Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Szczepienia przeciw grypie. Bezprecedensowa akcja na Wyspach i w Stanach. A w Polsce?

Brytyjczycy zaszczepią w tym roku na grypę 30 mln swoich obywateli, Amerykanie - 179 mln. Polska ma w planach kupno 3 mln dawek. Jak tłumaczą eksperci, w czasie pandemii koronawirusa takie szczepienie ma swój pozytywny efekt. Dlatego firmy medyczne lobbują za bardziej zdecydowanymi krokami także u naszych rządzących. A kursy ich akcji szybują w górę.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Czy ministerstwo zdrowia wprowadzi powszechny obowiązek szczepienia dzieci na grypę?

Rząd USA zamówił w tym roku rekordową dawkę szczepionki przeciw sezonowej grypie. Ma ją dostać od 171 do nawet 179 mln obywateli. Jak podaje stacja CNBC, koszt całej operacji to 1,6 mld dolarów. Cały amerykański rynek dla tego produktu medycznego wyceniany jest na 4 mld dol.

Amerykanie i Brytyjczycy szczepią się na potęgę

Najwięcej na rządowym zamówieniu zyskają dwaj światowi producenci szczepionek: Sanofi Pasteur (dostarczy 65 mln dawek) oraz CSL z Australii (54 mln szczepionek).

Rząd USA zaleca przyjęcie w tym roku szczepionki przeciwko grypie wszystkim obywatelom powyżej 6. miesiąca życia. Stany to kraj, gdzie odsetek szczepień jest bardzo wysoki. Szacuje się, że na grypę szczepi się tam 44 proc. dorosłych i aż 56 proc. dzieci. Skuteczność szczepionek ocenia się na 50 do 60 proc.

Rekordowa liczba zakażeń. Emilewicz: to nie przez wybory

Podobną akcję na niespotykaną dotychczas skalę przeprowadzi też tej jesieni Wielka Brytania. Serwis Pulse donosi, że rządowe zamówienie to 30 mln dawek. To najwięcej w historii tego kraju. Jak przypomina stacja BBC, w ubiegłym roku rząd zamówił 25 mln dawek, a z darmowego szczepienia skorzystało 15 mln Brytyjczyków.

Firma Sanofi Pasteur, która dostarczy ponad jedną trzecią rządowego zamówienia, przyznaje, że mamy do czynienia z "bezprecedensowym popytem na szczepionki przeciw grypie na całym świecie". To dlatego koncern uruchomił nadzwyczajne siły, by zdążyć z dostawą zamówień.

Na Wyspach bezpłatnie szczepionkę otrzymają m.in. kobiety w ciąży, osoby po 65. roku życia, lekarze pierwszego kontaktu, chorzy przewlekle na choroby krążenia, układu oddechowego i odpornościowego oraz dzieci powyżej drugiego roku życia. Pozostali będą musieli za nią zapłacić 15 funtów.

Z lipcowego raportu think-tanku International Longevity Centre (ILC) wynika, że koszt operacji to ok. 295 mln funtów.

Polska na razie kupuje ostrożnie

Szczepionkę na grypę zamówił także rząd polski. Kilka dni temu wiceminister zdrowia Waldemar Kraska powiedział w RMF FM, że Polska kupiła już 1,5 mln dawek szczepionki sezonowej i zamierza dokupić jeszcze drugie tyle. Pierwsza partia zamówienia ma trafić do nas w połowie września.

Szczepionki kupują też niektóre samorządy. Poznań wyda w tym roku na ten cel 300 tys. zł. Bezpłatną szczepionkę dostaną osoby po 60. roku życia i pensjonariusze wybranych placówek prowadzonych przez miasto. Łącznie 5 tys. osób.

Z kolei w Gdyni w tym roku bezpłatnymi szczepieniami przeciwko sezonowej grypie ma zostać objętych 400 osób w wieku powyżej 65 lat. - Są one w 50 proc. refundowane przez NFZ. Ich koszt jest stosunkowo niewysoki, stąd decyzja o zapewnieniu darmowych szczepień – tłumaczy Anna Melki, dyrektor Gdyńskiego Centrum Zdrowia.

Dr Grzegorz Juszczyk, dyrektor Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny zwraca uwagę na bardzo niski wskaźnik szczepień w Polsce. Wynosi on 4,4 proc.

Odsetek zaszczepionych Polaków w poszczególnych grupach wieku wygląda tak: dzieci do lat 4 - 0,63 proc.; w wieku 5 do 14 lat - 0,96 proc.; a w przedziale od 15 do 64 roku życia -1,58 proc. W w grupie wiekowej 65 lat i więcej jest to 8,31 proc. - wylicza Juszczyk.

Co ma grypa do COVID-19?

Zdaniem niektórych ekspertów najbardziej niepokojący jest znikomy wskaźnik szczepień wśród małych dzieci. Okres dziecięcy wiąże się z największym ryzykiem wystąpienia grypy o ciężkim przebiegu i powikłań pogrypowych. Dane Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) pokazują, że na grypę zapada co roku od 20 do 30 proc. dzieci, podczas gdy wśród dorosłych odsetek ten wynosi 10 proc.

Dzieci są również transmiterem wirusa zwiększającym ryzyko zakażenia u innych osób - od rówieśników po seniorów.

Powodem, dla którego znaczenie szczepień u dzieci rośnie, jest obecna pandemia koronawirusa. Wszystko ze względu na to, że wirus grypy nie tylko może wywołać wspólną infekcję z koronawirusem. Dodatkowo objawy grypy u dzieci nakładają się na objawy COVID-19, co może utrudnić diagnozę.

- Rekomenduję bardzo mocno szczepienia na grypę dla jak największej grupy osób – mówi prof. Krzysztof Pyrć, wirusolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego. I dodaje: - Szczepionka na grypę nie uchroni przed zakażeniem koronawirusem, natomiast zapobiegnie koinfekcjom. W mojej opinii jednym z istotnych czynników odpowiedzialnych za ciężki przebieg COVID-19 w sezonie zimowym są właśnie koinfekcje z innymi wirusami lub bakteriami, z wirusem grypy na czele. Zakup szczepionek powinien być przynajmniej rozważony i powinna temu towarzyszyć rzetelna akcja informacyjna.

Koncerny chcą szczepić dzieci

Jak dowiedział się money.pl, koncern Astra Zeneca – jeden z dostawców szczepionek na grypę w Polsce, złożył właśnie do Ministerstwa Zdrowia petycję o objęcie dzieci powszechnym obowiązkiem szczepienia na grypę.

Firma zwraca uwagę, że powszechne szczepienia dla dzieci to też lepsze zarządzanie w przedszkolach i szkołach. "Gorączka i kaszel są teraz postrzegane jako objawy COVID-19, które wywołują strach i chaos w funkcjonowaniu systemu" – argumentują jej przedstawiciele.

Powołują się też na zalecenia WHO, która rekomenduje szczepienie przeciw grypie przed drugą falą COVID. A także opinię Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego i Konsultanta Krajowego w Dziedzinie Pediatrii, którzy zalecają wprowadzenie w nadchodzącym sezonie powszechnych szczepień przeciwko grypie u dzieci od 6. do 59. miesiąca życia oraz w grupach ryzyka do 18. roku życia.

Czy resort zdrowia uwzględni ich postulaty? Z odpowiedzi biura prasowego ministerstwa wynika, że 27 lipca zostało powołanych pięć podgrup w ramach specjalnego zespołu do spraw opracowania strategii działań związanych ze zwalczaniem epidemii COVID-19.

Jedna z wyodrębnionych grup ekspertów ma przygotować plan postępowania ze zwiększoną zachorowalnością grypy. Zespół ma zakończyć prace z końcem sierpnia, by od września gotowa była strategia związana z ewentualną drugą falą epidemii.

Producenci szczepionek liczą zyski

Zwiększone zapotrzebowanie na szczepionki przeciwko grypie to czas żniw dla producentów szczepionek. Wraz z Bartoszem Krzesiakiem, analitykiem giełdowym z Domu Maklerskiego Navigator oraz ekspertem BCC prześledziliśmy, jak firmy szczepionkowe radzą sobie na giełdach od czasu ogłoszenia pandemii. Wybraliśmy te koncerny, które dostarczają szczepionki na polski rynek i są rekomendowane przez NIZP-PZH.

Sanofi

Po grudniowych pierwszych doniesieniach o zachorowaniach na koronawirusa, zanim oficjalnie pandemia dotarła do Europy, w ciągu tygodnia akcje Sanofi zyskały ponad 10 proc. Reakcja inwestorów wynikała z faktu, że koncern już w przeszłości pracował nad leczeniem SARS. Dzięki informacjom o rozpoczęciu badań nad szczepionką przeciwko COVID-19 w drugiej połowie lutego notowania firmy zbliżały się do maksimów historycznych z lipca 2015 r.

W połowie marca - w wyniku gwałtownych spadków na globalnych rynkach finansowych - kurs spadł o prawie 27 proc. Jednak akcje szybko odbiły i już pod koniec kwietnia notowania wróciły do poziomu sprzed pandemii.

Od końca kwietnia z delikatnymi korektami kurs Sanofi porusza się w trendzie wzrostowym zbliżając się do swoich historycznych szczytów. Jest nawet szansa, że je przebije.

Astra Zeneca

Panika na rynkach finansowych wywołana pandemią COVID-19 nie ominęła też notowań brytyjskiego koncernu farmaceutycznego Astra Zeneca, którego kurs osiągnął dołek 16 marca. Szybko jednak nastąpiło odbicie i już po miesiącu notowania wróciły do poziomów z drugiej połowy lutego, a 21 lipca osiągnął historyczny szczyt (od 16 marca do 21 lipca kurs wzrósł o blisko 50 proc.).

Wysokie oczekiwania inwestorów związane są z ostatnimi wynikami z pierwszej fazy testów klinicznych, które zostały opublikowane w renomowanym czasopiśmie branżowym "Lancet Medical Journal". Astra Zeneca z naukowcami z uniwersytetu Oxford potwierdziła w nich, że ich szczepionka - na tym etapie badań - przynosi obiecujące rezultaty.

Choć obecnie kurs jest w delikatnej korekcie, to wciąż wydaje się, że porusza się w silnym trendzie wzrostowym. Przeciętny inwestor w kwestiach medycznych jest zazwyczaj laikiem, więc wszelkie pozytywne doniesienia w postępach prac nad szczepionką traktowane są jako mocna gwarancja tego, że szczepionka faktycznie lada chwila się pojawi, wobec czego można się spodziewać, że notowania spółki podtrzymają obecny trend.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na#dziejesie

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
31-07-2020

Plan-demia?Rząd USA zaleca w tym roku obywatelom od 6 m życia szczepienia przeciwko grypie... rekordowa ilość szczepień w tym roku w USA i Wielkiej Brytanii... … Czytaj całość

01-08-2020

KikiJestem wolna. Sie nie szczepie smiercią

01-08-2020

AsPani Kasiu może pani wyszczepic siebie i cała rodzina tylko nie pani nie zmusza innych do eksperymentowania na ich ciałach

Rozwiń komentarze (485)