Ropa powyżej 100 dol. za baryłkę. "Inwestorzy coraz bardziej zmęczeni"
Ceny ropy w niedzielę rosły o ok. 2 proc., gdy ponownie runęły plany drugiej rundy rozmów USA z Iranem. Kontrakty na popularny gatunek Brent przekroczyły 107 dol. za baryłkę, a notowania amerykańskiej ropy poszły w górę. Poniedziałek przyniósł nieco lepsze nastroje.
Według CNBC, kontrakty na ropę Brent w niedzielę wieczorem rosły do 107,89 dol. za baryłkę, a WTI do 96,63 dol., co miało związek z ponownym wzrostem napięcia wokół negocjacji i sytuacją w rejonie Cieśniny Ormuz.
Na wzrost notowań wpływa decyzja prezydenta Donalda Trumpa o odwołaniu planu wysłania wysłannika USA Steve'a Witkoffa oraz Jareda Kushnera do Islamabadu na rozmowy.
Zbyt dużo czasu zmarnowane na podróżowanie, zbyt dużo pracy. Poza tym w ich "przywództwie" panują ogromne wewnętrzne spory i chaos - napisał Trump we wpisie na Truth Social.
Dodatkowym czynnikiem ryzyka są doniesienia, że irańska Gwardia Rewolucyjna miała wejść na pokład dwóch statków towarowych w pobliżu Cieśniny Ormuz. Z kolei rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baqaei przekazał w mediach społecznościowych: "Nie zaplanowano żadnego spotkania między Iranem a USA".
Powrót do rozmów możliwy?
W poniedziałek giełdy poszły w górę, a ceny ropy naftowej spadły po doniesieniach, że Iran złożył Stanom Zjednoczonym propozycję ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz. Osłabiło to obawy, że wysiłki na rzecz wznowienia rozmów pokojowych utknęły w martwym punkcie - pisze Bloomnerg.
Ropa Brent straciła nieco na wartości, choć indeks wzrasta o 1 proc. do 106,45 dol za baryłkę, po wcześniejszym wzroście sięgającym 2,5 proc.. Koło godziny 7:00, ceny jeszcze bardziej stopniały do 100 dol. Ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz umożliwiłoby tranzyt ropy i gazu przez kluczowy szlak wodny Bliskiego Wschodu.
- Za każdym razem, gdy pojawia się cień szansy na dobrą okazję, rynek jest zachęcany przez te doniesienia, ale pozytywne reakcje na każde nowe ogłoszenie słabną, ponieważ inwestorzy są coraz bardziej zmęczeni - powiedział "Bloombergowi" Sean Keane, główny strateg ds. Azji i Pacyfiku w JB Drax Honore. - Rynki akcji chcą jednak rosnąć i zazwyczaj nie potrzebują do tego wielu bodźców.
Źródło: CNBC. Bloomberg