Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
Jacek Frączyk
Jacek Frączyk
|
aktualizacja

Polska kluczowa na Jedwabnym Szlaku. Gospodarka zyska aż 48 mld dolarów

329
Podziel się

Skorzystamy i to sporo. Chiny za gigantyczne pieniądze budują wielki szlak transportowy do Europy. A przez Polskę przechodzić będą dwie z trzech głównych nitek transportowych do Europy Zachodniej.

Na trasie Jedwabnego Szlaku Polska ma strategiczne położenie.
Na trasie Jedwabnego Szlaku Polska ma strategiczne położenie. (cedr/yahoo/shutterstock)
bDIsYUJN

Rozwój Imperium Rzymskiego możliwy był tylko dzięki rozbudowanej sieci transportowej. Od 312 roku przed Chrystusem do 150 roku nowej ery zbudowano 382 wielkie drogi liczące 400 tysięcy kilometrów, z czego 80 tys. km było wybrukowane - tak zaczyna swój raport na temat korzyści krajów świata z Jedwabnego Szlaku brytyjskie Centrum Ekonomii i Badań Biznesowych (Centre for Economics and Business Research - CEBR).

Chiny walczą teraz o światową dominację gospodarczą z USA i Jedwabny Szlak ma być jedną z kluczowych szans na jej zdobycie. I tak się złożyło, że aż dwie z trzech nitek transportowych mają przebiegać przez nasz kraj - wynika z mapy CEBR.

bDIsYUJP

Zobacz też: Nowy Jedwabny Szlak. "Duża szansa dla Polski"

Globalna gospodarka ma zyskać na nowych trasach aż 7,1 biliona dolarów rocznie, a wzrost PKB świata będzie do 2040 roku wyższy o 4,2 proc. 2040 rok określa się jako datę uruchomienia całego szlaku. Najwięcej skorzystają kraje Azji - szlak zwiększy ich wzrost PKB o 17,8 proc. (0,9 proc. rocznie). Kraje Europy centralnej mają być na drugim miejscu i ich wzrost zyska 6,2 proc. (0,3 proc. rocznie) - wyliczył CEBR.

Są też dane dla poszczególnych krajów. I choć Polska ma być dopiero 24. krajem, który skorzysta nominalnie najbardziej, ale nasz PKB zyska aż 48 mld dol. do 2040 roku. Dla porównania, w 2019 roku nasz PKB wyniesie według prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego około 586 mld dol.

bDIsYUJV

PKP Cargo ocenia nawet, że będziemy hubem transportowym na trasie Jedwabnego Szlaku. Zresztą kolej już teraz jest najszybciej rosnącym środkiem transportu towarów z Chin do Unii Europejskiej - tempo wzrostu w latach 2017-2018 wyniosło 26,8 proc. i drogą kolejową przewieziono milion ton towarów. To wciąż niewiele - drogą morską przypłynęło aż 58,7 mln ton.

94 proc. polskich przeładunków z Jedwabnego Szlaku obsługuje kolejowy Terminal Małaszewicze. Wkrótce odciążyć ma go terminal Czeremcha - Wysoko Litowsk, położony 45 km od przejścia granicznego Terespol-Brześć.

bDIsYUJW

Problem w tym, że ostatnie remonty tras uderzyły w punktualność pociągów towarowych i kolej przegrywa z transportem drogowym. W trzecim kwartale 2019 r. punktualność w przewozach towarowych wyniosła zaledwie 42 proc., a średni czas opóźnień wzrósł we wrześniu do 10 godzin i 22 minut - podaje "Rzeczpospolita". Inwestycje idą pełną parą i pociągi towarowe spycha się na boczne linie ruchu.

- Spedytorzy szukają już alternatywy, takich jak pociągi do Czech przez Turcję, połączenia kolejowo-promowe omijające Polskę przez Bałtyk czy intensyfikacja prac nad budową szerokiego toru do Wiednia. Nie dzieje się to ze względów politycznych, ale czysto pragmatycznych - komentował dla "Rz" Michał Beim, ekspert Instytutu Sobieskiego.

bDIsYUJX

USA skorzystają bez wydania centa

CEBR podkreśla, że drugim po Chinach największym beneficjantem drogi handlowej mają być USA, choć na jej budowę nie wyłożą ani centa. Zarobią 402 mld dol. w dwadzieścia lat. Z czego to wynika? Z wzrostu handlu międzynarodowego. USA są tak dużą gospodarką w skali świata, że odnoszą "niebezpośrednie korzyści z światowego wzrostu PKB" - podaje CEBR.

- Spodziewamy się, że eksport USA zostanie przyspieszony poprzez wzrost gospodarczy na niektórych kluczowych rynkach zewnętrznych - powiedział Yahoo Finance starszy ekonomista CEBR Pablo Shah.

- Jednocześnie import prawdopodobnie również stanie się tańszy, bo rozwój transportu i połączenia energetyczne oraz większa integracja między krajami spoza USA ułatwiłyby bardziej wydajne środki produkcji, co oznaczałoby tańsze nakłady dla konsumentów - dodał. Dzięki temu i konsumpcja w USA ma wzrosnąć.

bDIsYUJY

O co w ogóle chodzi w tych "korzyściach"? Pierwsza to sama budowa szlaku. Wydatki budowlane w wysokości 11,4 bln dol. w 2018 roku dodały do światowego PKB około 13,5 proc. - szacuje CEBR. To blisko historycznych rekordów, czytaj: rzadko kiedy dotąd tak dużo się budowało.

A dzięki budowie szlaku wydatki w globalnym budownictwie mają jeszcze wzrosnąć. Z 11,4 bln dol. w 2018 do aż 29,4 bln dol. w 2033 roku. Wtedy będzie to już 16,6 proc. globalnego PKB.

Sama budowa to jedno. Druga sprawa to zapóźnienia części gospodarek w infrastrukturze transportowej z braku pieniędzy. Gdy ta infrastruktura się pojawi, wtedy wzrost gospodarczy przyśpieszy. CEBR podaje tu przykład Mongolii, która procentowo ma skorzystać najbardziej. Ma pokaźne zasoby minerałów, ale na razie nie ma możliwości, żeby je wydobywać i transportować.

Rosja nadrobi zaległości transportowe

Bardzo skorzysta też Rosja - trzecia w rankingu największych procentowych beneficjantów. Ma dość ubogą infrastrukturę transportową jak na swój obszar, więc chińskie inwestycje dadzą znaczącą poprawę.

Największe wydatki w ramach Jedwabnego Szlaku pójdą na autostrady AH3 i AH4 (Asian Highway 3 i 4), które na terenie Rosji łącznie mają kosztować aż 120 mld dol. Wspomniane autostrady prowadzić będą z Mijanmy (Birma) przez Tajlandię, Chiny, Mongolię i Rosję aż do granic Kazachstanu - łącznie ponad 13 tys. km. To długość równa jednej trzeciej obwodu Ziemi.

Planowane jest też stworzenie szlaku na rzece Amur, trasy kolejowej z Chin do Petersburga (35 mld dol.) oraz z Moskwy do Kazania (35 mld dol.). Zbudowany zostanie nowy porty w delcie rzeki Dwiny, 55 km od Archangielska i uruchomiony północny szlak morski przez Morze Białe. Wszystkie prace w Rosji mają zakończyć się do 2035 roku.

Nowe szlaki transportowe to korzyści dla gospodarek znajdujących się na ich trasie krajów. Łatwiejsza wymiana handlowa zwiększy zamożność wszystkich stron.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

bDIsYUKq
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(329)
baśka
rok temu
ja uważam że chińczyków nie musimy się bać-to naród rzetelny , a raczeń pomogą przed zalaniem przez muzułmanów
Bartosz
rok temu
Bardzo dobra wiadomość tylko obawiam się czy znowu USA nie wmiesza się a pisowskii rząd jak zwykle uległy zniszczy te plany niszcząc rozwój Polski
jaanna
rok temu
już 50 lat temu mówiono że zaleje nas żółta rasa tego się bałam z czego się cieszycie nic za darmo nacie swych doradców
bDIsYUKr
Promil
rok temu
Chinczycy myślą z perspektywą 100 lat do przodu,nasi do najblizszych wyborów,naszym do tego sluzy pincet ,chinczykom ekspansja
Przezorny
rok temu
Chiny w obecnym wydaniu są zdecydowanie zagrożeniem dla świata, a nie szansą na jego rozwój. Chińczycy kradną własność intelektualną na potęgę, od kogo się tylko da, kopiują i podrabiają wszystko co jest warte skopiowania i podrobienia. Mają to opanowane do perfekcji. Zarabiają na tym niewyobrażalne pieniądze. Nie chodzi tylko o to że jest ich dużo, oficjalnie 1,3 mld (a nie oficjalnie podobno bliżej 1,5 mld - polityka 1 dziecka, ludzie nie zgłaszali dzieci by nie płacić kar i tak mają mnóstwo ludzi poza systemem, nielegalnych obywateli, żyjących poza systemem). Chodzi o to że jest to reżim który w ogóle nie liczy się z człowiekiem, prawem własności, wolnością osobistą (nie liczy się z fundamentami na której powstała cywilizacja łacińska). Chińczyk dziś podpisze umowę a jutro ją złamie i według niego nie ma w tym nic złego. Jego zdaniem to jest postawa elastyczna. W kulturze zachodniej taka postawa jest niedopuszczalna. Oszukasz mnie raz to drugi raz nie zrobię z tobą biznesu. Wraz z chińskim kapitałem wchodzi korupcja, brak poszanowania godności człowieka i prawa w danym państwie. Dla przykładu chińscy pracownicy sektora IT (i to mam na myśli level kierowników, menadżerów) pracuje po 12 godzin dziennie, często zostając na noc pracy, by nie tracić czasu na przejazdy, itd. Wolne dni mają zagospodarowane przez swoich opiekunów (wspólne bieganie, spędzanie czasu, itd). Wszystko żeby nie mieli czasu na myślenie (mają pracować na Wielkie Chiny a nie rozpraszać się głupotami, osobistymi rzeczami). Do tego uważają się za cywilizację górującą nad naszą, starszą, lepszą, wręcz stworzoną do przewodzenia świtem. Chiny dążą do skolonizowania innych krajów i uczynią wszystko żeby tego dokonać, po dobroci (jak w Europie, Rosji, USA) lub siłą (jak w Tybecie, Hongkongu na Tajwanie i teraz w bliskiej okolicy ) i uczynienia z siebie centrum świata. W przeszłości w państwie środka wytwarzano nawet do 33% światowego PKB, aktualnie mają około 18% (w 40 lat zbudowali potęgę startując od zera z poziomu biednego kraju w afryce), przy czym na USA przypada aktualnie około 22% światowego PKB. Poziom PKB na jednego mieszkańca w Chinach odpowiada temu na Białorusi a już prawie wyprzedzili USA (!!!). To że staną się numerem jeden to już tylko kwestia czasu i to bliskiego. Cały świat powinien się zjednoczyć, by do nie dopuścić do dalszego rozwoju tego państwa. Chiny to nie jest miły i pacyfistyczny kraj. To tylko pozór. Zafundują światu technologię 5G, podłączą wszystko i wszystkich do sieci, a potem będzie już tylko Orwell i jak w powieści Rok 1984...
...
Następna strona