Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

Skandal w KOWR. "Był maszynką do wyciągania pieniędzy"

8
Podziel się:

100 mln na Eskimosa, 20 mln na pensjonat, kupowanie zadłużonych spółek, pomoc wiceministrowi w przejęciu prywatnej firmy. Skandal goni skandal po wejściu nowej ekipy do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa - informuje "Gazeta Wyborcza" publikując wywiad z wicedyrektorem Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR) Lucjanem Zwolakiem.

Skandal w KOWR. "Był maszynką do wyciągania pieniędzy"
Skandal goni skandal po wejściu nowej ekipy do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (East News, Artur Szczepanski/REPORTER)

Zastępca dyrektora generalnego ośrodka, pytany o najbardziej bulwersujące inwestycje spółki, wskazał na udzielenie gwarancji bankowych firmie Eskimos S.A. na kwotę 100 mln zł. Jego zdaniem, to nie inwestycje a "zaangażowania finansowe.

Zwolak był też pytany o inwestycje związane ze Spółdzielnią Mleczarską Bielmlek z Bielska Podlaskiego, Jurajskim Agro-Fresh Park SA, czy z budową Terminala Intermodalnego w Bydgoszczy.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Na obciachu zarobiła miliony! Polacy pokochali klapki Kubota - Alina Sztoch w Biznes Klasie
To nie jest pytanie do mnie. Choć mogę podpisać się pod stwierdzeniem niegospodarności - odpowiedział.

"GW" przypomniała, że od 1998 r. prezesem spółdzielni mleczarskiej był (z przerwami) Tadeusz Romańczuk, a w 2019 r. - już wiceministrem. Zwróciła uwagę, że wtedy właśnie KOWR udzielił gwarancji kredytowych spółdzielni na 30 mln zł. Spółdzielnia upadła, KOWR stracił 24 mln zł - zauważyła.

Wicedyrektor KOWR powiedział, że nie zna "podobnej sytuacji, by budżet państwa wsparł osoby fizyczne w nabyciu przez nie własności udziałów w przedsiębiorstwie komercyjnym". Dodał, że podobnie jak w przypadku Eskimosa, trwa w tej sprawie postępowanie prokuratorskie.

Sprawdzają 31 spółek. "Szokujące informacje"

Zwolak był też pytany o spółkę Vitera Trade i zakup ok. 100 ha rozrzuconych w kilku województwach. Poinformował, że KOWR przeznaczył na to 6 tys. zł, choć wartość spółki szacowana była na ok. 1 mln zł. - Problem w tym, że przed nabyciem udziałów spłonęła dokumentacja spółki i nie można oszacować wysokości jej zobowiązań. A w hipotekach tych nieruchomości są zapisy, obciążenia na ok. 7 mln złotych - dodał.

Na uwagę dziennikarki, że jest ostrożny w ocenie, Zwolak odparł, że nie może się wypowiadać, bo trwa analiza. - Do końca kwietnia analizujemy działalność 31 spółek strategicznych, nad którymi nadzór sprawuje KOWR - poinformował. - Sądzę, że w połowie maja przedstawimy kolejne informacje, może jeszcze bardziej szokujące niż te obecne - dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(8)
kamil
2 miesiące temu
... a to dlatego KOWR teraz chcąc się wybielić przed opinią publiczną rzucił się z kontrolami na firmy skupujące produkty rolne i próbuje wyciągać kasę na kontrolach za byle uchybienie..a i ten fundusz ochrony rolnictwa, na który wszyscy co cokolwiek skupują mają do KOWRu wpłacać podatek od skupu, to będzie służył na łatanie dziury po tych przekrętach i do generowania kolejnych.
Max
2 miesiące temu
KOWR jeszcze kilka tygodni temu rozdawał kasę na bezsensowne działania u nas w gminie - wiosenne robienie doniczek z kwiatkami dla KGW za 18 tys zł. Albo Gala Gminnego sportu - kolejne kilkanaście tyś zł - no i wójt wygrał wybory :)
$$$$
2 miesiące temu
Dlaczego nikt za to nie odpowie? A zwykli ludzie od kilku lat nie mają pieniędzy za sprzedane owoce. Pisowcy się bawią.
Łukasz
2 miesiące temu
Ratujmy Eskimosa póki jeszcze jest czas. Za chwilę KOWR doprowadzi do upadku i upadnie KOLEJNA chłodnia!!! Do czego to doprowadzi? Gdzie Polskie przetwórstwo? Za chwilę kolejny sezon zbiorów i możliwy problem ze sprzedażą (o ile po przymrozkach będzie co zbierać). W zakładach Eskimos pracują ludzie, zakłady płacą podatki, niech KOWR kontroluje Eskimosa i dalej nie zakłady funkcjonują!
Przemek
2 miesiące temu
Prokuratorskie zarzuty poprosimy. Koniec medialnych ogłoszeń o kolejnym złodziejstwie PISowców. Suweren to wiedział od 8 lat, teraz skupienie na zebraniu dowodów i sprawa do sądu, gdzie trzeba zdejmujemy immunitet, nie ma świętych krów, nie ma już czasu na kolejne miesiące szukania. Czekamy na konkretne decyzje i lawinę pozwów. Na końcu komornik i próba odzyskania kasy