Rachunek za mrożenie cen energii. Zapłaciliśmy 83 miliardy złotych

Trzy lata ochrony przed drastycznymi podwyżkami cen prądu, gazu i ciepła kosztowały budżet państwa fortunę. Jak wynika z danych, do których dotarł "Parkiet", łączny koszt interwencji przekroczył 83 miliardy złotych. To cena, jaką każdy z nas zapłacił za stabilizację stawek.

Wi-fi smart socket on the wall in a smart home, controlling electricity consumption and programming operating modes
Wi-fi smart socket on the wall in a smart home, controlling electricity consumption and programming operating modes.
socket, white, power, energy, electricity, timer, smart, digital, modern, room, save, consumption, technology, equipment, electric, device, control, connection, electronic, button, interior, protection, charger, electrical, line, outlet, switch, supply, cable, home, safety, background, antenna, area, communication, connected, connector, controlling, coverage, efficiency, ethernet, indoor, internet, house, save power, mobile phone, reduce, smart plug, wi-fi, savings, socket, white, power, energy, electricity, timer, smart, digital, modern, room, save, consumption, technology, equipment, electric, device, control, connection, electronic, button, interior, protection, charger, electrical, line, outlet, switch, supply, cable, home, safety, background, antenna, area, communication, connected, connector, controlling, coverage, efficiency, ethernet, indoor, internet, house, save power, mobile phone, reduce, smart plug, wi-fiCo z rachunkami?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Robert Kędzierski
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Trzy lata ochrony przed drastycznymi podwyżkami cen prądu, gazu i ciepła kosztowały budżet państwa fortunę. Jak wynika z danych, do których dotarł "Parkiet", łączny koszt interwencji przekroczył 83 miliardy złotych. To cena, jaką każdy z nas zapłacił za stabilizację stawek.

Początek 2026 roku wyznacza nową cezurę w polskiej polityce energetycznej. Po trzech latach funkcjonowania skomplikowanego systemu osłonowego, Polska weszła w okres pełnego odmrożenia cen energii elektrycznej, gazu ziemnego oraz ciepła systemowego. Choć mechanizmy te miały chronić portfele obywateli i płynność finansową przedsiębiorstw, ich ostateczne podsumowanie rzuca nowe światło na skalę obciążenia finansów publicznych. Z wyliczeń, do których dotarła redakcja "Parkietu", wynika, że łączny koszt mrożenia cen w latach 2022–2025 wyniósł oszałamiające 83,3 mld zł. Kwota ta, choć rozłożona w czasie, stanowi jeden z największych transferów socjalno-gospodarczych w najnowszej historii kraju, mający na celu stłumienie skutków globalnego szoku energetycznego.

System mrożenia cen był bezpośrednią odpowiedzią na kryzys wywołany rosyjską agresją na Ukrainę w 2022 roku, która doprowadziła do bezprecedensowych skoków notowań surowców na giełdach towarowych. W szczytowym momencie rynkowe stawki za energię elektryczną mogły sięgać blisko 1077 zł za MWh, podczas gdy dzięki interwencji państwa gospodarstwa domowe płaciły stawkę bazową na poziomie 412 zł za MWh. Różnica ta nie zniknęła jednak w próżni – została sfinansowana z budżetu państwa oraz funduszy celowych, co w praktyce oznacza, że zapłacili za nią wszyscy podatnicy. Proces wychodzenia z tego systemu był rozłożony na etapy, a rządzący decydowali o stopniowym urealnianiu stawek wraz z uspokajaniem się sytuacji na rynkach hurtowych.

Wielki powrót polskiej marki. Prezes ujawnia, co go uratowało

Struktura wydatków i najdroższe mechanizmy wsparcia

Analiza szczegółowych kosztów pokazuje, że największym obciążeniem dla budżetu była ochrona odbiorców energii elektrycznej. Wynikało to z powszechności tego medium oraz najdłuższego okresu obowiązywania najsilniejszych dopłat. Sam mechanizm utrzymania stawek z 2022 roku dla gospodarstw domowych w ramach określonych limitów zużycia kosztował 25,9 mld zł. Z tej kwoty aż 19,9 mld zł wydatkowano w samym 2023 roku, kiedy presja cenowa była najbardziej odczuwalna. W pierwszej połowie 2024 roku, zanim rozpoczęto proces głębszego odmrażania, na ten cel przeznaczono kolejne 6 mld zł.

Osobny strumień finansowania płynął do tzw. mechanizmu ceny maksymalnej, ustalonej na poziomie 693 zł za MWh. Rozwiązanie to objęło nie tylko odbiorców indywidualnych przekraczających limity, ale przede wszystkim samorządy, małe i średnie firmy oraz instytucje użyteczności publicznej, takie jak szpitale czy szkoły. W latach 2022–2023 koszt tego wsparcia wyniósł 9 mld zł, w 2024 roku było to 3,3 mld zł, a w ostatnim roku obowiązywania systemu, czyli 2025, dopłacono kolejne 3,5 mld zł. Dodatkowo państwo wypłaciło ponad 1 mld zł w formie upustów dla tych, którzy wykazali się oszczędnym gospodarowaniem energią. Warto przypomnieć, że obok prądu potężne środki pochłonęło mrożenie cen gazu ziemnego – łącznie 31,1 mld zł do połowy 2024 roku – oraz wsparcie dla odbiorców ciepła systemowego, które kosztowało 9,4 mld zł.

Aby uzmysłowić sobie skalę tych wydatków, ekonomiści często zestawiają je z kosztami strategicznych inwestycji infrastrukturalnych. Kwota 83,3 mld zł wydana na doraźne dopłaty do rachunków stanowi niemal 43 proc. szacowanego kosztu budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej, którego wartość opiewa na 192 mld zł. To porównanie obrazuje dylemat, przed jakim stanęły władze: ratowanie bieżącej stabilności gospodarczej kosztem środków, które mogłyby zostać przeznaczone na fundamentalną transformację miksu energetycznego kraju.

Eksperci o efektywności "zrzutu pieniędzy z helikoptera"

Mimo że interwencja państwa zapobiegła masowym upadłościom firm i skrajnemu ubóstwu energetycznemu wielu rodzin, model wsparcia budzi kontrowersje wśród analityków. Dr Joanna Pandera, prezeska Forum Energii, w rozmowie z "Parkietem" wskazuje na brak strategicznego podejścia do wydatkowanych miliardów. – Wsparcie odbiorców, które było realizowane od 2022 r., kiedy pojawił się kryzys energetyczny, było prowadzone metodą zrzutu pieniędzy z helikoptera – ocenia ekspertka. Według niej system był tworzony bez rzetelnych danych i strategii, co w efekcie sprawiło, że największymi beneficjentami subsydiów stali się dostawcy paliw kopalnych – węgla, gazu i ropy.

Pandera podkreśla również, że utrzymywanie iluzji taniej energii elektrycznej jest na dłuższą metę niemożliwe. Jej zdaniem pomoc powinna być kierowana punktowo do najbardziej potrzebujących, zamiast obejmować niemal całe społeczeństwo w sposób horyzontalny. Obecnie największym wyzwaniem pozostaje kondycja polskiego przemysłu, który mierzy się z jednymi z najwyższych cen energii w Europie, co uderza w jego globalną konkurencyjność. Strategia "mrożenia wszystkiego" mogła przynieść chwilowy spokój społeczny, ale nie rozwiązała strukturalnych problemów wysokiej emisyjności polskiej gospodarki.

Z kolei Michał Hetmański, prezes Fundacji Instrat, zwraca uwagę na drugą stronę medalu. Zauważa on, że choć mechanizmy nie były idealne, to zaniechanie działań mogłoby doprowadzić do katastrofy. – Gdybyśmy tego nie zrobili, to polskich fabryk i firm byłoby dużo mniej, a nasz rynek oddalibyśmy np. niemieckiej konkurencji, która była lepiej i hojniej wspierana przez swój rząd – mówi Hetmański w rozmowie z "Parkietem". Ekspert wskazuje jednak na inne bariery, które wciąż obciążają odbiorców, w tym jedną z najwyższych stawek podatku VAT na energię elektryczną w Europie, wynoszącą 23 proc. Według niego samo odblokowanie konkurencji czy wprowadzenie cen dynamicznych to za mało, by przeprowadzić skuteczną transformację przy tak wysokich obciążeniach fiskalnych.

Podsumowując trzyletni okres mrożenia cen, widać wyraźnie, że była to operacja na otwartym sercu gospodarki. Państwo przejęło na siebie ogromny ciężar finansowy, by zamortyzować szok, ale rachunek za tę decyzję będzie spłacany przez lata w postaci długu publicznego lub zaniechanych inwestycji. Wchodząc w 2026 rok bez ochronnego parasola, polscy odbiorcy muszą zmierzyć się z realiami rynkowymi, które wymagają już nie tylko dopłat, ale przede wszystkim głębokich reform strukturalnych i przyspieszenia inwestycji w tanie, odnawialne źródła energii.

Wybrane dla Ciebie
Zmiany w dokumentach po wyroku ws. małżeństw. Gawkowski o terminie
Zmiany w dokumentach po wyroku ws. małżeństw. Gawkowski o terminie
Rozliczenie PIT za 2025 r. Ważny komunikat Ministerstwa Finansów
Rozliczenie PIT za 2025 r. Ważny komunikat Ministerstwa Finansów
Ważna decyzja dla frankowiczów. Chodzi o potrącenie kapitału po unieważnieniu kredytu
Ważna decyzja dla frankowiczów. Chodzi o potrącenie kapitału po unieważnieniu kredytu
Nowe dane GUS o płacach i przemyśle. Minister finansów komentuje
Nowe dane GUS o płacach i przemyśle. Minister finansów komentuje
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 22.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 22.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 22.1.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 22.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 22.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 22.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 22.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 22.1.2026
Chińczycy korzystają na problemach Rosji. Ceny ropy niskie jak nigdy
Chińczycy korzystają na problemach Rosji. Ceny ropy niskie jak nigdy
Polski przemysł pokazał, co potrafi. Wyraźna zmiana w najnowszym raporcie
Polski przemysł pokazał, co potrafi. Wyraźna zmiana w najnowszym raporcie
Goldman Sachs podnosi prognozę dla złota do 5400 dolarów za uncję
Goldman Sachs podnosi prognozę dla złota do 5400 dolarów za uncję
Kultowa torba IKEA zmieni się. Sieć potwierdza
Kultowa torba IKEA zmieni się. Sieć potwierdza