Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. KKG
|

Vinted w ogniu krytyki. "Czuję się oszukana"

60
Podziel się:

Brak ważnych informacji dla konsumentów, dzięki którym mogliby oni uniknąć niekorzystnych dla siebie finansowo decyzji - taki zarzut stawia litewskiej spółce Vinted UOKiK. Urząd wszczął postępowanie wobec serwisu Vinted, jak otrzymał liczne skargi od jego klientów.

Vinted w ogniu krytyki. "Czuję się oszukana"
Klienci platformy Vinted, która umożliwia sprzedaż ubrań, skarżą sie na jakość usług. PAP/Archiwum Kalbar Archiwum Kalbar (PAP, Archiwum Kalbar)

Według komunikatu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, do Urzędu trafiły skargi na spółkę VINTED UAB z Wilna prowadzącą serwis Vinted.pl, na którym konsumenci mogą wystawiać na sprzedaż ubrania i dodatki.

Skargi na Vinted dotyczą między innymi blokowania pieniędzy sprzedającego, jeśli nie przesłał zdjęcia dowodu osobistego czy wyciągu z konta służącego weryfikacji tożsamości.

"Czuję się oszukana" - zarzuty wobec Vinted

Oto jedna z historii, którą przedstawił UOKiK:

"Założyłam konto na platformie sprzedażowej Vinted.pl. W pewnym momencie środki zgromadzone w portfelu Vinted za sprzedane rzeczy zostały zablokowane. Dostałam informację z Vinted, że z uwagi na dokonywanie płatności muszę potwierdzić swoją tożsamość wysyłając skan dowodu osobistego, paszportu lub prawa jazdy. (...) Czuję się oszukana i okradziona, ponieważ skoro taki dokument jest wymagany powinno to być już wymagane przy założeniu konta a nie dopiero po sprzedaży rzeczy. W ten sposób mam zablokowane 307 zł, których nie mogę wypłacić".

Zarzuty stawiane platformie Vinted dotyczą przede wszystkim braku czytelnej informacji udzielonej w odpowiednim momencie, czyli najpóźniej przed podjęciem decyzji o pierwszej transakcji za pośrednictwem serwisu.

Zobacz także: Jessica Mercedes musi zwrócić pieniądze. Od tego UOKiK uzależnia dalsze działania

"Gdyby konsumenci wiedzieli, że w pewnym momencie spółka może uniemożliwić im wypłatę pieniędzy (...), mogliby nie zdecydować się na sprzedawanie rzeczy za pośrednictwem Vinted" - wskazał Chróstny.

Brak jasnej i czytelnej informacji

UOKiK wskazał, że zgodnie z regulaminem serwisu pieniądze ze sprzedaży zgromadzone w e-portfelu sprzedającego może on w dowolnym momencie bez ponoszenia opłat przelać na swoje konto.

"W regulaminie nie ma informacji, że te środki mogą zostać zablokowane, nie jest tam też uregulowana kwestia weryfikacji tożsamości. Więcej – choć też nie wszystkiego - można się dowiedzieć dopiero z Polityki prywatności, która nie wchodzi w treść umowy i nie jest dokumentem odpowiednim na określanie zasad korzystania z serwisu, w tym wypłacania środków ze sprzedaży" - podkreślił Urząd.

W regulaminie Vinted znajdziemy informację o tym, że dostawca usług płatniczych – holenderska spółka ADYEN w przypadku "gdy kwota wpłaty lub wypłaty zbliżać się będzie do określonego progu" może poprosić o dostarczenie kopii paszportu, dowodu tożsamości lub prawa jazdy, a w "dodatkowym etapie kontroli" również o zdjęcie/zrzut ekranu wyciągu z banku z listą transakcji z jednego miesiąca.

"Nie ma tu ani sprecyzowania progów, przy jakich występują te żądania, ani wskazania dodatkowych okoliczności do takiej kontroli, ani informacji o tym, że nieudostępnienie żądanych dokumentów będzie skutkować zablokowaniem dostępu do pieniędzy ze sprzedaży zgromadzonych w e-portfelu" - zauważył UOKiK.

Kolejnym zarzutem wobec Vinted jest brak jasnej i czytelnej informacji dla konsumentów robiących zakupy na platformie. Chodzi o możliwość i sposób robienia zakupów bez ponoszenia opłaty za Ochronę Kupującego.

Polega ona na zwrocie pieniędzy, jeśli nabyty przedmiot nie zostanie wysłany lub dotrze uszkodzony, a także na zapewnieniu bezpiecznej płatności bez udostępnienia danych osobowych sprzedającemu. Opłata za taką ochronę wynosi 2,90 zł plus 5 proc. ceny kupowanego przedmiotu.

Płatna usługa naliczana automatycznie

Według UOKiK w serwisie domyślnie ustawiona jest opcja zakupu z Ochroną Kupującego poprzez kliknięcie w przycisk "Kup teraz" – w takiej sytuacji opłata naliczana jest automatycznie i nie można z niej zrezygnować. Aby jej uniknąć, trzeba wcześniej wybrać przycisk "Zapytaj o przedmiot" i ustalić szczegóły zapłaty oraz wysyłki indywidualnie ze sprzedającym. Ta procedura nie jest jednak ani opisana w regulaminie, ani intuicyjna.

"Vinted nie przekazuje konsumentom informacji o możliwości zakupu przedmiotów bez uiszczania opłaty związanej z Ochroną Kupującego we właściwym czasie, w jasny i jednoznaczny sposób. W efekcie mogą oni nie zdawać sobie sprawy z możliwości zakupu bez konieczności uiszczania tej kwoty. Gdyby o tym wiedzieli, to np. mając już wcześniejsze dobre doświadczenia z danym sprzedającym, mogliby nie zdecydować się na dodatkowo płatną usługę" - opisywał Tomasz Chróstny.

UOKiK przypomniał też, że za stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów grozi kara do 10 proc. rocznego obrotu przedsiębiorcy. W komunikacie wskazano, iż bardzo istotne jest także prawidłowe zabezpieczenie danych pobieranych od konsumentów, toteż Prezes UOKiK poinformował o praktykach Vinted Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, prosząc o zbadanie sprawy na podstawie przepisów RODO.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(60)
Ewelina malin...
3 dni temu
Witajcie czy skończyły się wasze problemy? Odblokowali Wam pieniądze? Co robić ? Dwa dni temu mi zablokowali portfel :(
Anna
miesiąc temu
Żadnego wysyłania wrażliwych danych,ludzie bądźcie ostrożni. Te dane mogą zostać wykorzystanie,wystarczy pierwszy lepszy haker i po zawodach.Mogą zostać sprzedane.Nikt ich w żaden sposób nie chroni.Aż mnie zadziwia że ludzie są aż tak naiwni.
Natalia
miesiąc temu
Mi zablokowałi 370 złotych:( Masakra jakaś z nimi a jeszcze do tego ta ochrona praw kupujących za którą płacisz przy każdym zakupie nie działa. Kupiłam kiedyś body na Vinted które było opisane jak nowe a okazało się całe w dziurach to za wysyłkę zwrotną musiałam płacić sama!
Kamila
2 miesiące temu
Ludzie, Nas jest mnóstwo oszukanych!!! Mi zablokowali 1303 zł i nie chcą zwrócić!!! Piszcie skargi do UOKiK!!! Idźcie do adwokata!!! Róbcie coś z tym!!! Nie oddajcie nawet złotówki!!! Piszcie wszędzie gdzie się da!!! Swoimi słowami jak umiecie, im Nas więcej, tym dla nas lepiej! Odzyskamy kasę!
Oszukany
2 miesiące temu
Ja mam problem z Allegro, który również wyłudza w ten sposób dane osobowe. Nie ma możliwości konwersacji z pracownikiem odpowiedzi wysyłane przez "boty".
...
Następna strona