Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. Przemysław Ciszak
|
aktualizacja

Santander. Fałszywe maile z banku. Powołują się na unijną dyrektywę i czyszczą konta

34
Podziel się:

Santander ostrzega klientów przed aktualizacją danych kart. Oszuści podstawiają łudząco podobną stronę do bankowej i wyłudzają dostęp do pieniędzy.

Santander ostrzega przed oszustami
Santander ostrzega przed oszustami (123RF)

"Dostałeś maila z informacją o zmianach dotyczących PSD2? Bądź czujny. To może być phishing!" - przestrzega w komunikacie bank.

Oszuści powołując się na unijną dyrektywę Payment Services Directive 2, która - nomen omen - ma zwiększyć bezpieczeństwo klientów banków, próbują dobrać się do pieniędzy ulokowanych na kontach.

Przestępcy wysyłają fałszywe maile, w których piszą o konieczności aktualizacji karty by "wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia". Podsuwają też fałszywą, choć łudząco podobną do bankowości on-line stronę.

"Na pierwszy rzut oka adres strony wygląda na poprawny, ale tak nie jest. Po najechaniu na link pojawia się inna strona i nie jest to centrum24.pl." - przestrzega Santander.

Brexit. Leszek Balcerowicz kreśli czarny scenariusz dla Polski

Atak przebiega w 3 krokach. Poprzez polecenie wpisania loginu, hasła i danych karty.

"W ten sposób przestępcy próbują wyłudzić poufne dane. Tym razem skupiają się na danych kart płatniczych, ale informacje, które pozyskują, mogą być wykorzystane do innych celów" - wyjaśnia bank.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(34)
emeryt
3 lata temu
Pytanie, ilu takich sprawców złapała policja, nie piszcie, że to z jakiś Szeszeli czy innych rajów, jak nas broni państwo i UE.
logiczny
3 lata temu
To nie można tej strony zablokować????
canis121
3 lata temu
A jeśli ja nie mam konta i płacę gotówką to co mam im podać?!
jamci
3 lata temu
Tam gdzie są jelenie i łosie, są też myśliwi.
a bit of comm...
3 lata temu
Sprawa z takimi mailami jest przewaznie bardzo prosta. Trzeba najechac myszka na linki w tym emailu (nie klikac) i spojrzec, jaki NAPRAWDE link sie pod nimi kryje - jesli jest to link w ktorym sa jakies slowa wygladajace jak wygenerowane losowo, to na bank jest to proba wyludzenia danych. Ta metoda "odkrywania prawdy" nigdy mnie do tej pory nie zawiodla. Zawsze wiedzialem, co skasowac. Ludzie, pamietajcie, ze istnieje cos takiego jak widok zrodlowy emaila, gdzie mozna niezawodnie zobaczyc prawdziwe adresy i linki. To w 99.9999% wystarcza, aby rozpoznac, czy mamy do czynienia z atakiem, czy z prawdziwym mailem od prawdziwego nadawcy.
...
Następna strona