Szefom firm odzieżowych to się nie spodoba. Tysiące ludzi nie chcą nowych ubrań

Statystyczny Polak wybiera się do sklepu po nową garderobę przynajmniej raz w miesiącu. Są jednak śmiałkowie, którzy postanowili się z tej statystyki wyłamać. Organizacja Projekt Klimatyczny założyła na Facebooku wydarzenie "Nie kupię nowych ubrań przez cały rok 2020".

Statystyczny Polak wybiera się do sklepu po nową garderobę przynajmniej raz w miesiącu. Są jednak śmiałkowie, którzy postanowili się z tej statystyki wyłamać.
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Michałowski
Marcin Łukasik

"Temat nie dotyczy dzieci i niezbędnych butów. Chodzi o nas dorosłych i nasze świadome wybory. (…) Gdy zabranie nam wody, ubranie się w nowe markowe rzeczy, niewiele nam da. Syntetykiem, jakim jest np. akryl, również nie nakarmimy rodziny" – czytamy w opisie wydarzenia.

W tym momencie do akcji przyłączyło się 6 tys. osób. Jedną z nich jest pani Anna. - Minimalizm i ograniczanie liczby rzeczy są mi bardzo bliskie – tłumaczy. - Dwa lata temu zaczęłam bardziej świadomie myśleć o tym, co kupuję. Przed zakupem zadawałam sobie pytanie, czy dana rzecz jest mi realnie potrzebna. Okazało się, że wcale nie potrzebuję 15-go t-shirta, wystarczy mi po kilka egzemplarzy różnych części garderoby, które przydadzą się na różne okazje. Teraz postanowiłam, że sprawdzę, czy da się żyć w ogóle bez kupowania rzeczy.

Akcję nagłaśniają także znane Polki. - Jestem bardzo ciekawa, jak mi pójdzie i czy rzeczywiście mam w domu tylko to, co naprawdę jest mi potrzebne. Dziś rano pierwszy sukces: po wyświetleniu reklamy z OBŁĘDNIE piękną (i tanią!) kiecką policzyłam do dziesięciu i zajęłam się czymś innym. Trzymajcie kciuki - taki post na Facebooku umieściła pisarka Sylwia Chutnik. Oprócz niej wyzwanie związane z niekupowaniem ubrań podjęły także Joanna Bator i Grażyna Plebanek.

Obejrzyj: Ciemna strona second handów. Mało kto wie, co dzieje się z zalegającymi ubraniami

Akcja Projektu Klimatycznego jest skierowana do konsumentów. Ma ich zachęcać do umiaru i świadomych zakupów. Jednak solidny prztyczek w nos tak naprawdę należy się branży modowej, na której spoczywa odpowiedzialność za wiele szkodliwych zjawisk.

Biznes musi się kręcić

Moda to biznes: sprzedaż, zyski i miejsca pracy. Jak podaje portal statista.com, w tym roku wartość globalnego rynku odzieżowego przekroczy 1,5 biliona dolarów. Z kolei wg firmy badawczej McKinsey wartość tego przemysłu przekroczyła już 2,4 biliona dolarów… trzy lata temu.

Tych gór pieniędzy nie udałoby się wypracować bez specyficznego modelu biznesowego. Polega on na masowej produkcji towarów, których jakość i trwałość są często dyskusyjne.

Taka odzież błyskawicznie trafia do sprzedaży. Średnio co miesiąc klienci dostają nową kolekcję. Zara wydaje 24 kolekcje rocznie, a H&M od 12 do 16 swoich kolekcji.

Gdy ubranie się znudzi albo zużyje, trafia na śmietnik. Amerykanie pozbywają się aż 16 milionów ton ubrań rocznie. A potem kupują nowe.

Podczas gdy zużyta garderoba w zastraszającym tempie ląduje w koszach, bardzo dużo osób nie ma w czym chodzić. Na tym polega największy paradoks zjawiska fast fashion.

Jednak branża tekstylna ma więcej grzechów na sumieniu: niskie stawki i trudne warunki pracy w szwalniach w Indiach, Bangladeszu czy Pakistanie. Do tego wysokie koszty transportu i wreszcie straty dla środowiska.

Gigantyczne koszty dla środowiska

Do wyprodukowania jednego bawełnianego t-shirtu - zgodnie z danymi Fundacji Nasza Ziemia - trzeba zużyć ok. 2,5 tys. litrów wody. Dodatkowo żeby nadać jej kolor i fakturę trzeba zużyć 100 ml chemikaliów. Para dżinsów to z kolei 8 tys. litrów wody.

Coraz więcej osób zauważa te fakty. Czy zatem prztyczek w nos od 6 tys. osób, które zadeklarowały, że nie kupią nowych ubrań w tym roku, zaboli szefów takich molochów, jak H&M czy Zara? Niektórych może trochę wystraszy.

W październiku 2019 roku Karl-Johan Persson, prezes H&M, powiedział, że moda na ekologiczne podejście do konsumpcji może być zagrożeniem dla miejsc pracy.

- To może mieć niewielki wpływ na środowisko, ale będzie miało przerażające konsekwencje społeczne – stwierdził miliarder.

Jego zdaniem lepiej jest inwestować w odnawialne źródła energii i ulepszone materiały, niż ograniczać konsumpcję. Pewne jest jedno: wtedy fortuna prezesa H&M nie stopnieje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 16.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.1.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 16.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.1.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 16.1.2026
Trump grozi cłami ws. Grenlandii. Wystarczy, że państwa się sprzeciwią
Trump grozi cłami ws. Grenlandii. Wystarczy, że państwa się sprzeciwią
Rusza konkurs Change Makers. Startupy powalczą o wejście do programu Sebastiana Kulczyka
Rusza konkurs Change Makers. Startupy powalczą o wejście do programu Sebastiana Kulczyka
Polska elektrownia jądrowa. Prezes mówi, na jakim etapie jest budowa
Polska elektrownia jądrowa. Prezes mówi, na jakim etapie jest budowa
JSW nie zrealizowała planu wydobycia. Wskazali przyczynę
JSW nie zrealizowała planu wydobycia. Wskazali przyczynę
Rosja pozwanymi w USA. Stawką carskie obligacje
Rosja pozwanymi w USA. Stawką carskie obligacje
Raport o mieszkaniach nie zostawia złudzeń. Mówi tak 7 na 10 Polaków
Raport o mieszkaniach nie zostawia złudzeń. Mówi tak 7 na 10 Polaków
Drogie ogrzewanie pompą ciepła? Oto dlaczego zimą rachunek może być wyższy
Drogie ogrzewanie pompą ciepła? Oto dlaczego zimą rachunek może być wyższy
Inwestorzy stracą furtkę. Rząd szykuje zmiany
Inwestorzy stracą furtkę. Rząd szykuje zmiany
Finanse Rosjan w kolejnej pułapce. Skutkuje falą niewypłacalności firm
Finanse Rosjan w kolejnej pułapce. Skutkuje falą niewypłacalności firm