Rządowa aplikacja w każdym smartfonie. Jest projekt ustawy

Sprzedawcy urządzeń zostaną zobowiązani do wgrania w nie aplikacji MSWiA ostrzegającej przed zagrożeniami – informuje w czwartek "Dziennik Gazeta Prawna". Projekt ustawy trafił do konsultacji.

Cd. 11. posiedzenia Sejmu IX kadencji
12.05.2020 Warszawa, 11. posiedzenie Sejmu IX kadencji, Fot Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
N/z: Mateusz Morawiecki
Tomasz Jastrzebowski/REPORTERRząd chce, by w każdym smartfonie była wgrana aplikacja ostrzegająca przed zagrożeniami
Źródło zdjęć: © East News | Tomasz Jastrzebowski

Gazeta zauważa, że projekt ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej zakłada nałożenie na sprzedawców komórek obowiązku instalowania mobilnych aplikacji: Regionalnego Systemu Ostrzegania (RSO) i Alarm112. Projekt trafił właśnie do konsultacji.

Aplikacje, których Polacy nie chcą

Programy, których autorem jest MSWiA, mają się znaleźć na każdym trafiającym do dystrybucji urządzeniu. Za ich wgranie w pamięć telefonu odpowiedzialny będzie "autoryzowany sprzedawca".

Aplikacja RSO to usługa, w której są umieszczane ostrzeżenia meteorologiczne, drogowe czy dotyczące stanu wód. W aplikacji można też znaleźć poradniki dotyczące np. pierwszej pomocy. Alarm112 to z kolei narzędzie, które ma ułatwiać powiadamianie służb o zagrożeniach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Klikamy: zezwól. "Nie mamy pojęcia, na co się zgadzamy"

Obie aplikacje działają już teraz, nie cieszą się jednak dużą popularnością – mają odpowiednio 100 tys. i 10 tys. pobrań na urządzenia działające w systemie Android.

Resort Mariusza Kamińskiego chce zlikwidować Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. Rozwiązanie to znalazło się w projekcie ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej, przygotowanym przez resort spraw wewnętrznych. Do projektu dotarła "Rzeczpospolita".

Zakłada on likwidację Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, które teraz podlega premierowi, i jednocześnie dzieli dzisiaj realizowane przez ten urząd zadania na kilka instytucji. Zakłada utworzenie przy szefie MSWiA całodobowej służby dyżurnej państwa. Ma ona odpowiadać m.in. za koordynowanie wymiany informacji w zakresie ochrony ludności, alarmowania i powiadamiania ludności o zagrożeniach, realizację szkoleń i ćwiczeń.

SMS-y do Polaków ma przejąć resort Kamińskiego

Ponadto z projektu wynika, że szef MSWiA przejmie nadzór nad organizacją i funkcjonowaniem Krajowego Systemu Ostrzegania i Alarmowania. Minister będzie decydował o treści SMS-owego alertu. Natomiast zadania dotyczące obsługi zespołu do spraw incydentów krytycznych oraz informowania Komisji Europejskiej i państw członkowskich UE o środkach zastosowanych w sytuacji kryzysowej mają być przesunięte do Ministerstwa Cyfryzacji.

Według gazety MSWiA chce wzmocnić Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Teraz zajmuje się on opiniowaniem i doradzaniem, ale MSWiA chce, aby zajął się też m.in. "inicjowaniem i koordynowaniem działań organów administracji rządowej, instytucji państwowych i służb w zakresie ochrony ludności np. w związku z potrzebą podniesienia gotowości, monitorowania i oceny sytuacji kryzysowej".

MSWiA postuluje ulokowanie w Kancelarii Premiera pionu współpracy cywilno-wojskowej np. do udziału w ćwiczeniu NATO – CMX oraz planowania obronnego.

Wybrane dla Ciebie