Problemy z rządowym programem. We Wrocławiu wypłaty dla 10 rodzin
Część miast już rozpoczęła wypłatę pieniędzy w ramach bonu ciepłowniczego. Problem jednak w tym, że w związku z wyśrubowanymi kryteriami z rządowego programu mało kto skorzysta. "Fakt" informuje, że we Wrocławiu bon trafi tylko do 10 rodzin.
Od 500 do 1750 zł za drugą połowę 2025 roku i od 1000 do 3500 zł za rok 2026 - taka ma być skala wsparcia najbardziej potrzebujących gospodarstw w ramach bonu ciepłowniczego.
Bon ciepłowniczy. Wyśrubowane kryteria
Zasady przyznawania bonu są jednak dość restrykcyjne, aby go dostać, nie wystarczy niski dochód. Przede wszystkim ubiegać się o takie wsparcie można, o ile przeciętny miesięczny dochód nie przekracza 3272,69 zł w przypadku gospodarstwa jednoosobowego i 2454,52 zł na osobę w pozostałych przypadkach, co oznacza wynagrodzenie poniżej minimalnego.
Chińskie auta szpiegują? Ekspert komentuje
Gospodarstwo domowe musi także korzystać z systemowego ciepła, a cena ciepła netto musi przekroczyć próg 170 zł/GJ. W małych gminach często nie działa przedsiębiorstwo ciepłownicze albo mieszkańcy ogrzewają się gazem, kotłowniami lokalnymi czy indywidualnymi piecami - wtedy bon nie przysługuje.
Poza tym w wielu gminach cena ciepła jest zbyt niska, by spełnić próg ustawowy - co automatycznie przekreśla prawo do świadczenia.
Dlatego w wielu gminach program wsparcia finansowego dla gospodarstw domowych okazuje się dostępny tylko dla nielicznych.
Dziennk"Fakt" informuje, że przykładowo, we Wrocławiu złożono 147 wniosków, ale jedynie 10 gospodarstw spełniało warunki przyznania bonu, a każde z nich otrzyma 500 zł. W Bydgoszczy na 200 wniosków, pozytywnie rozpatrzono tylko 75. Dziennik dodaje, że podobne problemy występują w Warszawie oraz Piasecznie, gdzie żaden wniosek nie zostanie zrealizowany z powodu niewystarczającej ceny ciepła.
Koniec zbędnych decyzji
W styczniu weszła w życie nowelizacja ustawy o wsparciu odbiorców energii, która zmienia zasady obsługi wniosków o bon ciepłowniczy
Nowe przepisy wprowadzają rozwiązanie, które pozwala gminom nie rozpatrywać wniosków w sytuacjach, gdy już na etapie wstępnym wiadomo, że świadczenie nie może zostać przyznane.
Zmiana przepisów jest odpowiedzią na uwagi zgłaszane przez samorządowców. Wskazywali oni, że w wielu gminach nie są spełnione ustawowe przesłanki do przyznania bonu ciepłowniczego. Dotyczy to zarówno gmin, na których terenie w ogóle nie ma systemów ciepłowniczych objętych ustawą, jak i tych, gdzie cena ciepła netto nie przekracza lub nie będzie przekraczała poziomu 170 zł za GJ.
W takich przypadkach gminy nie miały możliwości pozytywnego rozpatrzenia wniosków. Jednocześnie każdorazowo, po ich złożeniu, były zobowiązane do wydania decyzji administracyjnej odmawiającej przyznania świadczenia. Generowało to dodatkowe koszty oraz obciążenia administracyjne.
Źródło: "Fakt"