwo.

Nierówne traktowanie

- Należy podkreślić, że sektor telekomunikacyjny nie jest jedynym, który stosuje model usług przedpłaconych. Taki model występuje w wielu innych sektorach, na przykład w przypadku usług pocztowych, gdzie kupujemy znaczki pocztowe, w komunikacji miejskiej dystrybuującej bilety uprawniające do przejazdu oraz wszelkich usługach umożliwiających zakup voucherów do wykorzystania na przyszłe usługi - mówi Ewa Sankowska-Sieniek z Play.

Dodaje, że w każdym z sektorów umożliwiających przedpłatę za usługi są stosowane odmienne reguły co do terminu i zasad ich wykorzystania, jednakże niezmiennie przepadają wydatkowane środki, które nie zostaną wykorzystane.

- W tym kontekście powstaje pytanie, dlaczego sektor telekomunikacyjny ma być traktowany odmiennie od pozostałych sektorów stosujących model przedpłaty za usługi w zakresie dodatkowych zobowiązań na rzecz Skarbu Państwa? - pyta Sankowska-Sieniek.

Wybrane dla Ciebie
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
6 mld zł zobowiązań giganta chemicznego. Jest propozycja układu
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Powroty polskiej bandery na statki. Jest projekt. Oto warunki do przyspieszenia
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Rozsierdzony Trump podwyższa stawkę. "W pełni dozwolone 15 proc."
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Anonimowy darczyńca przekazał miastu fortunę w złocie. "Odebrało mi mowę"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Domański ujawnił, ile Polska zaoszczędzi dzięki SAFE. "Nie ma tańszego źródła"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji