Szczyt G7 w Evian irytuje sąsiadów. Szwajcarzy niezadowoleni

Szczyt G7 w Evian we Francji, nad jez. Genewskim wywołuje duże niezadowolenie w sąsiedniej Szwajcarii – napisał portal Politico. Władze w Bernie irytuje szczególnie konieczność ponoszenia kosztów związanych z ochroną granicy oraz "nadzorowaniem tysięcy protestujących przeciwko szczytowi".

EVIAN-LES-BAINS, FRANCE - JUNE 15: French President Emmanuel Macron greets U.S. President Donald Trump during the G7 Summit at Hotel Royal Evian on June 15, 2026 in Evian-les-Bains, France. Leaders from the Group of 7 (G7) countries convened in Evian, France, near the Swiss border, for their annual summit to discuss challenges to peace and security for Ukraine and Europe, the situation in the Middle East, and other geopolitical issues. (Photo by Isabel Infantes-Pool/Getty Images)Prezydent Emmanuel Macron wita Donalda Trumpa na szczycie G7 w Evian we Francji, niedaleko granicy z Szajcarią
Źródło zdjęć: © GETTY | Pool
Przemysław Ciszak

Przyczyną silnego, jak podkreśla Politico, niezadowolenia rządu Szwajcarii, a szczególnie władz kantonu i miasta Genewy są koszty związane z ochroną granicy francusko-szwajcarskiej, która w tym regionie przebiega na Jeziorze Genewskim.

Berno szacuje koszt związany z zabezpieczeniem granicy i nadzorem nad protestami od 21,7 do 27,2 mln euro. To m.in. wydatki związane z mobilizacją dodatkowych sił policji oraz ok. 4 tys. żołnierzy. Według cytowanego przez Politico dyrektora ds. komunikacji w genewskim departamencie bezpieczeństwa, Laurenta Paoliello, Francja odmawia pokrycia tych wydatków.

Scholz, Merkel, Macron. Krytykuje liderów UE. Mówi o skutkach ich polityki

Większość uczestników szczytu dociera na miejsce przez lotnisko w Genewie, a - jak podkreśla Politico - "dziesiątki tysięcy protestujących gromadzą się po szwajcarskiej stronie granicy, gdzie planują organizować wiece".

W poniedziałek, w dniu rozpoczęcia szczytu, szwajcarska policja starła się z ok. 600–700 protestującymi. W efekcie zakazano wszystkich zgromadzeń publicznych na czas szczytu.

Szwajcarii zależy na tym, by nie powtórzyły się gwałtowne protesty z 2003 r. podczas szczytu G8 (z udziałem Rosji), które - jak napisało Politico - spustoszyły Genewę. Portal przypomniał, że dwa lata wcześniej w Genui policja zastrzeliła jednego z uczestników zamieszek, do których doszło podczas szczytu G8, a kilkaset osób odniosło obrażenia.

Grupę G7 tworzą obecnie: Francja, Japonia, Kanada, Niemcy, USA, Wielka Brytania i Włochy. Rosja została wykluczona w 2014 r. po aneksji Krymu. Obecny szczyt trwa do środy; uczestniczą w nim prezydenci Francji Emmanuel Macron i USA Donald Trump oraz premierzy pozostałych państw członkowskich.

Wybrane dla Ciebie