Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Damian Słomski
|
aktualizacja

Przed nami dwa szczyty inflacji. Ekonomiści prognozują, o ile wzrosną ceny

16
Podziel się:

Rząd obniżką podatków zafundował Polakom dwa szczyty inflacji. Pierwszy wypada na początku roku, a drugi po wygaśnięciu tarczy. Podwyżki cen w tym roku będą i tak dużo wyższe niż w poprzednim, a to spowolni całą gospodarkę. Ekonomiści IPAG przyznają, że kilka miesięcy temu perspektywy rozwoju wyglądały bardziej optymistycznie.

Przed nami dwa szczyty inflacji. Ekonomiści prognozują, o ile wzrosną ceny
Rządowa tarcza tylko na kilka miesięcy obniży inflację (money.pl, Rafał Parczewski)

Podwyżki cen w ostatnim czasie przyprawiały o ból głowy. Tarcza antyinflacyjna rządu miała temu zaradzić, ale pozytywny efekt będzie tylko chwilowy. Po kilku miesiącach problem wróci.

Instytut Prognoz i Analiz Gospodarczych (IPAG) przewiduje, że inflacja konsumencka w Polsce osiągnie w tym roku dwa szczyty. Pierwszy wypadnie w danych za styczeń, a drugi na początku drugiego półrocza.

Eksperci przewidują, że średnio w całym roku wzrost cen wyniesie 7,5 proc. To będzie oznaczało przyspieszenie z 5,5-procentowych podwyżek odnotowanych w 2021 roku. W 2023 inflacja ma być znowu w okolicach 5,5 proc.

Zobacz także: Money. To się liczy

"Pierwszego szczytu spodziewać się należy w styczniu. W kolejnych miesiącach widoczny stanie się wpływ obowiązywania obniżonej akcyzy i podatku VAT na niektóre towary. Zaznaczać się będzie ponadto efekt podniesionych stóp procentowych" - wskazuje IPAG w raporcie.

"Oba te czynniki wpływać będą na stopniowy spadek inflacji. Na początku drugiego półrocza, wraz z przywróceniem stawek akcyzy i podatku VAT, nastąpi drugi szczyt inflacyjny, po którym tempo wzrostu cen ponownie będzie się obniżać" - przewidują ekonomiści.

IPAG obniżył prognozę wzrostu PKB

Rosnącym cenom towarzyszyć ma spowolnienie wzrostu polskiej gospodarki. Prognozowana przez IPAG dynamika PKB w 2022 roku powinna spaść do 4,5 proc. W ubiegłym roku była na poziomie 5,7 proc.

Warto zauważyć, że IPAG dość wyraźnie obniżył szacunki w porównaniu z wcześniejszymi z listopada. Jeszcze ekonomiści zakładali, że gospodarka zdoła utrzymać tempo wzrostu powyżej 5 proc. (dokładnie 5,2 proc.).

"Na początku 2022 roku na pierwszy plan wysuwają się długofalowe efekty zakończonego już kryzysu, z których największym zagrożeniem dla gospodarki jest podwyższona inflacja. Związany z nią wzrost stóp procentowych powoduje konieczność rewizji wcześniejszych oczekiwań tempa wzrostu gospodarczego oraz niektórych jego elementów, jak na przykład tempa wzrostu inwestycji, rzutującego na perspektywy wzrostu w kolejnych okresach" - czytamy.

Ekonomiści dodają, że wciąż istotnym negatywnym czynnikiem, będącym następstwem pandemii, są zakłócenia w globalnych łańcuchach dostaw.

Geopolityka ma znaczenie

"Na dalszy plan zeszły dyskusje związane z wypłatą dla Polski unijnych środków na odbudowę gospodarki po kryzysie pandemicznym. Jeśli jednak dojdzie do uruchomienia Krajowego Planu Odbudowy w drugiej połowie 2022 roku, będzie to stanowić dodatkowy impuls popytowy" - wskazują.

IPAG zwraca uwagę, że do niepewności związanej z oczekiwanym przebiegiem pandemii dołączyła w ostatnich miesiącach niepewność odnośnie do sytuacji geopolitycznej w naszym regionie Europy. Ewentualne rozstrzygnięcia siłowe, bez precedensu w ostatnich dekadach, zaczęłyby też negatywnie oddziaływać na polską gospodarkę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
gospodarka
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
ISBnews
KOMENTARZE
(16)
ZK590
8 miesięcy temu
Nie oczekiwać datków dla biednych bo "się należy" tylko WRESZCIE zlikwidować przywileje, plusy i odchudzić budżetówkę. Rząd sam sobie nie potrafi pomóc, oczekuje jałmużny bo Polska była pod zaborami i urządzała spektakularne powstania, /które zawsze kończyły się klęską/.
Iwo
8 miesięcy temu
Mamy najgorszy rząd od 1989r, ale i najgorszą opozycję. PIC to mistrzowie w przekupstwie każdego: wyborców, opozycji (tych w ławach poselskich, samorządowców), nieprzychylnych mediów.
logiczny
8 miesięcy temu
Ratunek tkwi w rezerwie finansowej ulokowanej w komunistycznych przywilejach i bezmyslnym rozdawnictwie ale to dopiero po wyborach 😯
logiczny
8 miesięcy temu
Z tymi ekspertami Malag powinna przeprowadzić rozmowę profilaktyczno-ostrzegawcza bo jeszcze przez nich ludzie się dowiedzą, że wyliczenia GUS-u też zainfekowal koń bynajmniej nie na biegunach ! Wali się + !😳
To kwesta cza...
8 miesięcy temu
Co się odwlecze, to nie uciecze. Tak czy siak podwyżka nastąpi w czerwcu, najpóźniej w lipcu, ciekawe co wtedy zrobi rząd, kolejny zerowy VAT ? a z czego będzie finansował rozdmuchane zasiłki socjalne, np. 500+ ? Sytuacja jest beznadziejna, a będzie jeszcze gorsza, upadek ekonomiczny jest nieuchronny, to tylko kwesta czasu.