Przekroczyli granice. 150 tys. zł kary dla Prime MMA
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji ukarała federację Prime MMA kwotą 150 tys. zł za emisję w serwisie YouTube bulwersujących materiałów z konferencji przed galą. W ocenie Rady nie była ona zabezpieczona i nie miała ostrzeżeń ani ograniczeń dla widzów niepełnoletnich.
Prime MMA to polska federacja, która organizuje gale typu freak show fight. W aranżowanych walkach biorą udział celebryci, youtuberzy, influencerzy, rywalizujący głównie w formule MMA, a także boksie czy kick-boxingu. Całość prowadzona jest w kontrowersyjnej otoczce.
To właśnie transmisja kulis sprzed jednej z walk w serwisie YouTube stała się powodem nałożenia kary przez KRRiT. Przewodnicząca Rady Agnieszka Glapiak oceniła, że treści udostępniane w ramach usługi "PRIMESHOWMMA" nie miały właściwej ochrony przed dostępem osób małoletnich. Podkreślono, że wydarzenia poprzedzające galę zawierały liczne przejawy agresji werbalnej i fizycznej, niemające uzasadnienia w sportowym charakterze wydarzenia.
Ochrona dzieci i młodzieży przed treściami mogącymi negatywnie wpływać na ich rozwój jest jednym z podstawowych obowiązków dostawców usług medialnych. Materiały zawierające agresję i wulgaryzmy wymagają nie tylko odpowiedniego oznaczenia, ale także skutecznych zabezpieczeń ograniczających dostęp małoletnich. Odbiorcy, a w szczególności najmłodsi, muszą mieć zapewniony realny poziom ochrony, bo przepisy to nie tylko deklaracje na papierze - podkreśliła Przewodnicząca KRRiT dr Agnieszka Glapiak.
Raz dostał zlecenie na przewóz koperty. Kto zamawia powietrzne taksówki?
Według ustaleń nagrania z konferencji poprzedzających galę Prime MMA, publikowane na platformie YouTube, zawierały liczne przejawy agresji werbalnej i fizycznej, które — jak zaznaczono — nie miały uzasadnienia w sportowym charakterze wydarzenia. Postępowanie KRRiT wykazało m.in. wulgarne wyzwiska, groźby, prowokacje oraz agresywne zachowania. Podkreślono też nagromadzenie obraźliwych zwrotów oraz społeczne usprawiedliwianie wulgarności i patologii, w tym przemocy psychicznej i fizycznej.
KRRiT zwróciła uwagę, że nagrania były publicznie dostępne, a ich oglądanie nie wymagało logowania ani weryfikacji wieku. Wskazano również, że materiałów nie zakwalifikowano prawidłowo jako przeznaczonych wyłącznie dla widzów powyżej 18. roku życia i nie oznaczono ich symbolem informującym o wulgaryzmach. "Ze względu na charakter i skalę naruszeń nie mogły one zostać uznane za nieznaczne" - konkluduje KRRiT w komunikacie.
Zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji dostawcy audiowizualnych usług medialnych na żądanie zobowiązani są do odpowiedniego oznaczania treści oraz stosowania skutecznych środków chroniących małoletnich przed dostępem do materiałów mogących mieć negatywny wpływ na ich rozwój.
Źródło: gov.pl