Japonia, drugi największy nabywca LNG na świecie, ograniczyła import gazu po wybuchu wojny pod koniec lutego. Z danych o ruchu statków wynika, że w okresie marzec-czerwiec spadł on o ok. 7 proc. rok do roku.
W czerwcu dziewięć największych japońskich firm energetycznych wyprodukowało ok. 17,3 TWh energii z gazu, czyli o 16 proc. mniej niż rok wcześniej - wynika z danych przytaczanych przez Bloomberga. W tym samym czasie produkcja energii z węgla wzrosła o 4,6 proc. To efekt ograniczenia dostaw przez cieśninę Ormuz oraz konfliktu na Bliskim Wschodzie, który wpływa na ok. 1/5 światowego eksportu.
Jest najbogatszym Polakiem. Tak zarobił pierwszy milion
Ceny spot azjatyckiego LNG są obecnie o ok. 70 proc. wyższe niż przed wojną, co osłabia opłacalność paliwa dla japońskich spółek użyteczności publicznej.
Jednocześnie po wzroście cen węgla w Australii do najwyższego poziomu od 2023 r. na początku czerwca kontrakty terminowe potaniały od tego czasu o ok. 15 proc.
Indie też zwiększyły wydobycie
Wiosną wojna USA i Izraela z Iranem rozkręciła też wydobycie węgla w Indiach. Zarówno dla gospodarstw domowych, jak i dla przemysłu, węgiel jest tańszą alternatywą dla gazu, sprowadzanego głównie z Bliskiego Wschodu. Zdaniem ekspertów węgiel pozostanie głównym źródłem energii w Indiach na kolejne dekady. Wciąż nazywany jest w Indiach czarnym złotem.
Rząd szacuje wielkość złóż na ok. 400 mld ton, co ma wystarczyć na 100-150 lat wydobycia. Według indyjskich władz wydobycie tego surowca podwoiło się w ostatniej dekadzie do ponad 1 mld ton rocznie.
- Za prądem stoi głównie węgiel - mówiła w kwietniu Reshmi Vasudevan, ekspertka z Delhi zajmująca się zmianami klimatycznymi i energią odnawialną. Zaznacza, że blisko trzy czwarte energii elektrycznej wciąż pochodzi z węgla.
Źródło: PAP