Problem z podatkiem Belki. Resort finansów ostrzega przed karami
Firmy inwestycyjne nie przypominają o podatkach, a resort finansów ostrzega: niewiedza nie jest usprawiedliwieniem i grozi karami - informuje "Gazeta Wyborcza".
Ministerstwo Finansów przestrzega inwestorów przed błędnym przekonaniem, że brak formularzy PIT od zagranicznych fintechów zwalnia z obowiązku podatkowego. Krzysztof Biernacki, doradca podatkowy PITax, podkreśla, że nieświadomość lub zaniedbania mogą skutkować interwencją skarbówki.
Inwestycje realizowane przez aplikacje zarejestrowane na przykład na Malcie czy Cyprze nie wymagają wystawiania formularzy PIT polskim klientom. Jak informuje "Gazeta Wyborcza", prowadzi to do sytuacji, w której inwestorzy mogą zapomnieć o konieczności samodzielnego rozliczenia podatku Belki.
Czy mamy bańkę na złocie? Analityk mówi kiedy kupować surowiec
W rozmowie z dziennikiem Biernacki ostrzegają, że najgorszym rozwiązaniem jest brak oświadczenia PIT-38. Zaleca złożenie go, nawet z możliwymi błędnymi wyliczeniami, a następnie złożenie korekty.
Dziennik przypomina, że kodeks karny skarbowy przewiduje kary za podanie nieprawdziwych danych, choć kara więzienia jest zarezerwowana dla skrajnych przypadków.
Jakie są konsekwencje błędów? Za uchybienia najczęściej grożą mandaty lub grzywny, ale w wyjątkowych sytuacjach, gdy oszustwo sięga milionów, prawo przewiduje karę pozbawienia wolności.
Rząd szykuje zmiany w podatku Belki. Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) mają być jednym z kluczowych projektów gospodarczych rządu w nadchodzących latach. OKI mają pozwolić Polakom inwestować z myślą o długoterminowym oszczędzaniu - bez podatku od zysków kapitałowych. Minister finansów Andrzej Domański zapowiada, że inwestycje do 100 tysięcy złotych będą zwolnione z podatku Belki.