Rumunia chce zakazać importu z Ukrainy. Rząd wysyła wniosek do Brukseli

Rząd Rumunii wystąpił do Komisji Europejskiej z wnioskiem o zgodę na wstrzymanie importu z Ukrainy mąki i mączki kukurydzianej - poinformował w czwartek rumuński minister rolnictwa Petre Daea. Kłopoty rolnictwa wynikające z otwarcia rynku na zboże z Ukrainy to w Rumunii temat gorących sporów.

Zbiory kukurydzy w Ukrainie, listopad 2022 rokuZbiory kukurydzy w Ukrainie, listopad 2022 roku
Źródło zdjęć: © Getty Images | Ukrinform / Future Publishing

- Uruchomiliśmy wszystkie możliwe procedury, aby wyjść z problemów finansowych, do których doprowadził napływ tanich zbóż z Ukrainy - powiedział rumuńskim mediom Petre Daea. I dodał, że spodziewa się w niedługim czasie pozytywnej decyzji Komisji Europejskiej w odpowiedzi na złożony wniosek.

Minister Daea podczas czwartkowego posiedzenia rządu wezwał jego członków do działań na rzecz ochrony interesów krajowych rolników, a także do jedności rządu w tej sprawie. W trakcie czwartkowego posiedzenia rząd Rumunii zgodził się na uruchomienie na rzecz rumuńskich rolników wypłaty 10 mln euro środków unijnych oraz dodatkowych 10 mln euro z budżetu krajowego resortu rolnictwa.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kryzys na rynku zbóż. "Będziemy po nim sprzątać przez kilka lat"

Z kolei w środę Petre Daea ujawnił, że poinformował ukraińskiego ministra polityki rolnej i żywnościowej Mykołę Solskiego, że Rumunia zamierza kontrolować tranzyt zboża z Ukrainy poprzez plombowanie przekraczających granicę ładunków oraz monitorowanie ich przemieszczania się po swoim terytorium.

Szczegóły działań służących ochronie rumuńskich rolników przed napływem taniego zboża z Ukrainy powinny zostać przedstawione przez ministrów obu państw po spotkaniu zaplanowanym na piątek w Bukareszcie.

Gorący temat

Kwestia strat ponoszonych w związku z napływem ukraińskiego zboża to w Rumunii istotny temat - komentował kilka dni temu Ośrodek Studiów Wschodnich. Sprawa zaogniła się w połowie marca, kiedy okazało się, że Komisja Europejska chce przeznaczyć na wsparcie rumuńskich rolników tylko 10 mln euro (dla porównania - Bułgaria ma dostać 17 mln, a Polska niecałe 30 mln euro). Rumuńscy rolnicy tymczasem szacują swoje straty na 200 mln euro, a proponowaną przez KE pomoc oceniają jako "obraźliwą".

"Jak przekonują przedstawiciele stowarzyszeń rolniczych, problemem jest nie tylko niska cena sprowadzanego zboża (zmniejszająca konkurencyjność ich produkcji i zmuszająca ich do obniżek), lecz także fakt, że uruchomienie korytarza tranzytowego przez Rumunię (przede wszystkim do miejscowych portów) doprowadziło do niekontrolowanego - nawet pięciokrotnego - wzrostu kosztów logistyki. Dostępność ciężarówek, wagonów towarowych i barek uległa znacznemu ograniczeniu. W efekcie część rumuńskich rolników nie była w stanie sprzedać swojego zboża" - wskazują eksperci OSW.

OSW zwraca uwagę, że temat zboża doprowadził do napięć politycznych w Rumunii. Rzecznik współrządzącej Partii Narodowo-Liberalnej twierdzi, że odpowiedzialność za tę sytuację ponosi minister rolnictwa Petre Daea z koalicyjnej Partii Socjaldemokratycznej.

Również związany z Partią Narodowo-Liberalną prezydent Klaus Iohannis krytykuje ministra, punktując, że "dane przekazane KE przez resort mogły nie być dokładnie przemyślane". Pod koniec marca premierzy Polski, Słowacji, Rumunii, Bułgarii i Węgier wysłali do przewodniczącej Komisji Europejskiej list ws. ukraińskiego zboża. Domagali się w nim pilnej interwencji Ursuli von der Leyen.

Bruksela zapowiada dodatkowe wsparcie

W środę 19 kwietnia Ursula von der Leyen w odpowiedzi przedstawiła propozycje ws. ukraińskiego zboża. Jak powiedziała rzeczniczka KE Dana Spinant, Komisja przygotowuje drugi pakiet pomocy dla rolników o wartości 100 mln euro. Druga propozycja to "podjęcie działań zapobiegawczych w sprawie obowiązujących zasad handlu zbożem". - Dotyczyć będą w szczególności pszenicy, kukurydzy, słonecznika i rzepaku - wskazała. Po trzecie, KE zapowiedziała rozpoczęcie dochodzenia w sprawie innych "wrażliwych produktów", które trafiają z Ukrainy do UE.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Ostra walka firm o Rail Baltica. Na stole kilka miliardów. Chcą zablokować umowę
Ostra walka firm o Rail Baltica. Na stole kilka miliardów. Chcą zablokować umowę
Startuje nowy bon turystyczny. Do 500 zł dopłaty do noclegu, ale są warunki
Startuje nowy bon turystyczny. Do 500 zł dopłaty do noclegu, ale są warunki
Chcą sprzedać bazę paliw na OLX? Strategiczna spółka dementuje
Chcą sprzedać bazę paliw na OLX? Strategiczna spółka dementuje
Oto ile pracujący w Polsce odłożyli w PPK. W ciągu miesiąca wzrost o ponad 2 mld zł
Oto ile pracujący w Polsce odłożyli w PPK. W ciągu miesiąca wzrost o ponad 2 mld zł
Węgry grożą Ukrainie. Dostawy paliwa wstrzymane
Węgry grożą Ukrainie. Dostawy paliwa wstrzymane
Zaczyna się od małych kwot. Ze spiralą długów walczy 1,8 mln Polaków
Zaczyna się od małych kwot. Ze spiralą długów walczy 1,8 mln Polaków
Stan wyjątkowy na Słowacji. Uruchamiają strategiczne zapasy ropy
Stan wyjątkowy na Słowacji. Uruchamiają strategiczne zapasy ropy
Rosnące zagrożenie importem z Chin. Przemysł UE ma problem
Rosnące zagrożenie importem z Chin. Przemysł UE ma problem
Rząd odroczy podwyżki w ochronie zdrowia? Kluczowe spotkanie w środę
Rząd odroczy podwyżki w ochronie zdrowia? Kluczowe spotkanie w środę
Nowe świadczenie zmieniło sytuację w policji. Jest jeden wyjątek
Nowe świadczenie zmieniło sytuację w policji. Jest jeden wyjątek
Ministerstwo finansów chce nowego podatku. Jest projekt ustawy
Ministerstwo finansów chce nowego podatku. Jest projekt ustawy
Rosyjscy żołnierze na nasłuchu. Kreml boi się, co można wyczytać z Telegrama
Rosyjscy żołnierze na nasłuchu. Kreml boi się, co można wyczytać z Telegrama