Zarząd spółki GRENOVIA FAMUR NOWOMAG podjął ostateczną decyzję o likwidacji oddziału w Nowym Sączu, w którym pracę miało ok. 200 osób. Proces ten wiąże się z rozpoczęciem zwolnień grupowych, które obejmą całą załogę zakładu przy ulicy Jana Pawła II. Dla pracowników to koniec wielotygodniowej niepewności, która zapanowała w firmie po pierwszych doniesieniach o restrukturyzacji w grupie kapitałowej.
Niepokój narastał od momentu, gdy pojawiły się informacje o zwolnieniach w innym zakładzie należącym do grupy – Gliniku w Gorlicach. Już wtedy w Nowym Sączu można było usłyszeć głosy przewidujące podobny los dla lokalnej fabryki. – Jeśli tną tam, to oni będą następni – mówili między sobą pracownicy, których obawy okazały się w pełni uzasadnione.
Najbogatszy Polak bije na alarm i uderza w OZE. "Mamy tylko 6 lat"
Górnictwo w odwrocie uderza w producentów
Nowosądecka fabryka od dekad specjalizowała się w produkcji maszyn i urządzeń przeznaczonych dla kopalń węgla kamiennego. Stabilność tego sektora przez lata gwarantowała zakładowi zamówienia i rozwój. Jednak, jak tłumaczy centrala grupy, obecna sytuacja rynkowa jest diametralnie inna. Główną przyczyną problemów jest systematyczny spadek wydobycia węgla w Polsce, co bezpośrednio przekłada się na mniejszą liczbę zamówień na specjalistyczny sprzęt.
Do tego dochodzą problemy finansowe spółek wydobywczych oraz głębokie zmiany na rynku energii, które odsuwają węgiel na dalszy plan. Wśród czynników, które przyczyniły się do podjęcia decyzji o likwidacji, wymieniono również utratę części rynków zbytu, w tym kierunków wschodnich. W rezultacie produkcja, która stanowiła fundament działalności NOWOMAG, w dotychczasowej skali przestała być opłacalna.
Od regionalnej potęgi do zwolnień grupowych
Historia zakładu sięga 1976 r., kiedy powstał jako państwowa fabryka produkująca urządzenia dla górnictwa i energetyki. W 1992 r. przedsiębiorstwo przekształcono w spółkę akcyjną, a od 2003 r. funkcjonowało w strukturach Grupy FAMUR S.A., jednego z liderów branży. W okresie swojej świetności NOWOMAG był jednym z największych pracodawców w regionie, zatrudniając około 1100 osób.
Plany rozwojowe z końca lat 70. zakładały dalszą rozbudowę, w tym budowę nowych hal produkcyjnych i własnej bocznicy kolejowej do transportu ciężkich maszyn. Dziś z tych ambitnych wizji pozostało jedynie wspomnienie. Grupa kapitałowa zdecydowała się skoncentrować swoją działalność przemysłową w większym i bardziej rozbudowanym zakładzie w Gorlicach. Pracownicy z Nowego Sącza czekają obecnie na szczegółowe informacje dotyczące warunków zwolnień i wysokości odpraw, które zarząd ma przekazywać w okresie wakacyjnym.