Jeszcze jeden cios w nasze portfele. "Nie ma szans, by konsumenci tego nie odczuli"
Ceny celulozy, tworzyw sztucznych, stali czy drewna wzrosły od 30 do nawet 300 proc. w stosunku do okresu przed pandemią. Producenci żywności już przygotowują nas na kolejne podwyżki. Nie pokryją podwyżek surowców z własnej kieszeni. Zapłacą za nie klienci. Ile? Dokładnie nie wiadomo. Szacuje się jednak, że do końca roku żywność zdrożeje średnio o 8 do 10 proc. Później ma być jeszcze drożej.