Rosja znosi cła na import benzyny. Zdaniem wicepremiera niewiele to pomoże

Rząd Rosji ogłosił zniesienie ceł na import produktów naftowych - podaje agencja Interfax. Wicepremier Aleksandr Nowak przyznał w czwartek przed dziennikarzami, że zakupy benzyny i produktów ropopochodnych z zagranicy mogą utrudniać ograniczenia niedostosowanej do importu infrastruktury.

Wicepremier Rosji ds. gospodarczych Wicepremier Rosji ds. gospodarczych Aleksandr Nowak
Źródło zdjęć: © East News | AA/ABACA
Bartłomiej Chudy

Wiele informacji podawanych przez rosyjskie media lub przedstawicieli władzy to element propagandy. Takie doniesienia są częścią wojny informacyjnej prowadzonej przez Federację Rosyjską.

Wicepremier Aleksandr Nowak ogłosił zniesienie przez Rosję ceł na import produktów naftowych z krajów trzecich. Do tej pory obowiązywała 5-procentowa stawka celna, która miała działanie restrykcyjne.

Nasze przepisy pozwalają na import, a rząd rosyjski obniżył nałożone wcześniej 5-procentowe cło importowe, które w zasadzie uniemożliwiało import. Obecnie rząd obniżył to cło do zera, dzięki czemu podmioty gospodarcze mogą dostarczać benzynę i produkty paliwowe - wicepremier Rosji

Jak przyznaje Nowak, mimo formalnej możliwości importu, realne działania mogą zostać utrudnione przez istniejące ograniczenia infrastrukturalne. - U nas infrastruktura w głównej mierze jest przygotowana na eksport, dlatego możliwości nie są duże - zaznaczył wicepremier. Dodał zarazem, że jeśli operatorzy wykażą zainteresowanie, to "ta opcja zostanie im zapewniona".

Co grozi Polsce ze strony Rosji? Ekspert: Są dwa scenariusze

Zniesienie ceł to jeden z kroków w polityce mającej na celu dostosowanie rosyjskiego rynku do zmieniających się realiów międzynarodowych. Pomimo istniejących barier, władze liczą na większą elastyczność i dostęp do kluczowych surowców w dobie znaczących uszkodzeń rafinerii, które w ostatnich tygodniach uczyniły ukraińskie drony.

Źródło: interfax.ru, PAP

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl