Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
KFM
|
aktualizacja

Przymusowe oszczędzanie energii. "Nie ma planów wprowadzenia ograniczeń w Polsce"

359
Podziel się:

- Nie ma planów wprowadzania w Polsce obowiązkowych ograniczeń w zużyciu energii - poinformowała w środę na antenie Polsat News minister klimatu i środowiska Anna Moskwa. Polska będzie apelować do Komisji Europejskiej, by przygotować program wsparcia dla przedsiębiorstw i liberalizację przepisów dotyczących pomocy publicznej.

Przymusowe oszczędzanie energii. "Nie ma planów wprowadzenia ograniczeń w Polsce"
Minister Anna Moskwa poinformowała, że Polska nie chce wprowadzenia obowiązkowego ograniczenia energii PAP/Albert Zawada (PAP, PAP/Albert Zawada)

- Nie mamy żadnego planu ograniczeń. Plany kryzysowe w każdym państwie są i my w Polsce od zawsze takie plany kryzysowe mamy. Nie planujemy ograniczeń obowiązkowych wdrażać. Oczywiście zachęcamy gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa do oszczędzania, ale zachęcaliśmy też przed wojną - powiedziała minister, pytana o potencjalne ograniczenia w zużyciu energii.

Polska nie wprowadzi przymusowego ograniczania energii

- Nie potrzebujemy ograniczeń, dla nas wyzwaniem jest cena. (...) Wojna wpłynęła na ceny gazu i energii, i to jest wyzwanie, przed którym stajemy i dlatego też zachęcamy do oszczędności - dodała.

Jak pisaliśmy w money.pl, w środę szefowa Komisji Europejskiej poinformowała, że zaproponuje wprowadzenie w UE obowiązkowego ograniczenia zużycia energii elektrycznej w godzinach szczytu oraz narzucenie limitu cenowego na rosyjski gaz. Ursula von der Leyen wydała w Brukseli oświadczenie, w którym przedstawiła pomysły KE na walkę z kryzysem energetycznym. Jak zaznaczyła, Rosja jest niewiarygodnym dostawcą energii i manipuluje unijnymi rynkami energetycznymi.

Minister Moskwa poinformowała w Polsat News, że będzie apelować do Komisji, by przygotować program wsparcia dla przedsiębiorstw, ale i liberalizację przepisów dotyczących pomocy publicznej.

Jak powiedziała, w unijnych przepisach zaszyty jest mechanizm, dzięki któremu jeśli pięć państw zwoła Radę Europejską i ogłosi sytuację kryzysu, państwa za ewentualnymi ograniczeniami głosują większością. - Co nie oznacza, że my te ograniczenia, przymuszenia wdrożymy - mówiła.

- Unia Europejska próbuje sobie nadawać kompetencje, których nie ma - powiedziała minister. - Takie decyzje, które dotyczą miksu energetycznego, tego jak zużywamy energię i gaz, to są niezależne kompetencje państw unijnych. (...) Nasze prawo nam pozwala na takie działania. Mamy własne kompetencje. Nie potrzebujemy ani pani przewodniczącej [Ursuli von der Leyen - red.] ani nikogo - dodała.

- Absolutnie będziemy przeciwko ograniczaniu zużycia energii w godzinach szczytu. Absolutnie każde przedsiębiorstwo ma prawo podejmować decyzję samodzielnie, każde państwo w polityce energetycznej ma swoje własne kompetencje - powiedziała. - Rozumiem, że przewodnicząca KE chciałaby, abyśmy oszczędzali energię i może apelować, może zachęcać, pokazywać dobre przykłady, ale nie ma żadnych kompetencji, żeby jakiekolwiek państwo do tego zmuszać - dodała Anna Moskwa.

- Tutaj jest potrzebna wspólna decyzja na poziomie wszystkich państw europejskich - dodała.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
energetyka
polityka
energia
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(359)
Adam
3 miesiące temu
Nie ma planów. Będą braki prądu i odłączenia niezaplanowane. :) :)
stefek
3 miesiące temu
Musi być jakiś sposób na ukrócenie bezkarnej działalności V Kolumny.Dość szkodzenia Polsce.
stan
3 miesiące temu
Proponuję Komicji Europejskiej wprowadzenie konfiskaty komputerów z zasilaczami powyżej 250 watów, wprowadzenia zakazu posiadania takiego sprzętu i wprowadzenie kontroli policyjnych, czy ktoś nie posiada zakazanego sprzętu.
akm
3 miesiące temu
Woleli byście zakaz ogrzewania mieszkań powyżej 18 stpni, pod groźbą kary 2500 euro?Kontrole policyjne w mieszkaniach, czy nie przekraczacie normy temperaturowej?
obywatel
3 miesiące temu
Pani pseudo-minister Moskwa-jest chyba faktycznie ruska. Te wypowiedzi to to ciag dalszy PIS-owskiej retoryki-pt. nie lubim Niemca! To kolejny przejaw germanofobii Kaczora, Ani Pani Mani Moskwa/ruska/ ani nikt inny nic nie zrobiąw sprawie energii przy zaproponowanych samorządom cenach. Jeżeli ceny nie zostana natyczmiast istotnie zmniejszone- to z automatu wyłaczenia beda same z siebie, bo zaden idiota nie włączy oswietlenia ulic, czy stadionów albo basenów- kiedy nie ma na to kasy! Ja juz kupiłęm kuchenkę gazowa turystyczna i zapas nabojów- bo wyłaczenia dla ludnosci sa na 300 % pewne! Pozyjemy-zobaczymy.
...
Następna strona