Polski gigant wraca do przyjmowania zamówień na nawozy. "W ciągu najbliższych godzin"
W ciągu kilkudziesięciu godzin Grupa Azoty powróci do przyjmowania zamówień na nawozy azotowe - przekazał w czwartek prezes Azotów Marcin Celejewski. Po ataku USA i Izraela na Iran i gwałtownym wzroście cen gazu, który był następstwem tego ataku, firma tymczasowo wstrzymała przyjmowanie zamówień.
Marcin Celejewski, cytowany w informacji prasowej, poinformował też, że Grupa Azoty powróci do "standardowej współpracy na bieżących warunkach rynkowych".
- Podejmowane przez nas działania są przemyślaną reakcją biznesową na nadzwyczajną sytuację rynkową. Ich celem jest utrzymanie stabilności dostaw oraz aktywna ochrona rynku i polskich rolników przed nadmiernymi wahaniami cen nawozów - wyjaśnił Celejewski. I podkreślił, że przez cały czas, gdy samo przyjmowanie zamówień na nawozy było wstrzymane, produkcja nawozów odbywała się i odbywa się na bieżąco, z wykorzystaniem maksymalnych zdolności produkcyjnych.
"Kompletnie niespodziewana sytuacja". Oto dlaczego klient zamówił prywatny samolot
- Ilość dostępnych nawozów oraz zapasy znajdujące się w magazynach autoryzowanej sieci dystrybutorów są wystarczające, aby zabezpieczyć zarówno bieżące, jak i przyszłe potrzeby przedsiębiorców rolnych - zapewnił Celejewski.
Wstrzymali produkcję po gwałtownych podwyżkach cen gazu
Grupa Azoty poinformowała w poniedziałek, że czasowo wstrzymała przyjmowanie nowych, marcowych zamówień na nawozy azotowe z powodu niestabilnej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie i gwałtownego wzrostu cen gazu, stanowiącego podstawowy surowiec do produkcji nawozów azotowych. Na początku tygodnia spółka zwracała uwagę, że 2 marca cena gazu wzrosła o 35–50 proc., a kolejne zwyżki sięgnęły następnego dnia około 30 proc.
Spółka podkreśliła w poniedziałek, że produkcja nie została zatrzymana, a zakłady cały czas pracowały z wykorzystaniem maksymalnych mocy. Realizowane też były wszystkie zamówienia złożone przed publikacją komunikatu. Tłumaczyła, że wstrzymanie zamówień nie dotyczyło nawozów wieloskładnikowych, gdzie udział kosztów gazu w całkowitym koszcie produkcji jest niższy. Zastrzeżono jednak, że ewentualne zmiany decyzji mogą zależeć od kształtowania się cen innych surowców.
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, w środę zwrócił się do premiera Donalda Tuska "o podjęcie stosownych działań, w związku z wstrzymaniem przez Grupę Azoty nowych zamówień na nawozy, ograniczeniami w sprzedaży rolnikom paliwa po cenach hurtowych oraz brakiem importu nawozów ze Wschodu".
Ministerstwo rolnictwa oceniło z kolei w czwartek, że poniedziałkowa decyzja Azotów może zagrozić działalności rolnej. Szef resortu rolnictwa Stefan Krajewski zwrócił się do Ministerstwa Aktywów Państwowych z prośbą przywrócenie dotychczasowego stanu zaopatrzenia rynku w nawozy.
Źródło: PAP