Prezent pod choinkę dla resortu finansów. FUS w lepszej kondycji. Znamy liczby

Resort kierowany przez Andrzeja Domańskiego dostanie pod choinkę prezent. Jak wynika z informacji money.pl, finanse Funduszu Ubezpieczeń Społecznych są w dużo lepszej kondycji niż pierwotnie zakładano, a to oznacza, że dotacja z budżetu będzie niższa od planowanej.

Andrzej Doma�ski
Warszawa, 05.12.2025. Mnister finans�w Andrzej Doma�ski na Radzie Krajowej Koalicji Obywatelskiej w Warszawie, 5 bm. (ad) PAP/Pawe� Supernak
Pawe� Supernak
ko, koalicja obywatelska, polityk polityka, posiedzenie, rada krajowa, spotkanieMinister finansów Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © PAP | Paweł Supernak
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Stan finansów FUS na koniec roku na dłuższą metę nie rozwiązuje problemów resortu, ale upewnia, że nie będzie nerwowości pod koniec roku. Zapowiadany przez Andrzeja Domańskiego scenariusz zrealizuje się bez konieczności nowelizacji budżetu.

To w tej dekadzie sytuacja niemal wyjątkowa, bo do tej pory budżet nie był nowelizowany tylko w 2022 r., w pozostałych latach z różnych powodów ta ustawa była zmieniana. Na przykład w zeszłym roku nowelizacja niosła za sobą dodatkowe pieniądze na NFZ. W tym roku też na zdrowie trafiły dodatkowe miliardy, ale obyło się bez nowelizacji.

Oszczędności z FUS

Ile Ministerstwo Finansów może zaoszczędzić dzięki relatywnie dobrej kondycji FUS? Jak wynika z nieoficjalnych informacji money.pl, łącznie może to być blisko 15 mld zł.

Problem z walutą euro. Ekspert wskazuje na przykład Niemiec

To głównie efekt lepszego od oczekiwanych spływu składek na ubezpieczenia społeczne. Zatrudnienie jest na niemal rekordowym poziomie. Dane ZUS pokazują, że w ubezpieczeniu zdrowotnym w październiku było 16 mln 361 tys. o ponad 80 tys. więcej niż rok temu. A to ma bardzo proste przełożenie na lepsze finanse FUS, a tym samym ostateczny wynik budżetu.

Jak pisaliśmy ostatnio w końcówce zeszłego tygodnia, Ministerstwo Finansów rozesłało do dysponentów budżetu pismo, w którym prosił informacje o możliwych oszczędnościach wynikających z realizacji budżetu w tym roku. Resort podkreśla, że to rutynowe działania.

Na naszą prośbę o wyjaśnienia resort odpowiedział, że wydatki się blokuje, jeżeli pojawią się oszczędności, np. planowane zakupy okażą się tańsze, ale z drugiej strony także w przypadku opóźnień w realizacji wydatków, gdy wiadomo, że nie uda się ich wydać, np. nierozstrzygniętej procedury przetargowej. Wyjątkowym przypadkiem są blokady w przypadku niegospodarności.

"Blokady są ustawowym obowiązkiem dysponenta w przypadku zaistnienia powyższych przesłanek. Powinny być robione jak najszybciej w przypadku powzięcia informacji przez dysponenta, że nie wyda środków. Zwraca na to również uwagę NIK. Te informacje są nam potrzebne do właściwego zarządzania budżetem. Pismo stanowiło przypomnienie o powyższym" – tłumaczy intencje pisma MF.

Urzędnicy w rozmowie z nami zapewniają, że nie ma tu dodatkowych podtekstów i nie chodzi o żadne nagłe blokowanie wydatków wywołane sytuacją budżetu, bo ta tego nie wymaga.

Budżet dochody słabiej od prognoz

Ostatnie wyniki z wykonania budżetu za listopad pokazują to, co resort sygnalizował już w projekcie budżetu: że zakładane w projekcie ustawy dochody nie zostaną osiągnięte. Na miesiąc przed końcem roku dochody i wydatki są wykonane w około 83 proc. Już w sierpniu - gdy rząd składał projekt budżetu na 2026 - przy okazji zapowiadał, że dochody budżetu państwa w 2025 r. będą niższe od założonych w budżecie o 29 mld zł, tj. o 4,7 proc. Z czego VAT miał być niższy o 24,5 mld zł. I - jak pokazują wyniki po listopadzie - z VAT do tej pory udało się zebrać 303 mld zł, gdy na cały rok założono 354 mld zł.

W samym listopadzie wpływy z VAT wyniosły 29 mld zł, co jest bardzo dobrym wynikiem, który i tak musiałby zostać pobity w grudniu, żeby zrealizować zapowiadany obniżony scenariusz wpływów z VAT. Natomiast już widać, że sporo zabraknie do pierwotnej prognozy wpływów z tego podatku, podobnie jak do wykonania łącznych dochodów z budżetu. Do listopada łącznie wyniosły one 526 mld zł, gdy pierwotnie przewidywano 632 mld zł, a po korekcie Ministerstwo Finansów zapowiadało, że będą one niższe o 29 mld zł.

Teraz jednak wydaje się, że osiągnięcie nawet tej zweryfikowanej prognozy jest raczej niemożliwe. Miesięczne dochody budżetu to ponad 50 mld zł, np. w listopadzie było to 54 mld. Tymczasem, żeby wykonać zweryfikowaną prognozę, musiałby wynieść ponad 70 mld zł - a to mało prawdopodobne.

Mimo tych kłopotów nie powinno być problemów z wykonaniem budżetu. Deficyt po listopadzie to 244 mld, do zrealizowania założonych 289 mld na koniec roku został jeszcze bufor 45 mld zł.

- Myślę, że rząd wyrobi się bez nowelizacji, także dzięki wynikom FUS. PR-owe ryzyko nowelizowania budżetu jest za duże, od miesięcy przewidywaliśmy, że jej nie będzie. Zresztą sytuacja jest dobra, zagranicy udało się wytłumaczyć, że duży wzrost potrzeb pożyczkowych to także efekt realizacji KPO. Scenariusze dla Polski są dobre, wzrost ma wynieść około 4 proc. - podkreśla Ernest Pytlarczyk, główny ekonomista Banku Pekao SA.

Problemy pozostają

To pokazuje, że Ministerstwo Finansów za chwilę zamknie rok, ale jednocześnie napięcia w finansach publicznych nadal pozostają najpoważniejszą rysą na pozytywnym wizerunku. Utrzymujący się wysoki deficyt i rosnący dług stwarzają zagrożenie, tym bardziej że mamy polityczny klincz między prezydentem a rządem.

Karol Nawrocki - choć robi wyjątki dla swojej obietnicy niepodnoszenia danin jak w przypadku CIT dla banków - nie zamierza ułatwiać rządowi życia. Z drugiej strony, polityczny kalendarz powoduje, że także koalicja nie będzie się wyrywać z propozycjami, które mogą być politycznie kłopotliwe.

- Kolejne lata będą ciężkie. Żeby skonsolidować finanse publiczne potrzebna jest podwyżka podatków, ale najbliższe lata do wyborów nie będą temu sprzyjać. Wszyscy zakładają, że po 2028 roku podatki trzeba będzie podwyższyć – mówi Ernest Pytlarczyk.

W podobnym duchu wypowiadał się ostatnio w wywiadzie dla money.pl Ludwik Kotecki, członek RPP. - Nasza krajowa stabilizująca reguła wydatkowa jeszcze w tym roku pozwoliła na budżet z dużym deficytem, ale zakładam, że w 2027 roku ta wydatkowa przestrzeń zacznie się zaciskać, powodując problemy w konstruowaniu budżetu- podkreślał Kotecki.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze money.pl

Wybrane dla Ciebie
Rząd chce zlikwidować gigantyczną szarą strefę. Oto jaki jest plan
Rząd chce zlikwidować gigantyczną szarą strefę. Oto jaki jest plan
Tyle trzeba zarabiać na 5 tys. zł emerytury. Oto wyliczenia
Tyle trzeba zarabiać na 5 tys. zł emerytury. Oto wyliczenia
Sprawdzili koszty ogrzewania domu przez rok. Oto najtańsze rozwiązanie
Sprawdzili koszty ogrzewania domu przez rok. Oto najtańsze rozwiązanie
Kongres zdecydował. Budżet przyjęty. Koniec shutdownu
Kongres zdecydował. Budżet przyjęty. Koniec shutdownu
Oddali mieszkania w zamian za rentę. Tyle dostają co miesiąc
Oddali mieszkania w zamian za rentę. Tyle dostają co miesiąc
Epstein interesował się polskim gigantem. Na akcjach miał zarobić prawie 650 tys. dol.
Epstein interesował się polskim gigantem. Na akcjach miał zarobić prawie 650 tys. dol.
Wycinka drzew na własnej działce. Projekt tkwi w Sejmie. I budzi opory
Wycinka drzew na własnej działce. Projekt tkwi w Sejmie. I budzi opory
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 03.02.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 03.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 03.02.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 03.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 03.02.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 03.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 03.02.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 03.02.2026
Wielka emigracja z Niemiec. Blisko 300 tys. osób w rok. Tak to tłumaczą
Wielka emigracja z Niemiec. Blisko 300 tys. osób w rok. Tak to tłumaczą