Protest pracowników Mercedes-Benz. Staną niemieckie fabryki

W Badenii-Wirtembergii tysiące pracowników Mercedes-Benz wyszły na ulice, sprzeciwiając się zaostrzeniu kursu oszczędnościowego w koncernie. Związkowcy zapowiadają kolejne akcje w Niemczech, jeśli firma będzie łączyć oszczędności z redukcją etatów i przenoszeniem produkcji.

Związek zawodowy IG metallZwiązek zawodowy IG metall
Źródło zdjęć: © Getty Images | Omer Messinger
Przemysław Ciszak

W Sindelfingen protestujący usłyszeli od szefa rady zakładowej Ergüna Lümalego, że "pracownicy nie zgadzają się z planami zarządu i demontażem państwa socjalnego".

Jak podaje "Handelsblatt", zarząd ma dążyć do cofnięcia wywalczonych wcześniej rozwiązań, co – w ocenie strony pracowniczej – nie stanowi podstawy do dalszych rozmów.

Spór o skalę protestu i kolejne miasta

Według IG Metall w akcji wzięło udział ok. 20 tys. osób, natomiast rzecznik Mercedes-Benz mówił o 10 tys. uczestników. Związek przekazał też, że protesty planowano m.in. w Untertürkheim (Stuttgart), a także w Rastatt, Kuppenheim, Bremie, Berlinie, Hamburgu i Germersheim.

Akcja w Mercedes-Benz ma być początkiem szerszych działań w branży motoryzacyjnej.

Na 9 lipca w Stuttgarcie zapowiedziano m.in. przejazd kolumny samochodów pracowników sektora, a IG Metall ostrzegła, że "zapewni kierownictwu firm motoryzacyjnych gorące lato i jesień", dopóki strategie będą opierać się na cięciu miejsc pracy i przenoszeniu działalności zamiast szukania rozwiązań problemów.

Wybrane dla Ciebie