Polska tłumaczy się w Unii. Za pójście na rękę biurom podróży

Polska dała biurom podróży i operatorom turystycznym dużo więcej czasu na zwrot pieniędzy za odwołane wycieczki niż przewiduje unijne prawo. Dlatego nasi urzędnicy muszą tłumaczyć się w Komisji Europejskiej.

Turystyka zamarła przez epidemię. Teraz Polska musi się tłumaczyć Unii ze zmian w prawie
Źródło zdjęć: © Kraków airport
Jakub Ceglarz

Jak informuje RMF FM, polscy dyplomaci wysłali w tej sprawie do Komisji Europejskiej list z wyjaśnieniami.

O co chodzi? Unijne prawo mówi jasno: jeśli biuro podróży nie zorganizuje opłaconej wycieczki, to ma 14 dni na zwrot pieniędzy klientowi. Polska jednak z powodu epidemii przedłużyła ten okres do 180 dni, czyli 6 miesięcy.

Właśnie dlatego Bruksela poprosiła nasz kraj o wyjaśnienia. Na razie nie ma więc decyzji o wszczęciu jakiegokolwiek postępowania o naruszenie unijnych przepisów. Wiele jednak może zależeć od tego, jak Polska wytłumaczy taką zmianę w przepisach.

Obejrzyj: Wakacje 2020 do odwołania? Szumowski: będą, ale najpewniej z wirusem

Nasi dyplomaci przekonują, że inne kraje Unii o wiele bardziej naruszają unijne prawo. "Położyły przede wszystkim nacisk na to, żeby uratować płynność firm turystycznych" - tak mają brzmieć wyjaśnienia Polski.

Jako przykład podana jest Belgia, która pozwoliła na zwrot nie gotówki, a bonu na inną imprezę turystyczną. W Polsce klientowi przysługuje wybór. Jeśli tylko chce, może zażądać zwrotu pieniędzy.

Na razie w sprawie nie widać końca. Unia musi zebrać wyjaśnienia nie tylko od Polski, ale od wszystkich krajów członkowskich. Dopiero później zadecyduje o ewentualnych dalszych krokach.

Polacy są jednak spokojni. "Nowe przepisy w Polsce starają się jak najbardziej respektować i prawa konsumentów i prawa biur podróży" - twierdzą, cytowani przez RMF FM.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Kluczowy urzędnik ds. sankcji ma odejść. Doniesienia z administracji Trumpa
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
Chce wygrać z Orbanem. Obiecuje ożywienie gospodarki i zduszenie korupcji
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
"Widzę drugie dno". Wiceminister ujawnia, co poszło nie tak ws. przejęcia Smartwings przez LOT
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Automatyczny PIT może słono kosztować. Eksperci ostrzegają
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Jest plan w PKP. Będą ekologiczne myjnie dla samochodów i hotele
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Obowiązek dla 2 mln Polaków. Za brak dokumentów grozi kara
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto, na co stawiają teraz Polacy
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Polka po 20 latach pracy w Niemczech. Oto jaką wyliczyli jej emeryturę
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Korupcja na setki milionów w Ukrainie. Były minister zatrzymany
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Domański mówi o "głupcach lub zdrajcach". Nawrocki odpowiada ws. SAFE
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Burza wokół odzieży. Prezydent: będę chodził w tym, na co mam ochotę
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]
Robią wrzawę wokół emerytur dla Ukraińców. "Powiedzieć, że kapiszon, to nic nie powiedzieć" [OPINIA]