przemysł

Postawił firmę z problemami na nogi. Mówi, od czego zaczął
WIDEO

Postawił firmę z problemami na nogi. Mówi, od czego zaczął

- Sytuacja finansowa była bardzo trudna. Gdybyśmy mieli kolejny rok, jak poprzedni, to prawdopodobnie nie wystarczyłoby gotówki. Znając nasze szczęście, jakoś byśmy to przeżyli, bo w życiu biznesowym mnóstwo szczęścia. Ale na pewno sytuacja nie była prosta i dług, który był w organizacji, ciążył - mówił o kondycji firmy niecałą dekadę temu Michał Wypychewicz, prezes firmy ZPUE, polskiego giganta sektora elektroenergetycznego, którego wartość wycenia się na blisko 6 miliardów złotych. - Wydaje mi się, że to jest tysiąc małych, drobnych rzeczy, które się przełożyły na ten sukces. Fundamentem, znowu powiem, było szczęście, bo gdyby rynek wtedy jeszcze przysiadł, to byśmy tego nie pozbierali - stwierdził w "Biznes Klasie". - Po drugie, i uważam, że najważniejsze, ważna jest kultura organizacyjna. To, co z tatą zrobiliśmy od razu, zaczynając projekt restrukturyzacji, to przywróciliśmy naszą kulturę organizacyjną, która była oparta o podejmowanie decyzji, ograniczanie biurokracji w firmie, pozytywne emocje, wiarę w ludzi i mówienie, jak świetną firmą ciągle jesteśmy. I ostatnia rzecz, choć nie mniej ważna: duży odziedziczony capex (nakłady inwestycyjne - przyp. red.). Tata każdą złotówkę z biznesu zarobioną w poprzednich latach, inwestował w biznes. I mieliśmy nowoczesny park maszynowy, fantastycznie zorganizowaną produkcję i tylko poukładanie pewnych rzeczy sprawiło, że ten potencjał, który tkwił w środku) bardzo szybko wrócił - dodał.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Tomasz Sąsiada Tomasz Sąsiada
Polski gigant stawia na produkcję w kraju. Prezes tłumaczy, dlaczego
WIDEO

Polski gigant stawia na produkcję w kraju. Prezes tłumaczy, dlaczego

- Jeżeli chodzi o liczbę wyprodukowanych stacji (transformatorowych - przyp. red.) i wygenerowane na tych stacjach wyniki, to jesteśmy najwięksi w Europie. Stale rośniemy, dodatkowo rozwinęliśmy dwie nowe grupy produktowe w ostatnich latach: magazyny energii i systemy do ładowania pojazdów elektrycznych - mówił w "Biznes Klasie" Michał Wypychewicz, prezes firmy ZPUE, polskiego giganta sektora elektroenergetycznego, którego wartość wycenia się na blisko 6 miliardów złotych. - Wszystko jest produkowane w Polsce. Zawsze chcieliśmy mieć w tym produkcie jak największą wartość dodaną do produktu. Jedyną rzeczą dzisiaj, z którą mamy pewne wyzwanie, są baterie. W Europie nie ma baterii litowo-jonowych do magazynów energii. Te fabryki dopiero powstają. I to jest jedyny element, który musimy importować z Azji, Chin i innych kontynentów. Ale całe oprogramowanie, cała warstwa elektroniczna jest produkowana u nas. To kwestia bezpieczeństwa i kontroli danych, sterowania tym urządzeniem. Nie chcemy dopuścić do sytuacji, w której polski klient nie będzie miał pewności, gdzie te jego dane trafiają ani czy to urządzenie nie może być zdalnie wyłączone z innego kontynentu - podkreślił. - Dwa lata temu powiedziałbym, że musimy patrzeć na Chiny, bo to stamtąd przyjdzie fundamentalne wyzwanie dla naszej gospodarki. Dzisiaj nie wiemy, czy ze wschodu, czy z zachodu. Byłem człowiekiem, który darzył Stany Zjednoczone dość dużą sympatią. Teraz, kiedy widzę, jak USA niszczą swój soft power i w jaki sposób wchodzą w interakcje z globalnymi systemami, to dla mnie to jest przerażenie, w ogóle tego nie rozumiem - dodał.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
Tomasz Sąsiada Tomasz Sąsiada