WAŻNE
TERAZ

CBA zatrzymało prezydenta Częstochowy. Sprawa dotyczy podejrzenia korupcji

Powrót do szkoły w pandemii. Dyrektorzy pomstują na MEN: Wytyczne pokazane zbyt późno

Zdaniem ministra edukacji w większości kraju nie ma przeciwwskazań, aby dzieci normalnie wróciły do szkoły pierwszego września. Co do zasady MEN przygotował trzy warianty pracy szkół i projekty właśnie przedstawił nauczycielom. Na niespełna 20 dni przed rozpoczęciem roku szkolnego dyrektorzy śpieszą się, aby napiąć procedury. Podkreślają, że wytyczne dostali zbyt późno.

- Bezpieczny powrót jest możliwy - zapewnia szef MEN Dariusz Piontkowski.
Źródło zdjęć: © PAP
Agata KalińskaPrzemysław Ciszak

W znakomitej większości powiatów nie ma absolutnie żadnych przeciwwskazań do otwarcia szkół - przekonywał w środę szef MEN Dariusz Piontkowski. Zaznaczył jednak, że szczególne warunki mogą dotyczyć powiatów zakwalifikowanych jako strefy czerwone i żółte. - Większość powiatów w Polsce jest w standardowej sytuacji epidemicznej, która pozwala na przygotowywanie się do powrotu do szkół w formie tradycyjnej - podkreślił.

MEN na kilkanaście dni przed rozpoczęciem roku szkolnego udostępnił dyrektorom szkół projekty rozporządzeń, w ramach których ma funkcjonować szkoła w czasie pandemii. - Nikt nie ma pretensji o to, że zaczyna się rok szkolny, jakoś do tych szkół trzeba wrócić. Ale za późno MEN pokazuje nam projekty rozporządzeń. Prosiliśmy o jakiekolwiek wytyczne jeszcze w lipcu. Gdybyśmy je dostali, to bylibyśmy gotowi z procedurami. A tak, musimy je opracowywać teraz, a czasu jest bardzo mało – mówi money.pl Marek Pleśniar, dyrektor Biura Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty.

Na zbyt późne wytyczne dla szkół narzekał również w rozmowie z money.pl szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz. - W połowie sierpnia to już większość szkół była przygotowana na nowy rok. Ławki pościerane, a klasy przygotowane, zbierają się rady pedagogiczne. Działanie MEN jest zdecydowanie zbyt opieszałe. Trzeba powiedzieć wprost, czas na podjęcie przygotowań do powrotu uczniów do szkół został zmarnowany - mówił przed kilkoma dniami.

- Bardzo chcielibyśmy, aby wrzesień był normalny. Szeregowy nauczyciel marzy o powrocie do szkoły. Jednak musimy być przygotowani na najtrudniejsze scenariusze - podkreślał przewodniczący ZNP.

Marek Pleśniar, dyrektor Biura Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty zwraca uwagę, że projekty rozporządzeń ministra edukacji pojawiły się dopiero w środę i dyrektorzy szkół mają bardzo mało czasu, by się z nimi zapoznać. – Właściwie funkcjonujemy w narzuconej rzeczywistości. Te projekty nie były z nami konsultowane i właściwie – jeśli mają zostać podpisane w najbliższych dniach – nie ma najmniejszych szans, byśmy zajęli jakieś stanowisko albo wyrazili opinię – dodaje.

Obejrzyj:Szkoły w strefach czerwonych. Resort zrzuca decyzje na samorządy:

MEN opracował trzy warianty pracy szkół. System tradycyjny, czyli lekcje w klasach szkolnych, mieszany łączący stacjonarną pracę z klasą i zdalną z uczniami niemogącymi być w szkole oraz zdalny. Ten ostatni natomiast będzie można uruchomić dopiero za zgodą organu prowadzącego i tylko we współpracy z sanepidem.

Podobnie praca mieszana, która ma być wdrażana, kiedy część klasy jest izolowana w kwarantannie albo któreś z dzieci choruje przewlekle i ma wyraźnie zalecenie lekarskie, że nie powinno chodzić do szkoły. Jak wyjaśnia MEN, w przypadku pojawienia się przypadków zakażenia w szkole, to właśnie sanepid ma decydować o ewentualnym zamknięciu szkoły.

- Właściwie siedzimy z dyrektorami szkół i produkujemy tony papieru. Czyli opracowujemy procedury. Co w sytuacji, gdy uczeń ląduje na kwarantannie? Jak zorganizować pracę nauczycieli z grupy ryzyka? Co z nauką zdalną? Na to wszystko musimy opracować tryby postępowania. A jeszcze trzeba zwołać rady pedagogiczne, skonsultować to wszystko z nauczycielami, zaangażować ich też w te prace – wyjaśnia Marek Pleśniar.

Jak wyjaśnia, te wszystkie procedury dyrektorzy chcą opracować do końca tygodnia. Przyszły tydzień to właśnie rady pedagogiczne.

Dyrektorzy wciąż mają jednak sporo wątpliwości. - Prawdziwym sprawdzianem będzie pojawienie się pierwszych przypadków w szkołach. Nie mamy tego przećwiczonego i tego naprawdę się obawiamy. Do tej pory nie było takiej sytuacji, poza kilkoma pojedynczymi przedszkolami – podsumowuje.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Unimot zainwestuje w rafinerię w Schwedt? Oto jak spółka odnosi się do tych doniesień
Unimot zainwestuje w rafinerię w Schwedt? Oto jak spółka odnosi się do tych doniesień
Rząd odpuszcza Glapińskiemu? Te słowa Domańskiego rzucają nowe światło
Rząd odpuszcza Glapińskiemu? Te słowa Domańskiego rzucają nowe światło
Odchodzenie od WIBOR-u. Jasny sygnał KNF dla banków
Odchodzenie od WIBOR-u. Jasny sygnał KNF dla banków
Meksyk zmieni kluczową decyzję? Oto co zyska Kuba
Meksyk zmieni kluczową decyzję? Oto co zyska Kuba
Gigant pozywa rząd USA. Domaga się zwrotu za cła Trumpa
Gigant pozywa rząd USA. Domaga się zwrotu za cła Trumpa
Elektryki w odwrocie? Zdecydowana zmiana na rynku
Elektryki w odwrocie? Zdecydowana zmiana na rynku
Prezes JP Morgan ostrzega: obecna sytuacja na rynku kredytowym przypomina rok 2008
Prezes JP Morgan ostrzega: obecna sytuacja na rynku kredytowym przypomina rok 2008
Tyle trzeba mieć w portfelu na jeden metr mieszkania. Nowa statystyka GUS
Tyle trzeba mieć w portfelu na jeden metr mieszkania. Nowa statystyka GUS
Rynek mieszkań w 2040 r. Eksperci nie mają wątpliwości. Oto co nas czeka
Rynek mieszkań w 2040 r. Eksperci nie mają wątpliwości. Oto co nas czeka
Podatek zdrowotny zamiast składki? Minister finansów zabrał głos
Podatek zdrowotny zamiast składki? Minister finansów zabrał głos
Nawrocki zabrał głos ws. SAFE. Ma jedną wątpliwość
Nawrocki zabrał głos ws. SAFE. Ma jedną wątpliwość
Minister odpowiada na krytykę SAFE. "Paranoja prezesa Kaczyńskiego"
Minister odpowiada na krytykę SAFE. "Paranoja prezesa Kaczyńskiego"