Rewolucji w ETS nie będzie. Ujawnili treść listu von der Leyen do liderów państw UE
Z listu przewodniczącej Komisji Europejskiej do przywódców państw członkowskich UE wynika, że Bruksela szykuje korektę systemu emisji ETS, ale nie ma mowy o jego zawieszeniu. Serwis euractiv.com podkreśla, że zakłada ona urealnienie celów związanych z dekarbonizacją oraz łagodzenie wzrostów cen uprawnień.
Serwis euractiv.com podaje, że przed posiedzeniem Rady Europejskiej, zaplanowanym na 19-20 marca, Ursula von der Leyen wysłała do szefów państw i rządów UE list o kierunkowych zmianach w systemie handlu emisjami. Propozycje mają ograniczać wzrost cen uprawnień do emisji CO2, ale nie oznaczają zawieszenia lub zamiaru odejścia od ETS.
Ursula von der Leyen: ETS do korekty, nie zawieszenia
W ostatnich miesiącach system emisji, z planowanym rozszerzeniem na branże transportową i budowlaną (ETS2), znalazł się pod rosnącą presją polityczną. Krytycy wskazują, że mechanizm zielonej transformacji podnosi w Europie ceny energii i osłabia konkurencyjność gospodarki.
Włochy apelowały o zawieszenie systemu, a podobne sugestie zgłaszał kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Do tej pory szefowa KE broniła założeń systemu ETS, ale na ostatnim wystąpieniu przed europarlamentem zadeklarowała jego istotną modernizację.
Nie ma telefonu komórkowego. Kieruje majątkiem wartym 600 mln zł
ETS ma nie oznaczać szoków cenowych
Z listu von der Leyen do przywódców państw UE, który wyciekł do mediów, wynika, że Unia utrzyma reformę elementów składających się na ETS, przede wszystkim rezerwy stabilności rynkowej (MSR). Chodzi o narzędzie regulujące podaż uprawnień na rynku EU ETS i pomagające przywracać równowagę między popytem a podażą. W praktyce mechanizm pozostawał do tej pory martwy i nie był używany.
Rezerwa stabilności rynku – mechanizm mający na celu zapobieganie gwałtownym wahaniom cen – powinna zostać zwiększona, aby "utrzymać ceny" pod kontrolą w krótkiej perspektywie – miała napisać szefowa KE do państw członkowskich.
W liście wskazano także na potrzebę zmian w podejściu do celów po 2030 r. Von der Leyen ocenia, że UE powinna uzgodnić "bardziej realistyczną trajektorię dekarbonizacji po 2030 r. Szefowa KE proponuje też nowy fundusz "ze szczególnym uwzględnieniem państw członkowskich o niższych dochodach" oraz utworzenie Banku Dekarbonizacji Przemysłu. "Komisja będzie pracować nad przyspieszonym instrumentem pomostowym, finansowanym z uprawnień w ramach systemu ETS" - czytamy w liście.
Komisja ma przedstawić nowelizację przepisów dotyczących ETS do lipca, wraz z zaplanowaną wcześniej rewizją dyrektywy ETS. Konkludując, w samym liście i zapowiedziach padają przede wszystkim propozycje:
- aktywniejszego używania MSR do łagodzenia wzrostów cen uprawnień,
- korekty podejścia do dekarbonizacji po 2030 r.,
- powołania instrumentów finansowych, w tym Banku Dekarbonizacji Przemysłu,
- doprecyzowania standardów ETS z uwzględnieniem obaw części branż.
Opozycja chce wyjścia Polski z ETS
Temat ETS stał się też elementem sporu politycznego w Polsce. Liderzy Prawa i Sprawiedliwości, czołowej siły opozycyjnej w Polsce, zapowiadają wdrożenie ustawy o wyjściu z systemu ETS. Kandydat tej partii na premiera Przemysław Czarnek wezwał w tej sprawie rząd, prezentując 16 marca na konferencji projekt ustawy w tej sprawie. - Wyjście z ETS to nie hasło, to realny plan - mówił.
ETS, ustanowiony w 2005 r., obejmuje emisje CO2 pochodzące z przemysłu i opiera się na zasadzie "zanieczyszczający płaci". W UE ponad 10 tys. elektrowni i fabryk musi mieć pozwolenie na emisję każdej tony CO2, a firmy kupują je na aukcjach.
Źródło: euractiv.com