Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Marcin Lis
|
aktualizacja

Polska nie zgodzi się na unijny budżet. "Nie akceptujemy propozycji"

11
Podziel się:

Mateusz Morawiecki poinformował, że Polska odrzuci propozycję wieloletniego budżetu Unii Europejskiej zgłoszoną przez fińską prezydencję. Zakłada ona zmniejszenie środków m.in. na politykę rolną i spójności.

Mateusz Morawiecki i duńska premier Mette Frederiksen
Mateusz Morawiecki i duńska premier Mette Frederiksen (PAP, EPA/OLIVIER HOSLET)

- Ważne jest kwestia budżetu i ważne jest znalezienie źródeł finansowania nowych priorytetów. Nie akceptujemy aktualnej propozycji, to nie jest pole kompromisu. Pokazujemy jak skutecznie zrekonstruowaliśmy grupę przyjaciół polityki spójności – powiedział przed rozpoczęciem szczytu Rady Europejskiej premier Mateusz Morawiecki.

Propozycja zgłoszona przez prezydencję fińską zakłada, że wieloletnie ramy finansowe, czyli tzw. budżet Unii Europejskiej, będą na poziomie 1,055 proc. dochodu narodowego wszystkich 27 państw, które pozostaną po brexicie we wspólnocie. Wcześniej Komisja Europejska sugerowała budżet na poziomie nawet 1,11 proc. DNB.

Pomysł Komisji Europejskiej i tak był ograniczony względem postulatów Parlamentu Europejskiego, który domaga się budżetu na poziomie 1,3 proc. DNB.

Zobacz także: Budżet bez deficytu? "To może się okazać trudne"

Blokada pomysłu Finów przez Polskę nie zaskakuje – w końcu już propozycja Komisji Europejskiej zawierał cięcia funduszy na spójność dla Polski. Z drugiej strony prezydencja zmniejsza wysokość budżetu o około 65 mld euro, ale łagodzi cięcia na rolnictwo i spójność.

Rada Europejska, która będzie dyskutować o WRF na lata 2021-2027, nie ma bezpośredniego wpływu na przyjęcie dokumentu, ale bez ich zgody, przedstawiciele państw członkowskich zebrani w Radzie Unii Europejskiej nie zatwierdzą budżetu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(11)
Marqs
3 miesiące temu
Czyli reguł UE rząd PIS nie przestrzega, w imię idiotycznych aspiracji jakiegoś człeczyny, ale swoje warunki stawia. W imię czyich racji, bo z pewnością nie suwerena. W warunkach całkowitej niestabilności gospodarczej, energetycznej, militarnej i politycznej w Europie my szukamy wrogów miast zjednywać sobie partnerów. Jakże często spotykana w tym rządzie moralność Kalego. Czy suweren wynikami wyborów został już całkowicie ubezwłasnowolniony? Jak długo będziemy znosić zachowania nie nachalnie inteligentnych.
pl1
3 miesiące temu
śmiało, nie ze wszystkim trzeba się zgadzać ale do kompromisu trzeba dążyć.
hgfd
3 lata temu
pinokio ty się możesz nie zgadzać ale i tak nikt cię nie traktuje poważnie z uwagi na twój długi nos
90-cio latek
3 lata temu
Popatrzcie jakiego wojowniczego,stanowczego iskutecznego mamy Premiera.Przypomina mi jako żywo p. Szydlo.
Lisek
3 lata temu
To było do przewidzenia Wielka Brytania była płatnikiem netto do budżetu unijnego, ponad 85 mld. euro rocznie . Te pieniądze przepływały przy podziale do państw biedniejszych takich właśnie jak polska , czechy , słowacja , węgry , czy rumunia . Polska dostawała z tego ok 15 mld. euro rocznie. Teraz po brexicie tych pieniędzy zabraknie i jasne jest , że do podziału będzie mniejsza kwota . Ciekawe co zrobi reżim w polsce bo przed wyborami obiecywali wszystko wszystkim aby tylko kupić głosy , a teraz kasy dużo mniej.