Sezon grzewczy rozpoczęty. Stało się. Polacy zgłaszają się do spółdzielni

To drugi sezon grzewczy przypadający na czas pandemii koronawirusa. Spadek temperatur spowodował napływ wniosków spółdzielni mieszkaniowych oraz zarządców nieruchomości o uruchomienie dostaw ciepła.

Polacy już marzną. Sezon grzewczy rozpoczęło przez to już wiele spółdzielni (Pixabay)Polacy już marzną. Sezon grzewczy rozpoczęło przez to już wiele spółdzielni
Źródło zdjęć: © Pixabay
Przemysław Ciszak

Chłodny początek jesieni wymógł rozpoczęcie sezonu grzewczego. Jak wynika z analiz firmy Tauron Ciepło, przypada on na ten sam okres co w ubiegłym roku - również rozpoczął się z końcem września, a zakończył w czerwcu br.

Przez ostatnie dni do dostawców ciepła napłynęło wiele wniosków spółdzielni mieszkaniowych oraz zarządców nieruchomości o uruchomienie dostaw.

Dla przykładu na Śląsku już około 90 proc. wspólnot i spółdzielni mieszkaniowych – odbiorców zdecydowało o rozpoczęciu sezonu grzewczego dla swoich mieszkańców.

Koronawirus a praca zdalna. Eksperci ostrzegają

– Jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu grzewczego, kolejne wnioski ze strony spółdzielni mieszkaniowych i zarządców budynków realizujemy na bieżąco, bez zakłóceń – zapewnia Piotr Zalejski, dyrektor departamentu przesyłu Tauron Ciepło.

Jak podkreśla, dostawy ciepła są uruchamiane i wstrzymywane w dowolnym terminie, na wniosek wspólnoty, spółdzielni lub zarządcy obiektu.

Z naszego punktu widzenia, sezon grzewczy trwa tak długo, jak długo życzą sobie tego klienci, czyli odbiorcy ciepła sieciowego. W okresie przejściowym, na początku jesieni, kiedy zapotrzebowanie na ciepło nie jest wysokie, dostawy ciepła do mieszkań w pełni reguluje automatyka pogodowa, która uruchamia lub wyłącza ogrzewanie przy ustalonej temperaturze zewnętrznej. Najczęściej stosowany próg temperatury ustalany na wniosek klienta to około 12-14 stopni Celsjusza – dodaje Piotr Zalejski.

Wybrane dla Ciebie