Rosja ściąga z Chin maszyny do produkcji broni. "Wykorzystują wszystko, co mogą zdobyć"

Rosja, aby pozyskać niezbędny sprzęt do zwiększenia produkcji broni, ściąga z Chin, korzystając z tajemniczych sieci nabywców, używane wysokiej klasy zachodnie maszyny - podał brytyjski dziennik "Financial Times". Chodzi o sprzęt, który przez ponad trzy dekady był sprzedawany na zachodnim rynku.

Production of military russian battle tank T 90 at the factory. Military factory weapon. 3d rendering.
Production of military russian battle tank T 90 at the factory. Military factory weapon. 3d rendering
Pavel_ChagRosja ściąga z Chin maszyny do produkcji broni
Źródło zdjęć: © getty images | Pavel_Chag
Katarzyna Kalus

Operacje te odkrył waszyngtoński think tank Center for Advanced Defense Studies (C4ADS), który ocenił, że w świetle tych ustaleń twierdzenia Rosji o produkcji w kraju precyzyjnych urządzeń są prawdopodobnie "przesadzone". Allen Maggard, analityk C4ADS kierujący badaniami, oznajmił, że rosyjscy producenci broni "starają się rozszerzyć swoje możliwości wytwórcze, wykorzystując wszystko, co mogą zdobyć".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Milioner z branży pogrzebowej. Zdradza szczegóły biznesu - Tomasz Salski w Biznes Klasie

Jak przekazał "FT", jedna z sieci zaopatrzenia opiera się na firmie AMG, rosyjskim dostawcy wojskowym, który został w ubiegłym roku objęty sankcjami przez USA. Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku AMG zwiększyło import maszyn typu CNC, czyli sterowanych komputerowo wysokiej klasy obrabiarek, produkowanych przez japońskiego wytwórcę Tsugami. Narzędzia CNC są niezbędne do pracy w przemyśle obronnym, ponieważ umożliwiają zautomatyzowane, precyzyjne, szybkie obrabianie i frezowanie metalu.

Zgodnie z dokumentami AMG zawarła kontrakty na zakup obrabiarek dla firmy Kometa, która opracowuje systemy uzbrojenia dla Rosji, w tym systemy obrony przed rakietami balistycznymi, broń odrzutową i wyrzutnie rakietowe.

Maszyny Tsugami zauważono w różnych obiektach wojskowych. W marcu br. ówczesny rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu został pokazany w telewizji państwowej w fabryce na Ałtaju, która wytwarza części do pocisków manewrujących, obok maszyny prawdopodobnie wyprodukowanej przez Tsugami.

Dokumenty celne dowodzą, że AMG kupiło w 2021 roku sprzęt Tsugami za około 600 tys. dolarów od oficjalnego japońskiego dostawcy. Po inwazji na Ukrainę wartość zakupów wzrosła, osiągając w 2023 roku 50 mln dolarów, a za cały wzrost odpowiadali dwaj zagadkowi pośrednicy.

Pierwszy to Amegino, objęty sankcjami USA dostawca z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, którego strona internetowa była pierwotnie hostowana na serwerach w Rosji. Według Diligencia, firmy zajmującej się wywiadem korporacyjnym, właścicielem Amegino jest Andriej Mironow.

Drugą jest ELE Technology, która oszukańczo przedstawia się jako "oddział Gray Machinery Company", amerykańskiego dystrybutora obrabiarek. Strona internetowa ELE - która wydaje się być skopiowana z prawdziwej strony Gray Machinery - twierdzi, że posiada magazyn w Illinois i oferuje potencjalnym klientom transport z lotniska Chicago O'Hare. W rzeczywistości jednak ELE Technology ma siedzibę w Shenzhen w Chinach.

Chińskie firmy się bronią, ale są dokumenty

Tsugami przekazał "FT", że nie dostarczał żadnych towarów bezpośrednio do ELE. Według strony internetowej ELE, ta firma obecnie sprzedaje dwie używane maszyny Tsugami, które zostały wyprodukowane w 2001 i 2005 roku.

Tylko dlatego, że obrabiarka ma dwie lub trzy dekady, nie oznacza, że nie jest w stanie produkować prostych komponentów do broni - zauważył Maggard.

Jak wyjaśnił "FT", oba przedsiębiorstwa pełnią różne role w rosyjskim systemie zaopatrzenia. Amegino jest brokerem, który zleca chińskim dostawcom, takim jak ELE, wysyłkę towarów do Rosji z Chin. Obie firmy współpracowały ze sobą: według dokumentów widzianych przez C4ADS, Amegino zorganizowało dla ELE na początku 2023 roku wysyłkę towarów o wartości 2,7 mln dolarów do Rosji.

Tsugami od około 20 lat polega na chińskim rynku. Jedna z osób powiązanych z firmą szacuje, że w Chinach jest ponad 100 tys. maszyn Tsugami spośród 200 tys. na całym świecie. To pula, w którą celuje Moskwa, odkąd oficjalni dostawcy maszyn Tsugami wycofali się z Rosji w 2022 roku. W 2023 roku ponad 60 proc. sprzedaży Tsugami było realizowane w Chinach.

Wybrane dla Ciebie
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Cieśnina Ormuz: Kolejny atak na statki wzmaga paraliż transportu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Nowe propozycje USA dla Iranu. Rynki ropy w napięciu
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Iran zamyka cieśninę Ormuz. Trump: Nie mogą nas szantażować
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczna wizyta. Adam Glapiński w największym skarbcu świata
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Historyczny rekord. Światowe giełdy tracą, ale ten europejski rynek idzie pod prąd
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Śledztwo ws. Zondacrypto. Finansowych afer z polityką w tle kilka już w Polsce było
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Morawiecki zapowiada Polski Ład 2.0. "Jak tylko wygramy wybory"
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Afera Zondacrypto. Narasta spór rządu z prezydentem
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Zygmunt Solorz spotkał się z Donaldem Trumpem. Są kulisy
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
Atak na tankowiec w cieśninie Ormuz. Iran zamyka szlak
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
USA dają czas serbskiemu gigantowi. Gazprom musi odejść
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Infrastruktura naftowa na celowniku. Ukraina: Rosja traci na tym 100 mln dol. dziennie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl