Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. KRWL
|
aktualizacja

Przewidział kłopoty w Polsce. Teraz ostrzega. "Nadciąga katastrofa"

1073
Podziel się:

Były członek Rady Polityki Pieniężnej Bogusław Grabowski już na samym początku pandemii w 2020 r. ostrzegał, że skup obligacji przez NBP będzie skutkował "podatkiem inflacyjnym". Obecnie banki mają nadpłynność, a Grabowski uważa, że działania rządu i Narodowego Banku Polskiego doprowadziły Polskę "na skraj katastrofy".

Przewidział kłopoty w Polsce. Teraz ostrzega. "Nadciąga katastrofa"
Bogusław Grabowski już w 2020 zapowiadał problemy związane z działaniami NBP (East News, Jerzy Dudek)

Były członek Rady Polityki Pieniężnej Bogusław Grabowski w wywiadzie dla "Newsweeka" zwraca uwagę na fakt, że jednym z problemów polskiego sektora bankowego jest nadpłynność.

"Rząd i NBP doprowadziły kraj na skraj katastrofy"

Zdaniem byłego członka Rady działania rządu i NBP "doprowadziły nas na skraj katastrofy".

Prezes Glapiński z poprzednim składem RPP doprowadzili do horrendalnie wysokiego poziomu nadpłynności w sektorze bankowym. Wspierali rząd, by miał pod dostatkiem pieniędzy na swoje liczne wydatki i na pomoc gospodarce w czasie pandemii – czytamy w wywiadzie z Bogusławem Grabowski opublikowanym w "Newsweeku".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Rząd zmusi kontrolerów do pracy? "W Polsce nie ma stanu wojennego"

Nadpłynność polskiego sektora bankowego

Zdaniem Grabowskiego Narodowy Bank Polski, który nie może finansować działań rządu, ale robił to, sprzedając obligacje bankom, a następnie je skupując, co zwiększało tylko popyt w ramach tzw. polityki ilościowego luzowania polityki pieniężnej.

Prezes Glapiński nawet publicznie chwalił się, że RPP upoważniła go do podejmowania w tej sprawie decyzji. Przez 16 miesięcy skupił obligacje za blisko 150 mld zł i podwoił nadpłynność w sektorze bankowym. Nadpłynność, która kumulowała się w bankach przez 25 lat, podwoił w 16 miesięcy! – wyjaśnia w wywiadzie Grabowski.

Były członek RPP zwraca uwagę na to, że banki mają obecnie ulokowane na rachunkach i bonach pieniężnych NBP prawie 300 mld zł. Dlatego też nie mają żadnego interesu w tym, żeby podnosić oprocentowanie lokat, bo nie potrzebują dodatkowych pieniędzy od swoich klientów.

Co zrobić, by odzyskać władzę nad inflacją?

Według niego rozwiązaniem powinno być więc wprowadzenie instrumentu, który niejako by zmusił banki do podnoszenia oprocentowania depozytów. Chodzi o wyprzedaż aktywów skupionych przez NBP podczas pandemii (mówimy o kwocie ok. 150 mld zł) oraz wprowadzeniu obligacji detalicznych oprocentowanych powyżej inflacji (inflacja plus 1-2 pkt proc.).

- Wtedy na zasadach arbitrażu, banki musiałyby podnieść oprocentowania, ponieważ ludzie zaczęliby wycofywać pieniądze z banków i kupować obligacje NBP. Taki mechanizm z powodzeniem wprowadzono w latach 90. w Polsce. Jest to jedynie kwestia decyzji władz NBP - przekonywał wcześniej w mediach dr Bogusław Grabowski.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(1073)
Nie dla PiSSu...
5 miesięcy temu
Natychmiast wycofać rozdawnictwo 500+. Dopiero wtedy uwierzymy, że próbujecie walczyć z inflacją. Inne sposoby, to po prostu okradanie nas pracujących Polaków. Jesteście podli!
Czas zapłaty ...
5 miesięcy temu
Szykujmy się wszyscy ale to przekupione dziadostwo pisowskie zapłaci najwyższą cenę.
Antonikosiba
5 miesięcy temu
Super są zawsze te sugestie ekonomistów banków i prezesów o konieczności hamowania płac dla pracowników! Tylko czemu nigdy żaden z nich nie chce rezygnować z willi i dobrego samochodu? Czemu pasa ma zaciskać tylko zawsze biedota? Czemu jak rządzili ci z PO PSL to tylko zwykli pracownicy byli dziadami a nie oni?
WOL YN
6 miesięcy temu
POPROSIC O POWROT PRZYBYSZOW !
POL
6 miesięcy temu
i to jest wielki sjandal-ze nasz nierzad rozdaje na prawo i lewo nasze pieniadze a nam kaze zaciskac pasa i wciska bzdurne teorie !
...
Następna strona