HREIT była jedną z najważniejszych firm w grupie HRE Investments. Sąd zdecydował, że zamiast dalszych prób restrukturyzacji właściwym kierunkiem będzie upadłość.
Doszedł do miliardów. Mówi, jak zarobił pierwsze pieniądze
Sąd postawił na upadłość
Według "Pulsu Biznesu" warszawski sąd upadłościowo-restrukturyzacyjny uznał, że HREIT nie dostanie kolejnej szansy na restrukturyzację. Długi kluczowej spółki z grupy miały sięgać 2,8 mld zł. Syndykiem została spółka Grenda-Restrukturyzacja.
To oznacza, że dalsze decyzje dotyczące majątku HREIT, wierzycieli oraz poszkodowanych klientów będą zapadały już w ramach postępowania upadłościowego. Dla wielu osób, które wpłaciły pieniądze na mieszkania albo inwestycje powiązane z grupą, to kolejny etap walki o odzyskanie środków.
Afera HREIT
Problemy grupy HRE Investments zaczęły się jesienią w 2024 roku. Grupa deweloperska znalazła się w centrum uwagi przez duże opóźnienia inwestycji mieszkaniowych. Klienci, którzy zainwestowali w mieszkania setki tysięcy złotych, nie otrzymali kluczy. Sapota przyznał, że firma ma problemy z płynnością finansową.
Michałowi Sapocie zarzuca się oszukanie 1434 osób na ponad 342 mln zł. Jednak według Prokuratury Okręgowej w Łodzi straty mogą wynieść nawet 2-3 miliardy zł przy 8 tys. poszkodowanych. W opinii śledczych mechanizmy operacyjne HREIT, obejmujące spółki celowe finansowane gotówką od osób prywatnych, miały podobieństwa do piramidy finansowej.
Michał Sapota nie przyznaje się do winy i przedstawia szczegółowe wyjaśnienia podczas przesłuchań.