Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Jakub Ceglarz
|
aktualizacja

Produkcja butów w Polsce. Branża złapała zadyszkę

118
Podziel się:

Liczba wyprodukowanych w Polsce butów w 2019 roku była najniższa od siedmiu lat. Powód? Ceny prądu czy śmieci. To jednak nie znaczy, że Polacy przestali kupować obuwie. Wręcz odwrotnie - sprzedaż rośnie. Po prostu do sklepów trafia coraz więcej towaru z importu.

W Polsce produkuje się najmniej butów od 7 lat
W Polsce produkuje się najmniej butów od 7 lat (PAP, Łukasz Gągulski)

Sytuację na rynku obuwniczym w Polsce opisuje "Dziennik Gazeta Prawna".

W 2019 roku z taśmy produkcyjnej w polskich fabrykach zjechało łącznie niewiele ponad 31 mln par butów. Jeszcze rok wcześniej było to 35,6 mln, a w 2017 - rekordowe 37,6.

Jeszcze większy spadek widać w produkcji butów skórzanych. Tych w Polsce powstało zaledwie 6,9 mln par. Nawet w najsłabszym 2012 roku wyprodukowano aż 7,6 mln par butów ze skóry.

Obejrzyj: Podatek handlowy? Nie łudźmy się: będzie drożej

Właśnie w 2017 roku wydawało się, że Polska odbuduje swoją pozycję obuwniczego giganta. Ostatnie dwa lata jednak okazały się słabe dla całej branży.

Powód? Rosnące koszty. I nie chodzi nawet o wzrost płac czy ceny surowców. Przedsiębiorcy wskazują, że sporym obciążeniem jest na przykład cena energii oraz wysokość opłat za wywóz śmieci oraz ścieki. Dlatego firmy szukają oszczędności.

Najczęściej decydują się na zmniejszenie produkcji, bo podwyżka nie wchodzi w grę. Polacy bowiem wciąż kierują się przede wszystkim ceną. Giganci decydują się więc na import.

Nie chodzi tylko o Azję, gdzie powstają przede wszystkim modele sportowe. Dystrybutorzy stawiają również na fabryki na Ukrainie czy w Mołdawii, gdzie można szybciej reagować na potrzeby rynku.

Import obuwia w 2019 roku przekroczył już 10,9 mld zł, co przekłada się na 125 mln ton butów. Jeszcze 2 lata temu było to odpowiednio 7,9 mld zł i 103 mln ton.

Problem potwierdza branża. Grupa CCC, czyli zdecydowany lider polskiego rynku przyznaje, że z fabryki w Polkowicach wyszły w ubiegłym roku 2 mln par butów. To o 500 tys. mniej niż rok wcześniej. Spółka nadrabia produkcją w zakładzie w Słupsku, ale tam powstało zaledwie 200 tys. par więcej niż w 2018 roku.

Nie bez znaczenia pozostaje również brak fachowców. Nie ma szwaczek, nie ma techników obuwia. Zwraca na to uwagę nawet Ministerstwo Edukacji Narodowej, które umieszcza zawód "obuwnik" jako jeden z najbardziej deficytowych.

Nie zmienia to jednak pozycji Polski w Unii Europejskiej. Wciąż zajmujemy pod względem produkcji siódme miejsce. Więcej butów powstaje we Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, Niemczech, Rumunii i Francji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(118)
aaaanes
2 lata temu
Jest jeszcze jeden problem! Mój mąż (LAT 28) jest szewcem z pasji, bardzo chciałby zdobyć zawód obuwnika, ale prawda jest taka, że nie ma gdzie...
porada
2 lata temu
Naciskajcie na cła
Fan
2 lata temu
No nie ma wyjścia trzeba wprowadzić opłatę BUTOWĄ, no taki mały podateczek
a123
2 lata temu
socjalistyczne biurokracje wkrótce runa bo trzeba będzie w Chinach płacić za towar prawdziwym pieniądzem a nie drukowaną makulaturą w bankach banksterów eskimosów.
Grohu
2 lata temu
Wszystkie branze cierpią żeby gornicy mieli 13,14,15. Sami poscinaja gałąź na której siedzą.
...
Następna strona