WAŻNE
TERAZ

725 tysięcy złotych "innych dochodów" minister zdrowia. Sprawdziliśmy, skąd pochodzą

Ścieki znikają poza systemem. Gminy nie nadążają z kontrolami

Gminy mają kontrolować szamba i przydomowe oczyszczalnie, ale system nadal jest dziurawy. Miliony metrów sześciennych ścieków mogą znikać poza oficjalnym obiegiem, a skutki widać nie tylko lokalnie, lecz także w rzekach, jeziorach i Bałtyku - opisuje portalsamorzadowy.pl.

 Pokazali raport. Miliony metrów ścieków poza kontrolą
Źródło zdjęć: © EastNews | Artur Szczepanski/REPORTER
Malwina Gadawa

Około 10 mln Polaków wciąż nie jest podłączonych do sieci kanalizacyjnej. Z raportu Fundacji Race for the Baltic i Agencji Wspierania Ochrony Środowiska, który opisuje portalsamorzadowy.pl wynika, że większość ścieków z gospodarstw korzystających z indywidualnych systemów może trafiać do środowiska bez oczyszczenia.

10 mln Polaków bez kanalizacji. Skutki mogą być groźne

Problem dotyczy nie tylko Bałtyku, ale też lokalnych rzek, wód gruntowych i studni.

Doszedł do miliardów. Mówi, jak zarobił pierwsze pieniądze

Według raportu w 2024 r. z terenów niezurbanizowanych powinno trafić do oczyszczalni około 250 mln m sześc. nieczystości ciekłych. Faktycznie odebrano jednak tylko około 45 mln m sześc. Oznacza to lukę przekraczającą 200 mln m sześc.

To nie znaczy automatycznie, że całość tej różnicy została nielegalnie wylana do rowów, na pola czy do gruntu. Pokazuje jednak skalę problemu z ewidencją, kontrolą i realnym nadzorem nad ściekami z szamb oraz przydomowych oczyszczalni.

Jak wskazuje Helena Goderska z Agencji Wspierania Ochrony Środowiska w rozmowie z serwisem, każdy system może działać poprawnie — także szambo czy przydomowa oczyszczalnia — ale tylko pod warunkiem, że jest szczelny, regularnie opróżniany i właściwie serwisowany. Problem zaczyna się wtedy, gdy zbiorniki przeciekają, ścieki są wywożone nielegalnie albo oczyszczalnie są źle eksploatowane.

Problemem są m.in. tereny, na których szybko rozwija się zabudowa. Samorządy nie zawsze nadążają z budową kanalizacji i uzbrajaniem nowych osiedli. Trudności mają też mniej zamożne gminy oraz mieszkańcy, których nie stać na przyłącze, szczelny zbiornik lub prawidłowo działającą oczyszczalnię. Gminy też nie zawsze nadążają z kontrolami.

Mandaty i kontrole bez zapowiedzi

Gminy w całej Polsce kontrolują domy niepodłączone do kanalizacji. Podczas kontroli urzędnicy sprawdzają przede wszystkim, czy właściciele nieruchomości posiadają aktualne umowy z firmami zajmującymi się wywozem nieczystości.

Brak takiej umowy skutkuje mandatem w wysokości 500 zł. Odmowa współpracy z kontrolerami może oznaczać karę do 5 tys. zł.

W skrajnych przypadkach możliwe jest także nałożenie grzywny administracyjnej oraz zobowiązanie właściciela do modernizacji systemu odprowadzania ścieków na własny koszt. Urzędnicy mają prawo przeprowadzać kontrole o każdej porze dnia i nocy, bez uprzedzenia. Próby ukrywania dokumentów lub nieobecność właściciela mogą skutkować wezwaniem policji i dodatkowymi konsekwencjami.

Źródło: portalsamorzadowy.pl

Wybrane dla Ciebie