Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Anna Unton
|

Polki chętniej rodzą na emigracji? W Wielkiej Brytanii przodują w rankingu

119
Podziel się

Polki rodzą najwięcej dzieci wśród cudzoziemek w Wielkiej Brytanii. Jednocześnie Polacy spadli w "rankingu ojców". Te liczby trudno uzasadnić jedynie dużą grupą imigrantów z naszego kraju. Wygląda na to, że Polki faktycznie chętniej rodzą na Wyspach.

Polki chętniej rodzą na emigracji? W Wielkiej Brytanii przodują w rankingu.
Polki chętniej rodzą na emigracji? W Wielkiej Brytanii przodują w rankingu. (Wikipedia)
bDUEBOKt

W ubiegłym roku Polki urodziły w Wielkiej Brytanii 16,7 tys. dzieci, czyli najwięcej spośród wszystkich cudzoziemek żyjących na Wyspach, wynika z najnowszych danych brytyjskiego urzędu statystycznego (ONS).

Mimo że liczba urodzeń była o 2 tys. niższa niż w 2018 roku oraz aż o 6 tys. mniejsza niż w rekordowym pod tym względem 2015 roku, ten "wynik” pozwolił matkom z Polski utrzymać pierwszą pozycję w rankingu. Na drugim miejscu, tuż za Polkami, znalazły się Pakistanki, a na trzecim Rumunki.

Te statystyki raczej nie są zaskoczeniem. Pomimo spadku w ostatnich latach, od 2007 roku Polacy są największą grupą cudzoziemców w Wielkiej Brytanii. W 2019 roku żyło tam 900 tys. naszych rodaków. Ciekawszym pytaniem jest więc, czy Polki na Wyspach rodzą chętniej niż w Polsce?

bDUEBOKv
Zobacz także: 500+ na każde dziecko w formie bonu? <a href="https://wiadomosci.wp.pl/wlodzimierz-czarzasty-6140981088818817c">Włodzimierz Czarzasty</a>: To świadczenie może pomóc rodzinom

Warto jeszcze zwrócić uwagę, że przytoczone powyżej statystyki uwzględniają jedynie kraj pochodzenia matki. Wśród ponad 16 tys. noworodków urodzonych przez matki z Polski, prawie 6 tys. ma ojca pochodzącego z innego kraju, jak np. z Wielkiej Brytanii (2,9 tys.).

O ile matki z Polski od wielu lat utrzymują się na szczycie brytyjskiego rankingu cudzoziemek, które rodzą najwięcej dzieci, ojcowie Polacy zajmują dalsze miejsca na liście. Jeszcze w 2017 roku byli na drugim miejscu, jednak od tego czasu spadli na czwartą pozycję. Wyprzedzili ich Rumuni oraz Hindusi. Natomiast od wielu lat wśród ojców cudzoziemców, którym rodzi się najwięcej dzieci, królują Pakistańczycy. W tym kontekście warto też wspomnieć, że w Wielkiej Brytanii żyje kilkanaście procent więcej Polek niż Polaków.

bDUEBOKB

Czy na Wyspach rodzi się więcej dzieci w przeliczeniu na jedną Polkę niż nad Wisłą? Żeby odpowiedzieć na to pytanie warto przyjrzeć się współczynnikowi dzietności, czyli w uproszczeniu przeciętnej liczbie dzieci przypadającej na jedną kobietę w wieku rozrodczym. W Polsce w 1980 roku współczynnik ten wynosił 2,27. Natomiast w 2010 oraz w 2018 roku - już tylko odpowiednio 1,37 oraz 1,43.

Natomiast współczynnik dzietności dla Polek na Wyspach w 2011 roku (najnowsze dostępne dane) był szacowany na 2,1, czyli wyżej niż w Polsce. Już te dane, mimo że nie są najnowsze pokazują, że "coś jest na rzeczy”.

W Polsce na 1000 kobiet w wieku produkcyjnym (15-49 lat) przypadają 43 noworodki - tak wynika z danych GUS za 2018 rok. Ile urodzeń przypada na 1000 Polek mieszkających w Wielkiej Brytanii? Tego tamtejszy urząd nie podaje, jednak można pokusić się o przybliżone szacunki.

bDUEBOKC

Na podstawie danych z brytyjskiego urzędu statystycznego można oszacować, że w 2018 roku w Wielkiej Brytanii żyło około 340 tys. Polek w wieku produkcyjnym, które urodziły 18,7 tys. dzieci.

Zatem na 1000 Polek przypada 55 noworodków, czyli istotnie więcej niż w Polsce, gdzie wskaźnik ten w tym samym roku wyniósł 43. Nie są to "twarde dane”, lecz przybliżone szacunki. Jednak na tej podstawie można stwierdzić, że Polki faktycznie chętniej rodzą dzieci na Wyspach niż w Polsce.

Na decyzję o posiadaniu dzieci wpływa wiele czynników. Na pewno dużą rolę odgrywają czynniki kulturowe, ale nie można pominąć ekonomicznych. Eksperci z Centrum im. Adama Smitha oszacowali, ze koszt wychowania jednego dziecka w Polsce w roku 2019 (do osiągnięcia osiemnastego roku życia) mieści się w przedziale od 200 do 225 tys. zł, a dwójki dzieci od 370 do 400 tys. złotych. Rok wcześniej koszt dla jednego dziecka wynosił od 190 do 210 tys. złotych, a dwójki dzieci od 350 do 385 tys. złotych.

bDUEBOKD

Zatem w którym kraju łatwiej zarobić na wychowanie dziecka? W Polsce czy w Wielkiej Brytanii? Nieco więcej światła na tę kwestię może rzucić wskaźnik publikowany przez unijną instytucję Eurostat, potocznie nazywany miarą dobrobytu, który pozwala na porównania między krajami.

Mowa o rzeczywistej konsumpcji prywatnej (AIC, czyli Actual Individual Consumption), która jest miarą dobrobytu materialnego gospodarstw domowych. Wskaźnik odnosi się do wszystkich towarów i usług faktycznie "skonsumowanych" przez gospodarstwa domowe. Obejmuje więc nie tylko towary i usługi zakupione bezpośrednio, ale także te świadczone przez państwo (jak np. ochrona zdrowia czy edukacja).

Poziom wydatków polskich konsumentów plasuje nas zdecydowanie poniżej średniej europejskiej - stanowi dokładnie 79 proc. tej średniej. Daje to Polsce 19. miejsce w rankingu, ex aequo z Rumunią. Z kolei dla Wielkiej Brytanii wskaźnik ten wynosi 115 proc., czyli powyżej poziomu 100 proc., który jest średnią dla UE. Na pocieszenie można jednak dodać, że w Polsce wskaźnik będący "miarą dobrobytu" w ciągu ostatniej dekady powoli, ale systematycznie wzrastał, podczas gdy w Zjednoczonym Królestwie ten trend był odwrotny.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

bDUEBOKW
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(119)
Okupant watyk...
8 miesięcy temu
Jak to jest możliwe, iż za piekła PRL-u był dodatni przyrost naturalny, a za raju III RP nastąpił, aż taki demograficzny ZJAZD?
ww
8 miesięcy temu
Przecież nie będą rodzić w Polin gdzie na 48m2 mieszkanie trzeba pracować 40 lat ... K . a pensje najniższe w całej UE
321
8 miesięcy temu
A co za zaskoczenie, przecież emigrowało za granicę młode pokolenie w wieku rozrodczym, zdobyli stabilizację to i dzieci mają. Żeby mieć dziecko trzeba mieć mieszkanie, prace i stabilny rynek. W Polsce mieszknie dla młodych jest nieosiągalne, wynajm zżera zarobki, dzisiaj jest praca jutro jej niema, a jak jest to niewolnicza , socjal zjadają podwyżki. Kto mądry sprowadzi dziecko na świat no chyba że niemądry albo ryzykant.
bDUEBOKX
Naiwna matka ...
8 miesięcy temu
Niska płaca, co za tym idzie brak możliwości kupna mieszkania, długie kolejki do lekarzy - ostatnio nawet prywatnych specjalistów, brak miejsc w żłobkach ( opłaty w prywatnych placówkach to ...) brak stabilności w pracy i brak samej pracy, zacofanie społeczeństwa i firm, szkoły zmianowe i 2 miesięczne wakacje które od pokoleń komplikują rodzicom zycie zawodowe- plus jeszcze te przerwy świąteczne itd. Brak pomocy ze strony babci bo musi chodzić do pracy- z emu nie wyżyje.JeszcE wymieniać? Brak odruchów ludziki ze strony szefa który powie ci - Pani dzieci za dużo chorują...
Holenderka
8 miesięcy temu
Na Zachodzie ogolnie jest wiecej stabilizacji zarowno socjalnej jak i ekonomicznej. Latwiej jest znalezc i utrzymac prace, a w wypadku utraty pracy masz tzw socjalny spadochron, nie ladujesz na ulicy jak w Polsce. Poza tym jest lepsza opieka zdrowotna, nie ma kolejek do lekarzy, nie ma “po znajomosci”, wszystko jest dla zwyklych ludzi. Na Zachodzie nie musisz krecisz, krasc ani oszukiwac zeby normalnie zyc. Oczywiscie dotyczy to ludzi otwartych na nowe kultury, latwo sie przystosowujacych, tolerancyjnych, bez nalogow i chetnych do rozwoju i ciezkiej pracy. Mowie to z wlasnego doswiadczenia. Dlatego Polki chetniej rodza za granica. W Polsce kobieta jest karana za urodzenie dziecka - nie dostajesz wakacyjnego, trzynastki i td. A to tylko czubek gory lodowej. Dajcie Polakom zamiast 500+ europejskie pensje a zaczna sie rozmnazac normalni ludzie zamiast patologii jak do tej pory.
...
Następna strona