Wcześniej Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informowało, że w związku z atakiem Rosji na obiekty znajdujące się na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operowało polskie i sojusznicze lotnictwo. Jak napisano w komunikacie DORSZ, zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowódca Operacyjny RSZ uruchomił niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. "Poderwane zostały dyżurne pary myśliwskie i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości" – przekazano.
Poderwane myśliwce po ataku Rosji na Ukrainę
"Działania lotnictwa wojskowego zostały zakończone. Lotniska w Lublinie i Rzeszowie są ponownie otwarte" - przekazała PAŻP na platformie X. Lotniska zostały zamknięte z powodu konieczności zapewnienia swobody działania lotnictwa wojskowego.
WIDEORosja weźmie fragment Estonii? Putin czeka na tajwańskie okno
W komunikacie DORSZ zaznaczono, że działania miały charakter prewencyjny i były ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej i jej ochronę, zwłaszcza w rejonach przyległych do zagrożonych obszarów. "Dowództwo Operacyjne RSZ monitoruje bieżącą sytuację, a podległe siły i środki pozostają w gotowości do natychmiastowej reakcji" - podkreślono.